Były trener Barcelony Xavi Hernández został selekcjonerem reprezentacji Holandii z kontraktem do MŚ 2030; debiut 24 września przeciw Niemcom.
Reprezentacja Holandii nie miała selekcjonera od odejścia Ronalda Koemana, który złożył rezygnację po tym, jak drużyna odpadła w 1/16 finału mistrzostw świata w Stanach Zjednoczonych, Meksyku i Kanadzie, w serii rzutów karnych z Marokiem. Koeman prowadził kadrę od kwietnia 2022 roku.
Aby obsadzić to stanowisko, KNVB postawił na 46-letniego Xaviego Hernándeza, który nie prowadził żadnej drużyny od odejścia z Barcelony w maju 2024 roku.
Holenderska federacja potwierdziła nominację w komunikacie, w którym poinformowała, że Xavi przejmuje drużynę po Koemanie na mocy umowy obowiązującej do mistrzostw świata 2030. Ogłoszeniu towarzyszył powitalny wpis w mediach społecznościowych związku.
Oficjalny debiut Xaviego w roli selekcjonera zaplanowano na 24 września, w meczu Ligi Narodów przeciwko Niemcom. Będzie to także pierwszy od 48 lat przypadek, gdy reprezentację Holandii prowadzi zagraniczny trener – od czasu Austriaka Ernsta Happela, który prowadził drużynę na mundialu w 1978 roku.
Powtarzający się schemat i odejście w cieniu porażki
To nie pierwszy raz, gdy Xavi zastępuje Koemana. Tak było już w październiku 2021 roku, gdy został trenerem Barcelony. W tym okresie, trwającym do maja 2024 roku, zdobył mistrzostwo Hiszpanii i Superpuchar kraju, oba trofea w 2023 roku. Odszedł jednak z klubu po przegranej walce o tytuł w sezonie 2023–2024 z Realem Madryt oraz po odpadnięciu w ćwierćfinale zarówno Pucharu Króla, jak i Ligi Mistrzów.
Sam Xavi już wcześniej wyrażał zainteresowanie prowadzeniem reprezentacji. W wywiadzie dla "RNE" przed finałem mundialu wyjaśniał, że taki model pracy pozwoliłby mu lepiej pogodzić obowiązki trenerskie z życiem rodzinnym, a także że pociąga go rywalizacja w turniejach takich jak mundial, Euro czy Puchar Afryki.
Teraz podkreśla, że objęcie funkcji selekcjonera reprezentacji Holandii uważa za wielki zaszczyt.