Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Unijne miliardy na obronność coraz bliżej realizacji, jednak prezydent ma wątpliwości

Prezydent nie przesądza, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program SAFE
Prezydent nie przesądza, czy podpisze ustawę wdrażającą unijny program SAFE Prawo autorskie  Euronews/Paweł Głogowski
Prawo autorskie Euronews/Paweł Głogowski
Przez Agata Todorow
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Projekt ustawy wdrażającej Finansowy Instrument Zwiększenia Bezpieczeństwa (SAFE) został uchwalony przez Sejm po burzliwej, chwilami bardzo napiętej dyskusji. Dokument trafi teraz pod obrady Senatu, a finalne rozstrzygnięcie znajdzie się w rękach prezydenta, który ma wątpliwości.

Za przyjęciem ustawy opowiedziało się 236 posłów, 199 było przeciw, a czterech wstrzymało się od głosu. Projekt uzyskał poparcie Koalicji Obywatelskiej, Lewicy, PSL oraz Polski 2050. Przeciw zagłosowali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości oraz Konfederacji.

REKLAMA
REKLAMA

Program SAFE dysponuje budżetem 150 mld euro, z czego Polsce przypadło niemal 44 mld euro, czyli około 180–185 mld zł. Pożyczka będzie spłacana przez 45 lat, ale stanowi znaczące wsparcie dla sił zbrojnych i krajowego przemysłu obronnego.

Polityczny spór dotyczy nie tylko samej idei finansowania obronności z unijnej pożyczki, ale także skali zadłużenia oraz warunków, na jakich środki miałyby zostać uruchomione.

Los ustawy wdrażającej europejski program SAFE nie jest jeszcze przesądzony. Prezydent sygnalizuje, że przed podjęciem decyzji chce mieć pełną jasność co do konsekwencji finansowych i prawnych wieloletniego zobowiązania, które sięgałoby aż 2070 roku. Jednocześnie krytykuje zaostrzony ton debaty po słowach ministra finansów, który w publicznym wystąpieniu ocenił, że każdy, kto sprzeciwia się wdrożeniu programu SAFE, jest "albo głupcem, albo zdrajcą”, argumentując przy tym, że pożyczka na zbrojenia jest dla Polski korzystna i że "lepiej być państwem zadłużonym niż bezbronnym”.

Prezydent wskazuje, że tak daleki horyzont wymaga szczególnej ostrożności. Podkreśla, że decyzja nie może być podejmowana ani pod wpływem strachu, ani w atmosferze bezkrytycznego entuzjazmu.

Prezydent Polski Karol Nawrocki (po lewej) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski biorą udział w oficjalnej ceremonii powitalnej przed spotkaniem w Pałacu Prezydenckim.
Prezydent Polski Karol Nawrocki (po lewej) oraz prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski biorą udział w oficjalnej ceremonii powitalnej przed spotkaniem w Pałacu Prezydenckim. AP Photo/Czarek Sokołowski

W centrum jego wątpliwości pozostają mechanizmy warunkowości oraz system zabezpieczeń antykorupcyjnych. Odwołując się do doświadczeń z realizacją KPO, zaznacza, że powiązanie wypłat środków z określonymi wymogami może w praktyce rodzić napięcia i wpływać na stabilność planów modernizacyjnych. Jak podkreśla, część obaw została podczas posiedzenia Rady Bezpieczeństwa Narodowego wyjaśniona, lecz nie wszystkie.

Nie na wszystkie pytania padły odpowiedzi. Część obaw oczywiście strona rządowa starała się mitygować. Część obaw pozostała. Mamy jeszcze czas w Senacie.
Karol Nawrocki na antenie Polsat News.

"Bezpieczeństwo kraju wymaga natychmiastowych inwestycji w uzbrojenie"

W kontekście dyskusji nad wykorzystaniem i spłacaniem środków z programu SAFE, eksperci podkreślają znaczenie natychmiastowych inwestycji w bezpieczeństwo Polski. Zwracają uwagę, że "zagrożenie ze wschodu" może mieć dalekosiężne konsekwencje, a czas na przygotowanie się do odpowiedniej obrony jest ograniczony.

Prof. dr hab. Krzysztof Miszczak,kierownik Zakładu Bezpieczeństwa Międzynarodowego z Instytutu Studiów Międzynarodowych Kolegium Ekonomiczno-Społecznego SGH wskazuje, że środki z pożyczki będzie można wykorzystać teraz i pozwolą one na skuteczne wzmocnienie zdolności obronnych.

"Jeżeli mamy zagrożenie naszej suwerenności ze wschodu, inwestycje w uzbrojenie są priorytetowe i konieczne już teraz – nawet jeśli pożyczkę będziemy spłacać przez dziesięciolecia”.

Ekspert podkreśla, że program SAFE to także wsparcie dla krajowego przemysłu obronnego.

"Środki z programu SAFE pozwalają maksymalnie wzmocnić obronność kraju, a polski przemysł obronny na tym skorzysta, szczególnie we współpracy z partnerami zagranicznymi”.

Według prof. Miszczaka, pożyczka umożliwia realizację inwestycji w uzbrojenie w odpowiednim czasie, co jest kluczowe, ponieważ dostępne analizy wskazują, że do potencjalnego konfliktu zbrojnego w Europie może dojść w ciągu najbliższych dziesięciu lat.

Rząd: miliardy dla krajowego przemysłu

Premier Donald Tusk argumentuje, że realizacja programu może stać się impulsem rozwojowym dla krajowej gospodarki. Jak zapowiada, około 80 proc. dostępnych środków – czyli blisko 147 mld zł – miałoby zasilić polskie firmy zbrojeniowe, zarówno te należące do Skarbu Państwa, jak i podmioty prywatne.

Wśród kluczowych odbiorców funduszy wymienia się Polska Grupa Zbrojeniowa, ale wsparcie ma objąć również inne przedsiębiorstwa sektora obronnego. Rząd zapowiada m.in. zakup kolejnych bojowych wozów piechoty Borsuk, wytwarzanych przez Huta Stalowa Wola. Zapotrzebowanie armii przekracza tysiąc takich pojazdów, przy czym dotychczas zamówiono 116 sztuk.

Podczas rozmowy na antenie Polsat News prezydent nie udzielił jednoznacznej odpowiedzi, czy zdecyduje się podpisać ustawę. "Nie mogę tego panu redaktorowi teraz powiedzieć. Jeśli moje wątpliwości zostaną wyjaśnione, oczywiście ją podpiszę. Jeśli nie – nie podpiszę” - oświadczył.

Ostateczna decyzja prezydenta zdecyduje, czy Polska skorzysta z unijnego instrumentu i zwiąże się zobowiązaniem sięgającym połowy XXI wieku. Stawką jest nie tylko tempo modernizacji armii, ale także kształt długofalowej polityki finansowej państwa.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Komisja Europejska zatwierdziła osiem nowych planów inwestycji obronnych SAFE o wartości 74 mld euro

Rada Pokoju: Nawrocki mówi "nie", choć jest „obiektywne zainteresowanie” dalszym rozwojem sytuacji

Karol Nawrocki twierdzi, że Unia Europejska to „gasnąca gwiazda”