Uczestnicy zabawy szli obok platform wyśmiewających przywódców – od Donalda Trumpa po Władimira Putina. Dla wielu to dowód, że tutejszy karnawał jest także miejscem komentarza, a humor sprawia, że polityka staje się bardziej przystępna.
Najostrzejsze projekty przygotowuje rzeźbiarz Jacques Tilly, którego prace ściągnęły na niego nawet groźby pozwów z zagranicy. Jego sceny z papier-mâché pojawiają się obok lokalnych celów satyry, takich jak kanclerz Friedrich Merz czy premier Bawarii Markus Söder.
Gdy z platform sypią się kwiaty i słodycze, pochód zachowuje swój figlarny charakter. Pod kolorowymi kostiumami koloński karnawał wciąż jednak pokazuje, jak Niemcy wspólnie oswajają poważne wiadomości.