Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Czy ceny ropy naprawdę mogą osiągnąć 200 dolarów za baryłkę, jak twierdzi Iran?

FILE. Iracki pracownik obsługuje zawory na polu Nihran Bin Omar, Irak, kwiecień 2017 r.
FILE. Iracki pracownik obsługuje zawory na polu Nihran Bin Omar, Irak, kwiecień 2017 r. Prawo autorskie  AP Photo/ Nabil al-Jurani
Prawo autorskie AP Photo/ Nabil al-Jurani
Przez Quirino Mealha
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

W miarę zbliżania się do końca dwutygodniowej wojny w Iranie, rynki energii przygotowują się na potencjalny "super szok". IRGC wielokrotnie groziła wzrostem cen ropy do 200 dolarów za baryłkę, wykorzystując swoją kontrolę nad cieśniną Ormuz, ale na ile realistyczny jest ten scenariusz?

Globalny krajobraz energetyczny stoi w obliczu najbardziej niestabilnego okresu od dziesięcioleci po amerykańsko-izraelskich atakach na Iran 28 lutego, które wywołały szerszy i potencjalnie długotrwały konflikt na Bliskim Wschodzie.

REKLAMA
REKLAMA

To, co zaczęło się jako ukierunkowana operacja wojskowa, szybko przerodziło się w bezpośrednią konfrontację o globalnych implikacjach gospodarczych.

Na podstawie twierdzeń irańskich mediów państwowych i regionalnych raportów, Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) rzekomo przyjął strategię "szantażu energetycznego", aby zmusić społeczność międzynarodową do wywarcia presji na USA i Izrael w celu zaprzestania ataków.

Groźba 200 dolarów za baryłkę ropy została po raz pierwszy wyartykułowana wkrótce po rozpoczęciu konfliktu.

W niedzielę 1 marca wysoki rangą rzecznik IRGC ostrzegł, że jeśli "tchórzliwe antyludzkie działania" będą kontynuowane, świat powinien przygotować się na ogromny wzrost cen, nawet do 200 dolarów za baryłkę ropy.

Od tego czasu retoryka ta stała się głównym filarem przekazu Teheranu.

Jeszcze w środę Ebrahim Zolfaqari, rzecznik irańskiego dowództwa wojskowego Khatam al-Anbiya, powiedział mediom państwowym: "Przygotujcie się na to, że baryłka ropy będzie kosztować 200 dolarów, ponieważ cena ropy zależy od bezpieczeństwa regionalnego, które zdestabilizowaliście".

Irańskie zakłócenia taktyczne

Obecna strategia IRGC opiera się na "umiędzynarodowieniu" kosztów konfliktu.

Zakłócając przepływ prawie 20 proc. światowej ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG) przez cieśninę Ormuz, Iran dąży do wciągnięcia globalnej gospodarki w walkę.

Dlatego też IRGC obrała za cel statki z krajów neutralnych, w tym statki pływające między innymi pod banderą Tajlandii, Japonii i Wysp Marshalla.

Według analityków energetycznych, zakłócenia mają na celu stworzenie wewnętrznej presji politycznej w krajach zachodnich, aby z kolei zmusić USA i Izrael do wycofania się z działań wojskowych w zamian za stabilność energetyczną.

Uderzając w kraje, które nie zaatakowały ich bezpośrednio, Teheran sygnalizuje, że żaden handel morski nie jest bezpieczny, dopóki trwają ataki na jego terytorium.

Głównym wektorem tej strategii jest właśnie zakłócenie rynków energii, element, na który Iran może wpływać bezpośrednio poprzez swoją przewagę geograficzną.

Historia szoków cenowych na rynku ropy naftowej

Chociaż 200 dolarów za baryłkę brzmi astronomicznie, ropa naftowa zbliżyła się do podobnych poziomów w przeszłości, gdy została skorygowana o inflację.

Najwyższa nominalna cena, jaką kiedykolwiek odnotowano, wynosiła około 147 dolarów w 2008 roku, napędzana obawami o szczyt wydobycia ropy i szalejącą spekulacją tuż przed globalnym kryzysem finansowym. Po skorygowaniu o inflację w 2026 r., szczyt z 2008 r. stanowi około 211 dolarów za baryłkę.

Poprzednie poważne wstrząsy, takie jak arabskie embargo na ropę w latach 1973-74 i rewolucja irańska w 1979 r., spowodowały odpowiednio czterokrotny i dwukrotny wzrost cen w porównaniu z poziomami sprzed kryzysu.

FILE. Kierowcy i mężczyzna pchający kosiarkę ustawiają się w kolejce na stacji benzynowej podczas arabskiego embarga na ropę, San Jose, Kalifornia, marzec 1974 r.
FILE. Kierowcy i mężczyzna pchający kosiarkę ustawiają się w kolejce na stacji benzynowej podczas arabskiego embarga na ropę, San Jose, Kalifornia, marzec 1974 r. AP Photo

W 1980 r. ceny osiągnęły nominalny szczyt na poziomie około 39,50 dolarów, co w przeliczeniu na dzisiejsze warunki wyniosłoby około 160 dolarów.

Obecny kryzys wiąże się jednak z całkowitą fizyczną blokadą jednego z najważniejszych morskich węzłów komunikacyjnych na świecie, co zwiększa ryzyko "księżycowego" wzrostu cen.

Reakcja rynku i rezerwy

W chwili pisania tego tekstu cena ropy Brent wynosi nieco ponad 100 dolarów za baryłkę, co stanowi gwałtowny wzrost w porównaniu z poziomem 60 dolarów obserwowanym w połowie lutego przed rozpoczęciem wojny w Iranie.

Międzynarodowa Agencja Energii podjęła próbę ustabilizowania rynku poprzez zorganizowanie największego w historii skoordynowanego uwolnienia rezerw strategicznych, ale kontynuacja irańskich ataków na infrastrukturę naftową i tankowce w dużej mierze zneutralizowała ten wysiłek.

Ponieważ ubezpieczyciele anulują ubezpieczenia od ryzyka wojennego, a firmy żeglugowe przekierowują floty, rynek pozostaje w stanie wysokiego niepokoju.

Jeśli blokada cieśniny Ormuz utrzyma się, kwota 200 dolarów może zmienić się z zagrożenia politycznego w coraz bardziej prawdopodobny scenariusz.

W niedawnym raporcie Oxford Economics określił 140 dolarów za baryłkę jako próg, przy którym światowa gospodarka wpada w łagodną recesję, zmniejszając światowy PKB o 0,7 proc. do końca roku i wpychając Wielką Brytanię, strefę euro i Japonię w fazę kurczenia się.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Cieśnina Ormuz: Macron przeciwny zniesieniu sankcji wobec Rosji

Wojna na Bliskim Wschodzie. Grecki tankowiec uderzony w cieśninie Ormuz

Jak wysoko może wzrosnąć inflacja w Europie, jeśli wojna z Iranem będzie trwać?