Ponad 160 tys. osób zapowiedziało udział, policja szykuje duże siły. W czasie ogólnokrajowych protestów Gen Z rosną obawy przed zamieszkami, a służby koncentrują się na siedmiu największych miastach.
Niemcy czeka niespokojna sobota. Pod hasłem „Gen Z regelt” na 31 października w wielu miastach zapowiedziano demonstracje. To, co zaczęło się jako protest młodych ludzi na rzecz lepszej edukacji, życia w rozsądnych cenach i przeciw możliwemu przywróceniu przymusowej służby wojskowej, zwróciło już uwagę policji i służb bezpieczeństwa.
Powód jest prosty: przy podobnych protestach we Francji i we Włoszech w ostatnim czasie dochodziło do gwałtownych zamieszek, plądrowania sklepów i podpaleń. Służby obawiają się, że także w Niemczech radykalne grupy mogą próbować wykorzystać demonstracje do własnych celów.
Siedem miast pod szczególną obserwacją
Według informacji organizatorów i obecnych zapowiedzi protestów szczególną rolę odgrywają Berlin, Kolonia, Frankfurt nad Menem, Monachium, Hamburg, Düsseldorf i Stuttgart.
Największa mobilizacja widoczna jest w Kolonii: tam, według policji, spodziewanych jest ok. 15 tys. uczestników. Urząd ochrony konstytucji w Nadrenii Północnej-Westfalii dostrzega próby mobilizacji ze strony skrajnej lewicy, jednak według WDR nie ma konkretnych sygnałów o planowanych aktach przemocy na wzór Francji.
W Berlinie na stronie organizatorów zarejestrowało się ponad 8500 osób, w Hamburgu ok. 8,6 tys., w Monachium ok. 7 tys. Frankfurt ma ponad 11 tys. cyfrowych zgłoszeń, Stuttgart nawet ok. 12 tys.
Ważne: to wyłącznie rejestracje online, a nie potwierdzone liczby uczestników. Także służby bezpieczeństwa szykują się na większe siły w terenie. W Hamburgu policja zapowiedziała duże siły, w tym użycie dronów. We Frankfurcie w gotowości mają być liczne oddziały policji miejskiej oraz dodatkowe siły Hessisches Polizeipräsidium Einsatz. Policja w Stuttgarcie potwierdziła z kolei sygnały o możliwych zakłóceniach tamtejszego zgromadzenia.
Dla Kolonii policja podkreśliła natomiast, że jak dotąd nie ma konkretnych informacji o planowanych aktach przemocy. Również w Monachium, jak podaje policja, obecnie brak konkretnych sygnałów o planowanych przestępstwach z użyciem przemocy.
Policja obawia się infiltracji przez ekstremistów
Służby bezpieczeństwa szczególnie uważnie śledzą możliwe działania grup ekstremistycznych. Zdaniem policji osoby skłonne do przemocy mogą próbować wmieszać się w pokojowo nastawionych demonstrantów.
Dla Frankfurtu dziennik „Bild”, powołując się na informacje z ministerstwa spraw wewnętrznych, pisał o sygnałach dotyczących ok. 80 gotowych do przemocy skrajnych lewicowców, którzy mogą przyjechać na protest.
Minister spraw wewnętrznych Nadrenii Północnej-Westfalii, Herbert Reul (CDU), użył mocnych słów. Ostrzegł, że pojedynczy ekstremiści mogą wykorzystać protesty do szerzenia przemocy i chaosu. Jego przesłanie brzmi: pokojowy protest jest uprawniony, ale zamieszki będą stanowczo powstrzymywane.
Sklepy zabijają witryny deskami
Obawy przed ewentualnymi zamieszkami dotarły także do handlu detalicznego. W kilku śródmieściach wystawy sklepowe i wejścia zostały profilaktycznie osłonięte drewnianymi płytami.
Takie środki zabezpieczające szczególnie widoczne są w Berlinie i Hamburgu. Także we Frankfurcie sprzedawcy przygotowują się na potencjalnie napiętą sobotę.
Te obrazy przywodzą na myśl ostatnie zamieszki we Francji, podczas których sklepy były niszczone, plądrowane, a budynki podpalane.
Organizatorzy podkreślają: protesty mają pozostać pokojowe
Inicjatywa „Gen Z regelt” wyraźnie odcina się od przemocy i zaznacza, że jej demonstracje mają przebiegać pokojowo.
W centrum stoją żądania lepszych szkół, większych inwestycji w edukację, dostępnego cenowo mieszkania, sprawiedliwości społecznej oraz ambitniejszej ochrony klimatu. Młodzi ludzie chcą też protestować przeciw ewentualnemu przywróceniu obowiązkowej służby wojskowej.
Noc Halloween może dodatkowo zaostrzyć sytuację
Szczególnym wyzwaniem jest termin. Zwłaszcza w Berlinie od lat wokół 31 października dochodzi do incydentów z pirotechniką, płonącymi kontenerami na śmieci i atakami na służby. Szczególnie gwałtowna, jak na niemieckie warunki, była noc Halloween w 2024 roku: wtedy w akcji brało udział ok. 800 policjantów, odnotowano liczne przestępstwa i wszczęto 23 postępowania. W 2025 roku noc minęła natomiast dużo spokojniej.
W tym roku dodatkowym wyzwaniem są zapowiedziane protesty Gen Z. Dlatego policja w Berlinie planuje użycie ok. 1500 funkcjonariuszy.
Jasne jest jedno: policja w siedmiu miastach jest przygotowana i zapowiada zdecydowaną reakcję na akty przemocy.