Joaquim Miranda Sarmento powtarza swoje zobowiązanie do zrównoważenia rachunków publicznych. Twierdzi, że konieczne jest wsparcie ludności po wzroście kosztów energii wywołanym wojną na Bliskim Wschodzie.
Budżet Portugalii na 2026 rok przewiduje nadwyżkę w wysokości 0,1 procent Produktu Krajowego Brutto (PKB), ale zadanie może okazać się zupełnie inne, a nawet zakończyć się ujemnym saldem.
Minister finansów Joaquim Miranda Sarmento przyznał w poniedziałek, że Portugalia może mieć deficyt budżetowy w 2026 roku, ze względu na potrzebę wsparcia ludności po serii burz na początku roku i wzrostach kosztów energii podyktowanych trwającą wojną na Bliskim Wschodzie.
Chociaż powtarza swoje zaangażowanie w "równoważenie rachunków publicznych" i "redukcję długu publicznego", Miranda Sarmento nie wyklucza "sytuacji deficytu, jeśli okoliczności będą tego wymagać".
"Ważne jest, aby kraj dokonywał wyborów, a zrównoważenie rachunków publicznych jest bardzo ważne, ale ważne jest również, aby pomóc ludziom, którzy ucierpieli w wyniku burz, odbudować gospodarkę i spróbować chronić kraj przed wstrząsami zewnętrznymi, które powoduje ten konflikt" - powiedział portugalskim dziennikarzom w Brukseli przed poniedziałkowym spotkaniem Eurogrupy, odrzucając jednocześnie kryzys energetyczny podobny do tego z 2022 roku, po rosyjskiej pełnoskalowej inwazji na Ukrainę.
Podkreślił, że w tamtym czasie wystąpił "zarówno szok po stronie podaży", jak i "szok po stronie popytu" ze względu na skutki pandemii Covid-19.
Konflikt, który wybuchł na Bliskim Wschodzie 28 lutego, po atakach sił izraelsko-amerykańskich na Iran, doprowadził do gwałtownego wzrostu ceny ropy naftowej, która w poniedziałek zbliżyła się do 120 dolarów za baryłkę, po czym spadła do 100 dolarów po południu.
Według ministra Mirandy Sarmento "dobre wyniki z 2025 roku pozwoliły nam spojrzeć w przyszłość na 2026 rok z nieco mniej wąską ścieżką, ale teraz, wraz z pociągiem burzowym i tym konfliktem, ścieżka znów stała się dość wąska".
Minister wskazał wcześniej, że rachunki publiczne za 2025 rok powinny zamknąć się nadwyżką budżetową nieco wyższą niż 0,3 proc. PKB wskazane w prognozach.
Rabat ISP może obejmować benzynę
Nadzwyczajny rabat zastosowany przez portugalski rząd do podatku od produktów ropopochodnych (ISP) w związku z podwyżką cen oleju napędowego o 23,4 centa może zostać rozszerzony na benzynę, jeśli paliwo to odnotuje "skumulowany" wzrost o 10 centów "w odniesieniu do ceny z 6 marca".
Innymi słowy, "jeśli benzyna zdrożeje o więcej niż dziesięć centów w porównaniu z zeszłym tygodniem, czyli o kolejne trzy lub cztery centy, rabat zostanie zastosowany również do benzyny i do całkowitej kwoty podwyżki" - wyjaśnił minister Miranda Sarmento. Jednocześnie podkreślił, że jest to tymczasowa ulga podatkowa.
"Ta obniżka odnosi się do krytycznej sytuacji, ale mamy nadzieję, że uda się ją rozwiązać w krótkim czasie, a kiedy wrócimy do normalności cen z zeszłego tygodnia, cofniemy tę obniżkę" - podkreślił.
Komisja Europejska zażądała od Portugalii ograniczenia wsparcia publicznego w sektorze energetycznym i argumentuje, że taki środek powinien mieć miejsce tylko w czasach kryzysu, aby nie naruszać europejskich zasad konkurencji i pomocy państwa.
Joaquim Miranda Sarmento przyznaje, że Bruksela nie ma "zastrzeżeń" do rabatu wprowadzonego przez portugalski rząd, który sfinansował rabat w wysokości 3,55 centa na drogowy olej napędowy.
"Nie wiem, czy było formalne powiadomienie, ale poinformowaliśmy Komisję" - przekazał minister finansów.
"Myślę, że wszystkie inne kraje również będą musiały podjąć pewne kroki, jeśli ten konflikt będzie trwał dłużej. Ropa naftowa przekroczyła już barierę 100 dolarów w ten poniedziałek, więc jeśli ten trend się utrzyma, ceny wzrosną we wszystkich krajach Unii Europejskiej i we wszystkich krajach świata, więc państwa będą musiały zareagować z punktu widzenia tego wzrostu cen" - dodał.
Węgry i Chorwacja ograniczają ceny
Premier Węgier Viktor Orbán ogłosił dziś, że od północy wejdzie w życie ograniczenie cen paliw w celu ochrony konsumentów.
"Wprowadzamy chronioną cenę benzyny i oleju napędowego, powyżej której ceny detaliczne nie mogą wzrosnąć" - powiedział Orbán w filmie opublikowanym na Facebooku.
Węgry stają się tym samym drugim krajem w Unii Europejskiej, po Chorwacji, który ogłosił nałożenie limitu na ceny paliw.
Będzie to miało zastosowanie do osób prywatnych, rolników, przewoźników i przedsiębiorców, choć tylko pojazdy zarejestrowane i licencjonowane na Węgrzech skorzystają z programu.
Poza Europą, Korea Południowa ogłosiła podobny środek.
Prezydent kraju Lee Jae Myung ogłosił, że "szybko wprowadzi" ograniczenia i zapowiedział, że Seul zbada sposoby dywersyfikacji źródeł importu energii.
To pierwszy raz od prawie 30 lat, kiedy Seul wprowadził kontrolę cen paliw.