Izrael prowadzi intensywne poszukiwania ostatniego zakładnika w Strefie Gazy. Po odzyskaniu szczątków żołnierza planowane jest ograniczone otwarcie przejścia Rafah.
Izrael poinformował o prowadzeniu "zakrojonej na szeroką skalę operacji" w celu odnalezienia ostatniego zakładnika przetrzymywanego w Strefie Gazy.
Po odzyskaniu szczątków izraelskiego żołnierza Rana Gvili władze planują ograniczone otwarcie przejścia granicznego Rafah z Egiptem, umożliwiające ruch pieszy pod pełnym nadzorem izraelskich służb.
W weekend wysłannicy USA spotkali się z premierem Benjaminem Netanjahu, wywierając presję na przyspieszenie otwarcia przejścia, które miało zostać udostępnione w październiku w ramach pierwszej fazy wynegocjowanego przez USA zawieszenia broni.
Rafah, od 2024 roku kontrolowane przez wojsko izraelskie, jest kluczowym punktem dostaw pomocy humanitarnej do Strefy Gazy.
Światowi przywódcy i organizacje pomocowe wielokrotnie apelowali o zwiększenie wsparcia dla mieszkańców zniszczonej enklawy.
Naciski na otwarcie przejścia nasiliły się po ogłoszeniu przez Donalda Trumpa drugiej fazy zawieszenia broni.
Biuro premiera zaznaczyło, że ponowne udostępnienie przejścia dotyczy wyłącznie ruchu pieszego, a szczegóły dotyczące długości trwania operacji nie zostały podane, choć izraelscy urzędnicy szacują, że może to zająć kilka dni.
Izrael prowadzi przeszukania cmentarza w północnej Strefie Gazy, w pobliżu tzw. "żółtej linii", wyznaczającej obszary pod jego kontrolą.
W rejonie Shijaiya-Tuffah w mieście Gaza obecne są zespoły poszukiwawcze, eksperci dentystyczni oraz rabini, którzy pomagają w identyfikacji szczątków Gvili.
Izrael wielokrotnie oskarżał Hamas o opóźnianie zwrotu ostatniego zakładnika, podczas gdy sama organizacja twierdzi, że przekazywała wszystkie dostępne informacje.
Hamas zarzuca również Izraelowi utrudnianie poszukiwań w obszarach pod kontrolą wojskową.
Siedziba UNRWA podpalona
Tymczasem we wschodniej Jerozolimie doszło do podpalenia siedziby agencji ONZ ds. uchodźców palestyńskich UNRWA, kilka dni po rozpoczęciu przez izraelskie buldożery wyburzania kompleksu.
"Po szturmie i zburzeniu przez izraelskie władze, siedziba UNRWA w okupowanej Jerozolimie Wschodniej została podpalona"- podała agencja w niedzielnym oświadczeniu.
UNRWA oceniła, że działanie to jest kolejnym atakiem na organizację i próbą likwidacji statusu uchodźców palestyńskich oraz wymazania ich historii.
Nie ustalono sprawcy pożaru, jednak Roland Friedrich, dyrektor UNRWA na Zachodnim Brzegu, poinformował, że izraelscy osadnicy w nocy plądrowali budynek w poszukiwaniu mebli.
Kompleks był wcześniej dwukrotnie podpalany przez osadników w maju 2024 roku, co doprowadziło do poważnych zniszczeń i czasowego zamknięcia obiektu.