Biuro premiera Izraela i media Emiratów potwierdziły wizytę Netanjahu w ZEA. Odbyła się dwa tygodnie po tekście „Haarec” o ostrzeżeniu przed zbliżającym się atakiem Hamasu z 7 października.
Państwowa agencja informacyjna Zjednoczonych Emiratów Arabskich w poniedziałek potwierdziła niedzielne spotkanie Binjamina Netanjahu, premiera Izraela, z Mohammedem bin Zayedem, prezydentem Emiratów, i podała: „Obie strony rozmawiały o dwustronnych relacjach Emiratów i Izraela oraz o sposobach ich wzmocnienia i rozwoju”.
Kilka minut później urząd premiera Izraela również potwierdził w oświadczeniu to spotkanie i poinformował, że Netanjahu wraz z żoną przyjechali do Emiratów na zaproszenie Mohammeda bin Zayeda. W komunikacie podkreślono, że „celem wizyty było wzmocnienie relacji między obu krajami oraz omówienie wyzwań regionalnych”, a w podróży towarzyszyli premierowi szef Rady Bezpieczeństwa Narodowego, szef Mossadu, wojskowy adiutant premiera oraz jego doradca do spraw polityki zagranicznej.
Niektóre nieoficjalne doniesienia twierdzą, że wczorajsza wizyta Netanjahu w Zjednoczonych Emiratach Arabskich obejmowała spotkanie z wysokimi przedstawicielami kilku państw Zatoki Perskiej, poświęcone Iranowi. Izrael nie utrzymuje oficjalnych stosunków z częścią krajów, których reprezentanci mieli uczestniczyć w tym spotkaniu.
Według relacji, podczas tej wizyty na lotnisku w Abu Zabi wylądowało kilka samolotów wojskowych i rządowych, w tym samolot rządowy Libii, hercules z Maroka, wojskowy samolot Kataru oraz samolot rządowy Emiratów, który przyleciał z Rijadu do Abu Zabi.
Mimo to Associated Press w poniedziałek, powołując się na dobrze poinformowane źródło, poinformowała, że raport dziennika „Haaretz” był głównym tematem rozmów Binjamina Netanjahu z Mohammedem bin Zayedem.
Zgodnie z relacją tego źródła, które, jak podano, miało bezpośrednią wiedzę o szczegółach spotkania, Netanjahu poprosił prezydenta Emiratów, by zdementował raport „Haaretz”. Tymczasem urząd premiera Izraela już wcześniej w oświadczeniu odrzucił ustalenia tego dziennika.
Urząd premiera Izraela w kolejnym oświadczeniu zdementował relację Associated Press, nazywając ją „fałszywymi wiadomościami”. W komunikacie stwierdzono: „Wizyta była poświęcona wyłącznie wzmocnieniu relacji między dwoma krajami oraz omówieniu wyzwań regionalnych”.
Skarga Szin Bet na Kanał 12
Jak podaje Associated Press, Szin Bet, wewnętrzna służba bezpieczeństwa Izraela, złożyła skargę na izraelski Kanał 12 do najwyższego urzędnika odpowiedzialnego za wojskową cenzurę, zarzucając stacji „poważne naruszenie przepisów cenzury”.
Szin Bet stwierdził w skardze, że moment opublikowania informacji naraził premiera, operację i siły obecne na miejscu, a także ujawnił metody operacyjne służby.
Według urzędu premiera Izraela Kanał 12 podał wiadomość o locie o godzinie 21:38, gdy samolot wciąż znajdował się poza terytorium Izraela i do jego lądowania pozostawała około godzina.
Doniesienia o licznych ostrzeżeniach dla Netanjahu przed atakiem Hamasu
Na niespełna miesiąc przed wyborami parlamentarnymi w Izraelu pojawiło się wiele doniesień o ostrzeżeniach, jakie wysokiej rangi przedstawiciele Emiratów i Egiptu mieli przekazać Binjaminowi Netanjahu przed atakiem Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku. Według tych relacji ostrzegali premiera Izraela przed zbliżającym się atakiem Hamasu. Mimo to zaskoczenie izraelskich służb bezpieczeństwa doprowadziło w tym ataku do śmierci około 1 200 Izraelczyków.
Po ataku Netanjahu obarczył winą za wydarzenia dowództwo wojskowe i izraelskie służby wywiadowcze, twierdząc, że zataiły przed nim dowody.
Sprawa publikacji doniesień o ostrzeżeniach przed 7 października skierowanych do Netanjahu zaczęła się od tekstu w izraelskim dzienniku „Haaretz”, autorstwa Szlomiego Eldara i Rut Juval. Gazeta 8 września poinformowała, że Mohammed bin Zayed, prezydent Emiratów, pod koniec września 2023 roku, czyli 10 dni przed atakiem Hamasu na Izrael, w trakcie 45-minutowej rozmowy telefonicznej miał powiedzieć Netanjahu, że Jahja Sinwar, ówczesny przywódca Hamasu w Gazie, przygotowuje dużą operację.
Według tego raportu Netanjahu „zareagował ze względnym spokojem” i zapewnił bin Zayeda, że Izrael jest przygotowany na każdy scenariusz, a jeśli dojdzie do ataku, bardziej prawdopodobne jest, że nastąpi on na okupowanym Zachodnim Brzegu.
Urząd premiera Izraela odrzucił ten raport, jednak Emiraty nie zajęły wobec niego żadnego stanowiska. Następnego dnia Netanjahu ogłosił, że polecił swoim prawnikom złożenie pozwu o zniesławienie przeciwko dziennikowi „Haaretz”, dziennikarzowi tej gazety Szlomiemu Eldarowi oraz kilku innym osobom.
Na tym jednak sprawa się nie zakończyła. „New York Times” 25 września w artykule, powołując się na osobę, która twierdziła, że rozmawiała z Mohammedem bin Zayedem, oraz inną, która podała, że została poinformowana przez jednego z uczestników rozmowy obu liderów, potwierdził ustalenia „Haaretz”.
Zgodnie z relacją tego amerykańskiego dziennika, według pięciu byłych wysokich rangą urzędników izraelskich ostrzeżenie przywódcy Emiratów nigdy nie dotarło do kierownictwa izraelskich służb bezpieczeństwa. Z protokołu spotkania, który przeanalizował „New York Times”, wynika, że Netanjahu kilka dni później, 1 października 2023 roku, zebrał szefów instytucji odpowiedzialnych za bezpieczeństwo, aby omówić sytuację w Strefie Gazy, ale nie wspomniał o tym ostrzeżeniu.
Ostrzeżenia z Egiptu
Sprawa nie ogranicza się jednak do ostrzeżeń ze strony Emiratów. Magazyn „The Atlantic” 25 września opublikował obszerny tekst autorstwa Vivian Salamy, w którym, powołując się na izraelskie, egipskie, arabskie, amerykańskie i europejskie źródła, poinformował o wizycie Abbasa Kamela, szefa egipskich służb wywiadowczych, w Izraelu na niespełna dwa tygodnie przed atakiem Hamasu 7 października.
Według tego artykułu Kamel podczas wizyty 26 września 2023 roku miał powiedzieć izraelskim przedstawicielom, że Hamas najwyraźniej przygotowuje się do dużego ataku. Jak relacjonuje tekst, powołując się na dziesiątki źródeł, rząd Izraela wielokrotnie przed 7 października był informowany o groźnych działaniach Hamasu.
„Wall Street Journal” również w poniedziałek, powołując się na przedstawicieli jednego z rządów arabskich, podał, że Egipt przed 7 października co najmniej trzykrotnie ostrzegł Izrael.
Zgodnie z tymi doniesieniami Kamel miał wcześniej kilka razy ostrzegać Binjamina Netanjahu, że pojawiają się oznaki zbliżającego się ataku z Gazy, lecz ostrzeżenia nie przyniosły rezultatu. Według relacji Kamel na kilka dni przed atakiem z 7 października ponownie zadzwonił do Netanjahu i jeszcze raz przestrzegł go przed ryzykiem ataku.
Raporty te pojawiają się w momencie, gdy do wyborów parlamentarnych w Izraelu pozostało niecały miesiąc, a wygląda na to, że niewydolność izraelskich służb bezpieczeństwa oraz rządu Binjamina Netanjahu w zapobieganiu atakowi Hamasu z 7 października stała się najpoważniejszym wyzwaniem w jego karierze politycznej.