Śledź nas
Reklama

Rosja: masowy atak dronów na „zakład przemysłowy”, doniesienia o trafieniu rafinerii

Ukraińscy żołnierze z brygady Chartija przygotowują drona „Darts” produkcji ukraińskiej – wielozadaniowy bezzałogowiec używany jako dron-kamikadze przeciwko wojskom rosyjskim.
Żołnierze ukraińskiej brygady Chartyja przygotowują drona Darts produkcji ukraińskiej – wielozadaniowy bezzałogowiec używany jako dron kamikadze przeciwko rosyjskim wojskom. -  Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Kanały monitorujące wojnę na Telegramie podały, że celem ataku była rafineria w Kostowie, znana jako Lukoil-Nizhegorodnefteorgsintez, uważana za jedną z największych w Rosji.

Władze Rosji poinformowały, że w nocy doszło do poważnego ataku dronów na „zakład przemysłowy” w obwodzie niżnonowogrodzkim, a jednocześnie pojawiły się doniesienia o trafieniu kluczowej rafinerii ropy naftowej w tym regionie.

REKLAMA
REKLAMA

W wpisie w serwisie Telegram gubernator obwodu, Gleb Nikitin, stwierdził, że „masowy atak z użyciem dronów” spowodował „poważne zniszczenia” w zakładzie przemysłowym w rejonie kstowskim.

„Zestrzelono ponad 100 dronów” – napisał, dodając, że według wstępnych informacji nie ma ofiar, a na miejscu pracują służby ratunkowe.

„W czasie prac naprawczych mogą występować krótkie przerwy w dostawach energii elektrycznej, a także ograniczenia w dostawach ciepłej wody i ogrzewania na niektórych odcinkach sieci obsługującej budynki mieszkalne” – przekazał Nikitin.

Kanały monitorujące działania wojenne na Telegramie informowały, że celem ataku była rafineria w Kstowie, znana też jako rafineria Lukoil-Nizhegorodnefteorgsintez, uznawana za jeden z największych obiektów tego typu w Rosji.

Zgodnie z informacjami Lukoilu zakład bierze udział w produkcji oleju napędowego i paliwa lotniczego, a także innych wyrobów.

Wcześniej w tym tygodniu w regionie Samary w Rosji miał wybuchnąć poważny pożar w innej rafinerii, również po ataku dronów. W mediach społecznościowych pojawiły się dramatyczne zdjęcia i nagrania, na których widać wysokie słupy czarnego dymu zasnuwające niebo.

Do tamtego zdarzenia doszło po doniesieniach, że Ukraina wstrzymała ataki na rosyjskie rafinerie pod presją Waszyngtonu. Stany Zjednoczone wiążą te ataki ze wzrostem światowych cen oleju napędowego i starają się zrzucić odpowiedzialność z prowadzonej przez siebie wojny w Iranie.

Ukraina w tym roku nasiliła ataki na rosyjną infrastrukturę energetyczną, szczególnie na obiekty takie jak rafinerie, terminale i magazyny paliw, żeby uderzyć w kluczowy filar rosyjskiej gospodarki i osłabić machinę wojenną Kremla.

Najświeższe doniesienia o ataku pojawiły się po tym, jak prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że po rosyjskich atakach na Ukrainę w nocy z piątku na sobotę bez prądu pozostało około 280 tys. gospodarstw domowych.

„Rosyjskie uderzenia spowodowały trudną sytuację z dostawami energii elektrycznej w naszych regionach” – napisał Zełenski w sobotę w serwisie X. Dodał, że około 200 tys. gospodarstw domowych w Dnieprze i okolicznym regionie nie ma prądu, a kolejne ponad 80 tys. pozostaje bez zasilania w obwodzie kijowskim.

Ukraiński przywódca przekazał, że rosyjskie wojska uderzyły w elektrociepłownię w Kijowie oraz cztery stacje transformatorowe w wschodnim regionie Dniepru, a także w inne obiekty.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wojna w Ukrainie. Ewakuowani z Oleszek docierają na Białoruś podczas lokalnego rozejmu Kijów–Moskwa

Zełenski dziękuje USA za 500 rakiet Patriot, ale ostrzega, że dostawy mogą potrwać latami

Rosja: masowy atak dronów na „zakład przemysłowy”, doniesienia o trafieniu rafinerii