Cena ropy naftowej Brent wzrosła w poniedziałek do ponad 110 dolarów, po spadkach na azjatyckich giełdach w związku z wojną w Iranie.
Ceny ropy naftowej wzrosły na światowym rynku w poniedziałek rano z powodu przedłużającego się konfliktu na Bliskim Wschodzie. Międzynarodowy indeks ropy Brent wzrósł o 28 procent, a West Texas Intermediate o 30 procent, najszybciej od 1988 roku.
Oba indeksy zbliżyły się do poziomu 120 USD za baryłkę, po czym spadły o kilka dolarów. Brent osiągnął szczyt cenowy na poziomie 119,04 USD, a WTI na poziomie 118,46 USD. Ceny ropy naftowej nie były na podobnym poziomie na światowym rynku od 2022 roku, kiedy to rosyjska inwazja na Ukrainę spowodowała znaczny wzrost.
Od rozpoczęcia izraelskich i amerykańskich nalotów na Iran ceny ropy wzrosły o około 50 procent. Iran znajduje się w pobliżu cieśniny Ormuz, kluczowego węzła handlu ropą, a wojna zagraża dostawom. Co więcej, weekendowe ataki Izraela i Iraku uderzyły w irańskie instalacje naftowe.
Poważne wstrząsy w światowej gospodarce
Tymczasem Irak i Kuwejt już zaczęły ograniczać produkcję w odpowiedzi na trudności z dostawami. Produkcja na trzech południowych polach naftowych Iraku spadła o 70 procent. Jedyną bramą morską pomiędzy tymi dwoma krajami jest Zatoka Perska, której najwęższym punktem jest cieśnina Ormuz.
Katar ograniczył również wcześniej produkcję LNG, jeszcze bardziej ograniczając globalne dostawy tego nośnika energii.
Wojna wpłynęła również na inne główne kraje produkujące ropę naftową na Bliskim Wschodzie. Iran wystrzelił pociski między innymi w kierunku Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej. W poniedziałek Stany Zjednoczone wezwały swoich urzędników państwowych pracujących w Arabii Saudyjskiej do opuszczenia kraju.
Analitycy twierdzą, że Zjednoczone Emiraty Arabskie i Arabia Saudyjska mogą również zostać zmuszone do ograniczenia produkcji, ponieważ pojemność magazynowa szybko się zapełnia z powodu stagnacji eksportu przez cieśninę Ormuz.
Bruce Kasman, główny ekonomista JPMorgan, ostrzegł, że jeśli konflikt się przeciągnie, ceny ropy mogą wzrosnąć do ponad 120 USD, wpychając światową gospodarkę w recesję.
Tymczasem azjatyckie rynki akcji rozpoczęły tydzień gwałtownym spadkiem. Południowokoreański rynek akcji spadł o 8 procent w krótkim czasie, a handel został zawieszony na 20 minut o 10:30 czasu lokalnego.
Rząd USA twierdzi, że to tylko tymczasowy wzrost cen
Donald Trump zareagował na sytuację kryzysową w mediach społecznościowych, a prezydent USA napisał, że wzrost cen ropy był "bardzo małą ceną za bezpieczeństwo i pokój dla Stanów Zjednoczonych i świata" oraz że ceny ropy zaczną szybko spadać po zakończeniu konfliktu.
Wysokie ceny ropy zostały również określone jako tymczasowe przez Chrisa Wrighta, Sekretarza Energii USA. W wywiadzie dla CNN w niedzielę ocenił, że ceny paliw wkrótce powrócą do poziomów obserwowanych przed wybuchem konfliktu w Iranie. Podkreślił również, że nie ma planów rozszerzenia amerykańskich operacji wojskowych na irańskie obiekty naftowe, gazowe lub energetyczne.