Modżtaba Chamenei, syn zabitego w pierwszym dniu izraelsko-amerykańskiego ataku Alego Chameneiego został wybrany przez Zgromadzenie Ekspertów następcą swojego ojca - nowym Najwyższym Przywódcą Iranu.
Władze Iranu ogłosiły w poniedziałek, za pośrednictwem państwowych mediów, że Modżtaba Chamenei, syn zmarłego ajatollaha Alego Chameneiego, został mianowany nowym Najwyższym Przywódcą Iranu.
Zgromadzenie Ekspertów Iranu wybrało na nowego przywódcę 56-letniego duchownego, który utrzymuje bliskie relacje z paramilitarnym Korpusem Strażników Rewolucji Islamskiej.
Grupa ta była odpowiedzialna za znaczną część irańskiej reakcji na wojnę i zapowiedziała pomszczenie śmierci Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego.
Młody Chamenei – który nie był widziany ani nie wystąpił publicznie od początku wojny – od dawna był typowany na kandydata na to stanowisko, jeszcze przed nalotami, w których zginął jego ojciec. Modżtaba został mianowany pomimo tego, że nigdy wcześniej nie był wybrany ani powołany na żadne stanowisko rządowe.
W Iranie słychać było głosy sprzeciwu wobec jego wyboru, ponieważ wielu duchownych sprzeciwiało się idei dziedziczenia tytułu najwyższego przywódcy. Stworzyłoby to "duchowną" wersję rządów szacha, obalonych przez rewolucję islamską w 1979 roku.
Zgromadzenie Ekspertów, składające się z wysokich rangą duchownych, prawdopodobnie chciało, aby to Chamenei poprowadził wojnę. Syn zmarłego ajatollaha ma być zwolennikiem jeszcze bardziej radykalnych poglądów niż jego ojciec, będzie teraz dowodził siłami zbrojnymi i podejmował wszelkie decyzje dotyczące programu nuklearnego Teheranu.
Podczas gdy główne irańskie ośrodki nuklearne – Fordow, Isfahan i Natanz – pozostają w ruinie po zeszłorocznych atakach USA, które prezydent Trump twierdził, że je "zniszczyły", Teheran nadal posiada zapasy wysoko wzbogaconego uranu, które miały zostać przeniesione i ukryte jeszcze przed atakami USA w czerwcu.
Wzbogacony uran to zaledwie o krok od osiągnięcia poziomu pozwalającego na produkcję broni. Modżtaba Chamenei mógłby więc zrobić to, czego jego ojciec nigdy nie dokonał – dążyć do zbudowania bomby atomowej.
Izrael już określił go jako potencjalny cel, a Donald Trump skrytykował pomysł przejęcia władzy przez Chameneiego. "Syn Chameneiego jest dla mnie nie do przyjęcia" – powiedział Trump, dodając, że "chcemy kogoś, kto przyniesie harmonię i pokój Iranowi".
Trump powiedział w niedzielę amerykańskim mediom, że chce mieć wpływ na to, kto obejmie władzę po zakończeniu wojny. Ostrzegł, że nowy przywódca, wybrany bez konsultacji z Waszyngtonem, "nie utrzyma się długo".
Mimo to irańska Gwardia Rewolucyjna wydała oświadczenie wyrażające poparcie, podobnie jak wspierana przez Iran libańska grupa Hezbollah. Wysoki rangą irański urzędnik ds. bezpieczeństwa Ali Larijani, wypowiadając się dla irańskiej telewizji państwowej, pochwalił Zgromadzenie Ekspertów za "odważne" zwołanie posiedzenia, mimo trwających nalotów na Teheran.
Powiedział, że młodszy Chamenei był szkolony przez ojca i "potrafi poradzić sobie z tą sytuacją". Ma on również poparcie ze strony wysokich rangą parlamentarzystów w kraju, w tym przewodniczącego parlamentu Mohammada-Baghera Ghalibafa, który w poście opublikowanym w niedzielę na portalu X zamieścił oświadczenie, w którym pogratulował Modżtabie Chameneiemu i pochwalił decyzję o mianowaniu go na to stanowisko.