Przewodnictwo obejmie Stała Przedstawicielka Grecji przy ONZ, ambasador Aglaia Balta.
W wyjątkowo napiętej chwili, przy dwóch aktywnych frontach wojennych wpływających na światową gospodarkę i trwających rozmowach w sprawie wyboru nowego sekretarza generalnego ONZ, Grecja od 1 października po raz drugi i ostatni w trakcie swojej dwuletniej kadencji obejmuje przewodnictwo w Radzie Bezpieczeństwa.
Jako wybrany niestały członek Rady na okres 2025–2026 Grecja przewodniczyła już jej pracom w maju 2025 r., a kadencja kraju w Radzie zakończy się 31 grudnia.
Prezydencję będzie sprawować stała przedstawicielka Grecji przy ONZ, ambasador Aglaia Balta.
Nasze państwo przejmuje kierowanie pracami najważniejszego organu ONZ do spraw międzynarodowego pokoju i bezpieczeństwa w okresie, gdy wielkie fronty wojenne pozostają otwarte. Relacje między stałymi członkami wciąż naznaczone są głębokimi sporami, a zdolność Rady do wypracowywania wspólnych odpowiedzi jest wystawiona na próbę w kolejnych kryzysach. Prezydencja nie daje oczywiście państwu sprawującemu przewodnictwo możliwości jednostronnego decydowania o stanowiskach ani polityce Rady.
Państwo przewodniczące stoi na czele posiedzeń i zamkniętych konsultacji, reprezentuje Radę oraz, z upoważnienia 15 członków, zarządza programem prac i jej codziennym funkcjonowaniem.
Na szczycie listy międzynarodowych kryzysów pozostaje Ukraina. Podczas ostatniego posiedzenia Rady na wysokim szczeblu, 23 września, zastępczyni sekretarza generalnego Rosemary DiCarlo ostrzegła, że wojna wchodzi w „niebezpieczną nową fazę” – ataki się nasilają, rośnie liczba ofiar cywilnych, a ryzyko regionalnego rozlania konfliktu jest większe. Według ONZ tylko w pierwszych ośmiu miesiącach 2026 r. w Ukrainie zginęło lub zostało rannych więcej cywilów niż w całym 2025 r. Narasta też obawa przed atakami na infrastrukturę energetyczną przed zimą oraz przed incydentami w pobliżu granic i instalacji jądrowych.
Równie złożona pozostaje sytuacja na Bliskim Wschodzie. W Gazie, niemal rok po zawieszeniu broni z października 2025 r., ONZ określa rozejm jako kruchy. Izraelskie uderzenia trwają, a sytuacja humanitarna i gospodarcza pozostaje skrajnie trudna. Wciąż nie zakończono wdrażania rezolucji Rady Bezpieczeństwa nr 2803 dotyczącej rozwiązań przejściowych i odbudowy Gazy. Jednocześnie ONZ odnotowuje pogorszenie sytuacji na Zachodnim Brzegu: narasta przemoc, rozszerzają się osiedla, rośnie liczba wysiedleń, a Autonomia Palestyńska stoi wobec głębokiego kryzysu finansów publicznych.
Dla greckiej prezydencji jeszcze bardziej bezpośrednie znaczenie ma kryzys wokół Iranu i Cieśniny Ormuz. 30 września Teheran potwierdził, że za pośrednictwem Kataru otrzymał amerykańską odpowiedź na ostatnią irańską propozycję deeskalacji, skoncentrowaną na ponownym otwarciu cieśniny i przywróceniu normalnej żeglugi. Negocjacje pozostają trudne, a Rada musi jednocześnie zajmować się kwestią stosowania sankcji przywróconych w 2025 r., nadzorowanych przez komitet 1737. Powiązanie sprawy nuklearnej, sankcji, bezpieczeństwa regionalnego i swobody żeglugi sprawia, że sprawa irańska jest jednym z najbardziej skomplikowanych tematów, jakie mogą trafić na biurko greckiej prezydencji.
W tle pozostają inne kryzysy wymagające stałej obecności Rady: wojna w Sudanie, gdzie nadal trwają walki między siłami zbrojnymi a RSF i nasilają się ataki z użyciem dronów, oraz Haiti, gdzie z powodu zbrojnej przemocy przesiedlonych zostało niemal 1,5 mln osób. Dopiero 29 września Rada odnowiła na sześć miesięcy mandat międzynarodowych sił zwalczających gangi, także w związku z zaplanowanymi na grudzień wyborami.
Październik może jednak zyskać dla greckiej prezydencji szczególne znaczenie instytucjonalne ze względu na procedurę wyłonienia kolejnego sekretarza generalnego. Proces w praktyce toczy się w Radzie Bezpieczeństwa. W czwartej nieformalnej rundzie głosowania, 29 września, Rebecca Grynspan z Kostaryki otrzymała 10 głosów „zachęty”, trzy głosy „zniechęcenia” i dwa „bez zdania”, utrzymując prowadzenie, a procedura trwa dalej, bez wypracowanego jeszcze ostatecznego konsensusu.
Wyłonienie nowego sekretarza generalnego ONZ może stać się najważniejszym politycznym momentem greckiej prezydencji. Zgodnie z artykułem 97 Karty Narodów Zjednoczonych sekretarz generalny jest powoływany przez Zgromadzenie Ogólne na wniosek Rady Bezpieczeństwa. Oznacza to, że jeśli w październiku uda się osiągnąć niezbędne porozumienie – przede wszystkim bez sprzeciwu któregoś z pięciu stałych członków dysponujących prawem weta – decyzja Rady o osobie, która zastąpi António Guterresa, mogłaby zostać podjęta podczas greckiego przewodnictwa.
Dla Grecji październik nie jest więc tylko kolejnym miesiącem na czele jednego z organów ONZ. Zbiega się z okresem, w którym Rada jednocześnie musi zarządzać wojnami i kryzysami o bezpośrednich globalnych skutkach, a być może także wybrać osobę, która od 1 stycznia 2027 r. pokieruje Organizacją. Dla greckiej dyplomacji wyzwanie ma przede wszystkim wymiar instytucjonalny: trzeba przeprowadzić wyjątkowo napięty miesiąc, ułatwiać uzgadnianie stanowisk między 15 członkami i utrzymać sprawne działanie Rady w czasie, gdy podziały geopolityczne pozostają głębokie.