Aby zrozumieć obecną sytuację, trzeba cofnąć się do sporu o obsadę Trybunału Konstytucyjnego. Jego zasadniczym źródłem jest kwestia statusu osób wybranych przez Sejm na stanowiska sędziowskie, których ślubowania nie przyjął prezydent Karol Nawrocki.
Konflikt wokół Trybunału Konstytucyjnego wchodzi w kolejną fazę. Prezes TK Bogdan Święczkowski zapowiedział, że wraz z pozostałymi sędziami będzie próbował odzyskać kontrolę nad instytucją. Na sobotę zapowiedział próbę wejścia do budynku Trybunału.
– "Trybunał to są sędziowie Trybunału, a nie budynek, który został bezprawnie przejęty przez uzurpatorów. Robimy wszystko, żeby tę sytuację odwrócić" – powiedział Bogdan Święczkowski przed siedzibą TK.
Prezes Trybunału odniósł się w ten sposób do piątkowych wydarzeń, kiedy siedmioro sędziów wybranych przez Sejm weszło do budynku w asyście funkcjonariuszy Służby Ochrony Państwa. W nocy do siedziby TK przyjechał również prezydent Karol Nawrocki, który określił działania nowych sędziów jako siłowe przejęcie konstytucyjnego organu państwa.
Święczkowski zapowiada spotkanie siedmiorga sędziów
Bogdan Święczkowski zapowiedział, że jeszcze w sobotę podejmie próbę wejścia do siedziby Trybunału. Według jego relacji osoby, które obecnie przebywają w budynku i uważają się za sędziów TK, miały zaproponować rozmowy.
– "My będziemy oczywiście próbować się dzisiaj dostać do Trybunału Konstytucyjnego. Podobno chcą z nami rozmawiać te osoby, które uważają się za sędziów. Natomiast w tej chwili zjeżdżają pozostali legalni sędziowie Trybunału Konstytucyjnego do Warszawy" – powiedział prezes TK.
Jak zapowiedział, około godz. 11-12 ma dojść do spotkania siedmiorga sędziów, którzy mają wspólnie zastanowić się nad sposobem przywrócenia – w jego ocenie – legalnego funkcjonowania Trybunału.
Święczkowski ujawnił również, że rozmawiał z prezydentem Karolem Nawrockim o możliwych rozwiązaniach kryzysu. Ustalili jednak, że nie będzie towarzyszył głowie państwa podczas nocnej wizyty w TK. Zamiast niego do Trybunału miał pojechać wiceprezes Bartłomiej Sochański, którego Święczkowski określił jako osobę „bardziej stateczną”.
Trybunał Konstytucyjny. Dlaczego doszło do konfliktu? Spór o status nowych sędziów
Aby zrozumieć obecną sytuację, trzeba cofnąć się do sporu o obsadę Trybunału Konstytucyjnego. Jego zasadniczym źródłem jest kwestia statusu osób wybranych przez Sejm na stanowiska sędziowskie, których ślubowania nie przyjął prezydent Karol Nawrocki.
Sędziowie ci złożyli ślubowania przed marszałkiem Sejmu. Prezes TK Bogdan Święczkowski i prezydent nie uznają ich jednak za pełnoprawnych członków Trybunału. Polska konstytucja stwierdza, że sędziowie składają ślubowanie przed prezydentem. Nie precyzuje jednak, czy jest to funkcja czysto ceremonialna, czy też daje prezydentowi prerogatywę do nieprzyjęcia ślubowania i zablokowania nominacji sędziowskiej.
Koalicja rządząca uważa, że wybór dokonany przez parlament jest skuteczny, a brak przyjęcia ślubowania przez prezydenta nie może blokować objęcia stanowisk.
Bezpośrednim impulsem do piątkowych wydarzeń była decyzja sędzi Anny Korwin-Piotrowskiej, najstarszej stażem wśród sędziów TK, o zarządzeniu przerwy w wykonywaniu obowiązków przez prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Sama objęła następnie kierowanie Trybunałem.
Jako podstawę prawną wskazano art. 130 Prawa o ustroju sądów powszechnych. Przepis pozwala na natychmiastowe odsunięcie sędziego od wykonywania obowiązków w określonych sytuacjach, gdy wymaga tego powaga sądu lub istotne interesy służby. Przerwa może trwać do czasu wydania uchwały przez sąd dyscyplinarny, maksymalnie przez miesiąc.
Uzasadnieniem miały być między innymi działania dotychczasowego kierownictwa TK, które – zdaniem Korwin-Piotrowskiej – uniemożliwiały zwołanie Zgromadzenia Ogólnego z udziałem wszystkich wybranych przez Sejm sędziów oraz doprowadziły do nieprawidłowości w wyznaczaniu składów orzekających.
Zastosowanie tego przepisu do prezesa Trybunału Konstytucyjnego budzi jednak kontrowersje prawne. Jak opisuje „Rzeczpospolita”, prawnicy są podzieleni w ocenie, czy istniały podstawy do takiego działania i czy wskazana regulacja może być zastosowana w tej sytuacji.
Żurek chce uchylenia immunitetów władz TK
Dodatkowym elementem konfliktu są działania prokuratury. Minister sprawiedliwości i prokurator generalny Waldemar Żurek poinformował o skierowaniu do Trybunału pięciu wniosków dotyczących uchylenia immunitetów Bogdanowi Święczkowskiemu i Bartłomiejowi Sochańskiemu.
Cztery wnioski dotyczą prezesa TK, a jeden jego zastępcy. Do dokumentów dołączono 50 tomów akt dotyczących zarzucanych im czynów.
Anna Korwin-Piotrowska zapowiedziała ponadto zwołanie Zgromadzenia Ogólnego sędziów TK na 3 listopada. Jednym z jego zadań ma być uchwalenie budżetu Trybunału na 2027 rok.
Na razie obie strony przedstawiają całkowicie odmienne interpretacje wydarzeń. Zapowiadane spotkanie siedmiorga sędziów może przynieść kolejne decyzje, ale trudno oczekiwać, że samo w sobie zakończy jeden z najpoważniejszych kryzysów ustrojowych ostatnich lat.