Śledź nas
Reklama

„Wydaję wam takie polecenie”. Bogdan Święczkowski domagał się wpuszczenia do Trybunału

Bogdan Święczkowski pod Trybunałem Konstytucyjnym
Bogdan Święczkowski pod Trybunałem Konstytucyjnym -  Prawo autorskie  Beata Zawrzel AP Photo
Prawo autorskie  Beata Zawrzel AP Photo
Przez Jan Bolanowski
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Bogdan Święczkowski pojawił się przed siedzibą Trybunału Konstytucyjnego i zażądał od policjantów wpuszczenia go do budynku. Przekonywał, że nadal jest prezesem TK, a osoby przebywające w środku nie mają prawa tam być. Funkcjonariuszy wezwał do wyprowadzenia „uzurpatorów”.

Święczkowski zwrócił się bezpośrednio do policjantów zabezpieczających wejście do budynku. Zarzucił sędzi Annie Korwin-Piotrowskiej bezprawne wygaszenie jego przepustki i uniemożliwienie mu wykonywania obowiązków prezesa TK.

REKLAMA
REKLAMA

– "Domagam się od dowódcy tej operacji wpuszczenia mnie na teren Trybunału Konstytucyjnego. Mam zamiar pełnić obowiązki prezesa TK" – mówił.

Następnie wydał funkcjonariuszom polecenie, by pomogli mu wejść do budynku i usunęli z niego osoby, które uznaje za nieuprawnione.

– "Niniejszym wydaję wam takie polecenie. Prezes Trybunału Konstytucyjnego wzywa was do asysty i wyprowadzenia osób nieuprawnionych, uzurpatorów, którzy znajdują się na terenie Trybunału Konstytucyjnego – oświadczył.

Policjanci nie wykonali jego żądania. Święczkowski stwierdził wówczas, że ich bierność może oznaczać popełnienie przestępstwa przez zaniechanie. – "Jako były prokurator udzielę wam porady prawnej: to, że stoicie biernie, to nie znaczy, że nie dopuszczacie się przestępstw tzw. zaniechania" – powiedział.

Spór o Trybunał Konstytucyjny. Święczkowski zapowiada codzienne wizyty

Prezes TK przekonywał, że policja znajduje się na terenie Trybunału bez zgody jego kierownictwa. Kwestionował również wszystkie zarządzenia wydawane przez Annę Korwin-Piotrowską, która po piątkowych wydarzeniach ogłosiła przejęcie kierowania pracami instytucji.

– "Wszystko, co ona pisze, to są prywatne jej pamiętniki" – stwierdził.

Święczkowski zapowiedział, że nie zamierza rezygnować z prób dostania się do budynku. – "Codziennie będę tutaj przychodził. Mam obowiązek się dostać do budynku, w którym urzęduję i w którym orzekamy o prawach i wolnościach obywateli" – mówił.

Poinformował również, że w listopadzie zaplanowano trzy rozprawy, w których ma zasiadać w składzie orzekającym. Zaznaczył, że zamierza wykonywać swoje obowiązki.

Kolejna odsłona konfliktu o Trybunał

Spór zaostrzył się w piątek, gdy sędzia Anna Korwin-Piotrowska ogłosiła przerwę w czynnościach służbowych prezesa TK Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Sama zaczęła kierować pracami Trybunału. Decyzje te są kwestionowane przez dotychczasowe kierownictwo instytucji oraz prezydenta Karola Nawrockiego.

W piątek i sobotę przed siedzibą TK obecni byli policjanci i protestujący, a konflikt przeniósł się z poziomu sporów prawnych na bezpośrednią konfrontację przed budynkiem.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trybunał Konstytucyjny. Byli prezesi zabrali głos: "Nie istnieje inna droga"

Komisja Europejska: Sejm ma prawo powołać ośmiu sędziów Trybunału Konstytucyjnego

Orędzie Donalda Tuska ws. Trybunału Konstytucyjnego. „W pewnych sprawach nie może być kompromisu”