Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Rosja przeprowadza jeden z największych ataków dronów na ukraińskie Zaporoże

FILE: Ratownik idzie przed domem mieszkalnym uszkodzonym po rosyjskim ataku na Zaporoże, 19 grudnia 2025 r.
FILE: Ratownik idzie przed domem mieszkalnym uszkodzonym po rosyjskim ataku na Zaporoże, 19 grudnia 2025 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Euronews
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Rosja przeprowadziła w piątek zmasowany atak dronów na Zaporoże. Trafła w dziesiątki budynków, ale nie spowodowała żadnych ofiar. Ukraina przechwyciła większość dronów.

Rosja przeprowadziła "jednen z najbardziej masowych" ataków dronów w Zaporożu w nocy w piątek, jak nazwały to lokalne władze. Rosjanie kontynuowali ataki na ukraińską infrastrukturę cywilną i energetyczną w ramach wojny totalnej, która niedługo będzie trwała już cztery lata.

Co najmniej dziewięć rosyjskich dronów uderzyło w miasto, uszkadzając dziesiątki budynków mieszkalnych i inną infrastrukturę cywilną, napisał w piątek na Telegramie szef administracji regionalnej Iwan Fiodorow. Urzędnik poinformował, że nie było ofiar.

Według ukraińskich sił powietrznych, Rosja wystrzeliła 116 dronów dalekiego zasięgu na Ukrainę, z czego 86 zostało przechwyconych, a 27 kolejnych osiągnęło swoje cele.

Dzień wcześniej, w Nowy Rok, Kreml przeprowadził ponad 200 ataków dronów, aby "wprowadzić wojnę w Nowy Rok", jak powiedział prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, wzywając do dalszego wsparcia, aby zapewnić, że jego kraj jest przygotowany do dalszej obrony siebie i swoich obywateli.

"Zabójstwa muszą zostać zatrzymane - nie może być przerw w ochronie ludzkiego życia. Jeśli ataki nie ustaną nawet podczas świąt noworocznych, to dostawy środków obrony powietrznej nie mogą zostać opóźnione. Nasi sojusznicy dysponują niezbędnym sprzętem".

Zełenski ogłosił w piątek, że w ciągu najbliższych kilku dni odbędzie się seria spotkań, w tym rozmowy na najwyższym szczeblu "koalicji chętnych", ponieważ Europa stara się wzmocnić obronę Ukrainy przed rosyjskimi atakami i omówić strategię w trwających rozmowach pokojowych.

"6 stycznia odbędzie się spotkanie na szczeblu przywódców - przywódców europejskich i przywódców Koalicji Chętnych" - powiedział ukraiński prezydent.

"Przygotowujemy się teraz, aby zapewnić, że spotkanie będzie produktywne, że wsparcie wzrośnie i że będzie większe zaufanie polityczne zarówno do gwarancji bezpieczeństwa, jak i do porozumienia pokojowego. Dziękuję wszystkim, którzy nam pomagają".

Oskarżenia Moskwy nie ustają

Tymczasem ukraińska armia poinformowała w piątek, że uderzyła tylko w "cele wojskowe", dzień po tym, jak Rosja oskarżyła Kijów o rzekome ostrzelanie dronami hotelu i kawiarni na okupowanym południu Ukrainy, zabijając 27 osób.

W komentarzu dla AFP, rzecznik ukraińskiej armii Dmytro Lykhoviy oskarżył Rosję o wielokrotne uciekanie się do "dezinformacji i fałszywych oświadczeń".

"Siły Obronne Ukrainy przestrzegają norm międzynarodowego prawa humanitarnego i uderzają wyłącznie we wrogie cele wojskowe" - powiedział.

Ukraińska Służba Wywiadu Zagranicznego oświadczyła w piątek, że Rosja przygotowuje się do zaaranżowania "prowokacji na dużą skalę z ofiarami w ludziach", bez podania dowodów.

Oskarżenia pojawiły się również tuż po tym, jak prezydent Rosji Władimir Putin, minister spraw zagranicznych Siergiej Ławrow i inni urzędnicy Kremla oświadczyli, że stanowisko Moskwy zaostrzy się po rzekomym ataku dronów na rezydencję Putina w nocy w poniedziałek.

Rosja najpierw odmówiła dostarczenia dodatkowych dowodów, ale następnie opublikowała wideo, na którym widać jeden z dronów, który zaatakował daczę Putina.

Nie przedstawiono jednak żadnego dowodu potwierdzającego, że domniemany atak dronów miał miejsce w pobliżu rezydencji Putina. Euronews nie mógł niezależnie zweryfikować autentyczności materiału ani miejsca, w którym został nakręcony.

Kijów odrzucił te twierdzenia jako sfabrykowane i ostrzegł, że są one częścią moskiewskich prób wykolejenia wysiłków podejmowanych przez USA w celu osiągnięcia porozumienia pokojowego w ostatnich tygodniach.

Najwyżsi urzędnicy UE i USA powtórzyli to, a szefowa polityki zagranicznej UE Kaja Kallas oskarżyła Rosję o promowanie "bezpodstawnych roszczeń", określając zarzut jako "celowe odwrócenie uwagi".

Ambasador USA przy NATO Matthew Whitaker również poddał w wątpliwość zarzuty Rosji, stwierdzając, że zamiast tego chciałby zobaczyć dane amerykańskiego wywiadu.

"Nie jest jasne, czy to faktycznie miało miejsce" - powiedział Whitaker w wywiadzie dla Fox Business.

CIA oceniła również, że Ukraina nie była celem ataku na rezydencję prezydenta Rosji w raporcie dostarczonym prezydentowi USA Donaldowi Trumpowi, poinformowali przedstawiciele amerykańskich mediów.

Dodatkowe źródła • AP, AFP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

"Gwarancje bezpieczeństwa USA-Ukraina uzgodnione w 100%", mówi Zełenski po spotkaniu z Trumpem

Ukraina i USA zgadzają się co do większości punktów planu pokojowego z wyjątkiem Donbasu i elektrowni jądrowej, mówi Zełenski

Ukraina żąda ekstradycji "archeologa Putina" z Polski