Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump stawia Iranowi żądania, Iran odpowiada

Donald Trump domaga się, by nowy Najwyższy Przywódca Iranu otrzymał akceptację ze strony USA
Donald Trump domaga się, by nowy Najwyższy Przywódca Iranu otrzymał akceptację ze strony USA Prawo autorskie  Mark Schiefelbein
Prawo autorskie  Mark Schiefelbein
Przez Gavin Blackburn & Sandor Zsiros
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Wojna z Iranem trwa już dziewiąty dzień. Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump powiedział w niedzielę, że następny najwyższy przywódca Iranu „nie utrzyma się długo”, jeśli Teheran nie uzyska najpierw jego zgody.

„Będzie musiał uzyskać naszą zgodę” – powiedział Trump w wywiadzie dla ABC News. „Jeśli nie uzyska naszej zgody, nie utrzyma się długo”.

REKLAMA
REKLAMA

Jego komentarze pojawiły się w momencie, gdy irańska rada duchownych odpowiedzialna za wybór następcy zamordowanego przywódcy Ali Chameneiego miała głosować i wkrótce ogłosić nazwisko wybranego kandydata.

Trump powiedział również, że „chcemy kogoś, kto zapewni Iranowi harmonię i pokój”, dodając, że chce mieć wpływ na tę nominację, tak jak miało to miejsce w Wenezueli po schwytaniu przez siły amerykańskie ówczesnego prezydenta Nicolása Maduro w styczniu.

Iran odrzuca żądania Trumpa

Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Aragczi odrzucił pomysł ingerencji Stanów Zjednoczonych w wybór następnego przywódcy Iranu.

„Nie pozwalamy nikomu ingerować w nasze sprawy wewnętrzne. Wybór nowego przywódcy należy do irańskiego narodu” – powiedział Abbas Araghchi w programie NBC „Meet the Press”. Dodał również: „To sprawa wyłącznie irańskiego narodu i nikogo innego”.

Wojna w Iranie. Więcej informacji na temat obiektów cywilnych

Pirhoussein Koulivand, szef irańskiego Czerwonego Półksiężyca, powiedział, że w wyniku wojny zbombardowano 65 szkół i 32 placówki medyczne, szpitale i apteki. Są one częścią prawie 10 000 obiektów cywilnych, które według informacji podanych w niedzielę przez Czerwony Półksiężyc uległy zniszczeniu w tym kraju.

Stało się to po tym, jak izraelskie siły zbrojne poinformowały w niedzielę, że zaatakowały ponad 3400 celów w Iranie.

Kapitan marynarki wojennej USA Tim Hawkins, rzecznik CENTCOM, zaprzeczył w niedzielnym komentarzu dla agencji AP, jakoby atakowano cele cywilne, i oskarżył Iran o celowe działanie w tym kierunku.

W niedzielę Centralne Dowództwo USA wydało ostrzeżenie dotyczące bezpieczeństwa dla ludności cywilnej w Iranie, stwierdzając, że „reżim terrorystyczny rażąco lekceważy bezpieczeństwo niewinnych ludzi”.

„Ta niebezpieczna decyzja zagraża życiu wszystkich cywilów w Iranie, ponieważ miejsca wykorzystywane do celów wojskowych tracą status chroniony i mogą stać się legalnymi celami wojskowymi zgodnie z prawem międzynarodowym” – czytamy w oświadczeniu.

Dowództwo Centralne twierdzi, że armia amerykańska „podejmuje wszelkie możliwe środki ostrożności, aby zminimalizować szkody dla ludności cywilnej, ale nie może zagwarantować bezpieczeństwa cywilów w obiektach wykorzystywanych przez reżim irański do celów wojskowych lub w ich pobliżu”.

„Reżim irański wykorzystuje gęsto zaludnione obszary cywilne do prowadzenia operacji wojskowych, w tym do wystrzeliwania jednokierunkowych dronów bojowych i rakiet balistycznych” – czytamy w oświadczeniu.

Wojna na Bliskim Wschodzie. Starmer i Trump rozmawiają o współpracy wojskowej

Premier Wielkiej Brytanii Keir Starmer rozmawiał z prezydentem Stanów Zjednoczonych Donaldem Trumpem na temat współpracy wojskowej obu krajów na Bliskim Wschodzie.

Trump kilkakrotnie krytykował Starmera od czasu ich ostatniej rozmowy ponad tydzień temu w związku z początkową decyzją premiera o nieudzielaniu zgody na wykorzystanie brytyjskich baz przez wojsko amerykańskie podczas pierwszych ataków na Iran, określając go w pewnym momencie jako „nie Winstona Churchilla”.

Starmer wyraził teraz zgodę na „obronne” działania przeciwko irańskim bazom rakietowym z brytyjskich baz po tym, jak Iran rozpoczął ataki na kraje w całym regionie.

Biuro Starmera przy Downing Street 10 poinformowało, że obaj omówili współpracę wojskową między Wielką Brytanią a Stanami Zjednoczonymi poprzez wykorzystanie baz „w celu wsparcia zbiorowej samoobrony partnerów w regionie”.

Starmer złożył również „szczere kondolencje” w związku ze śmiercią sześciu amerykańskich żołnierzy.

Biały Dom próbuje uspokoić obawy związane z rosnącymi cenami ropy

Sekretarz ds. energii Chris Wright powiedział, że obecnie na rynku panuje „premia za strach”, ale starał się zapewnić Amerykanów, że rosnące ceny paliw są problemem krótkotrwałym.

„Nigdy nie wiemy dokładnie, jak długo to potrwa” – powiedział Wright w programie CNN „State of the Union”. „Ale w najgorszym przypadku będzie to kwestia tygodni, a nie miesięcy”.

Rzeczniczka prasowa Białego Domu Karoline Leavitt w niedzielnym programie Fox News nazwała ten wzrost „krótkotrwałym zakłóceniem”, które w dłuższej perspektywie przyniesie korzyści konsumentom.

„Ostatecznie jednak obalenie zbuntowanego reżimu irańskiego będzie korzystne dla przemysłu naftowego” – dodała Leavitt.

„Ceny te spadną tak samo, jak w ciągu ostatniego roku, dzięki programowi prezydenta Trumpa dotyczącemu dominacji energetycznej Stanów Zjednoczonych”.

Arabia Saudyjska zgłasza pierwsze ofiary śmiertelne wojny – 2 osoby zginęły

W niedzielę wieczorem saudyjska obrona cywilna poinformowała, że pocisk wojskowy, który spadł na obszar mieszkalny, zabił dwóch mieszkańców pochodzenia zagranicznego i ranił 12 innych osób w prowincji Al-Kharj.

Rzecznik Obrony Cywilnej powiedział w oświadczeniu, że dwie osoby, które zginęły, były obywatelami Indii i Bangladeszu, a wszyscy ranni to mieszkańcy Bangladeszu.

Są to pierwsze ofiary śmiertelne zgłoszone przez Arabię Saudyjską od początku wojny tydzień temu.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie. Eksperci od dronów z Ukrainy dotrą na Bliski Wschód w ciągu tygodnia

Wojna na Bliskim Wschodzie. Dziewiąty dzień ataków USA i Izraela na Iran

Izraelskie ataki zabijają co najmniej 20 osób w południowym Libanie