Śledź nas
Reklama

Trump po miesiącach milczenia popiera Netanjahu. 9 dni przed wyborami w Izraelu

Samolot Force One na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem, 13 października 2025 r.; po lewej prezydent Izraela Icchak Herzog. (AP Photo/Evan Vucci, arch.)
Force One na lotnisku Ben Guriona pod Tel Awiwem, 13 października 2025 r.; po lewej prezydent Izraela Icchak Herzog. (AP Photo/Evan Vucci, File) -  Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Jeremiah Fisayo-Bambi
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Późne poparcie Trumpa pojawia się w chwili, gdy strategie dwóch przywódców wobec Iranu i Gazy się rozeszły. Ostrzega, że USA mogą nie „wykonywać tej pracy”, jeśli Izrael zmieni przywódców.

Prezydent USA Donald Trump w niedzielę udzielił poparcia zmagającemu się z problemami premierowi Izraela Benjaminowi Netanjahu w końcowej fazie jego kampanii wyborczej.

REKLAMA
REKLAMA

To poparcie, biorąc pod uwagę popularność Trumpa w Izraelu, jest bardzo pożądanym wzmocnieniem. Przez wiele miesięcy je jednak wstrzymywał, gdy zbliżało się głosowanie, a strategie obu przywódców na Bliskim Wschodzie coraz bardziej się rozchodziły.

W wpisie w mediach społecznościowych Trump napisał, że Netanjahu „był wspaniałym premierem‑wojownikiem i jeszcze lepszym partnerem w działaniach na rzecz pokoju, walcząc z Islamską Republiką Iranu”.

Izraelczycy pójdą do urn 27 października, w pierwszych wyborach parlamentarnych od ataku Hamasu na Izrael 7 października 2023 roku.

„Dziękuję, prezydencie Trump, za ogromne wsparcie i wspólną pracę” – napisał Netanjahu w oświadczeniu po hebrajsku opublikowanym na platformie X. „Razem dokończymy misję!”

Brak takiego poparcia był ciosem dla polityka z Likudu, który przedstawiał swoje bliskie relacje z Trumpem jako atut przemawiający za utrzymaniem się u władzy.

Partia Likud dołączyła do oświadczenia 35‑sekundowy film, na którym widać obu przywódców razem oraz fragmenty, w których Trump chwali Netanjahu.

Na razie nie wiadomo, jaki wpływ to poparcie wywrze na wyścig, który zapowiada się bardzo wyrównany.

Dotychczasowe milczenie Trumpa stanowiło poważny problem dla Netanjahu. Polityk Likudu wielokrotnie podkreślał bowiem swoje bliskie relacje z republikańskim prezydentem jako argument, by pozostawić go u steru rządów.

Poparcie Trumpa po miesiącach wahania

Trump wspierał Netanjahu w poprzednich kampaniach. W listopadzie napisał do prezydenta Izraela Icchaka Herzoga, prosząc go o ułaskawienie Netanjahu w związku z zarzutami korupcyjnymi.

W ostatnich miesiącach wypowiedzi Trumpa na temat premiera były jednak znacznie bardziej stonowane. Wielokrotnie uchylał się od odpowiedzi na pytanie, czy udzieli mu poparcia.

Zapytany o tę kwestię w wywiadzie dla magazynu „Time”, opublikowanym w tym miesiącu, Trump stwierdził: „Nie angażuję się już w politykę”, choć nadal prowadzi kampanię i udziela poparcia amerykańskim politykom.

Trump wciąż cieszy się w Izraelu popularnością. Wielu Izraelczyków, w tym czołowi komentatorzy, wyraża jednak rozczarowanie niejednoznacznym wynikiem wojny z Iranem oraz propozycją zawieszenia broni przedstawioną przez Trumpa. Według krytyków porozumienie to nie realizowało wielu kluczowych celów, jakie oba kraje wyznaczyły sobie, gdy w lutym wspólnie rozpoczynały wojnę.

ARCHIWUM – prezydent Donald Trump ściska dłoń premiera Izraela Benjamina Netanjahu podczas konferencji prasowej w rezydencji Mar-a-Lago 29 grudnia 2025 r. w Palm Beach na Florydzie. (AP Photo
ARCHIWUM – prezydent Donald Trump ściska dłoń premiera Izraela Benjamina Netanjahu podczas konferencji prasowej w rezydencji Mar-a-Lago 29 grudnia 2025 r. w Palm Beach na Florydzie. (AP Photo AP Photo

W niedzielnym wpisie Trump ponownie zagroził, że „wkrótce dokończy dzieła” przeciwko Iranowi, „jeśli ten szybko nie zmieni swojego postępowania”. Dodał, że może nie chcieć tego robić, jeśli Netanjahu przegra wybory.

„Jeśli Izrael będzie miał niewłaściwego przywódcę, a za takiego uważam każdego innego niż Bibi, Ameryka będzie musiała wykonać tę pracę sama, a nie jestem do tego skłonny” – powiedział Trump.

Określił Netanjahu jako „silnego, odważnego i błyskotliwego wobec ogromnej opozycji, także tej pochodzącej z samego Izraela”.

Trump i Netanjahu od dawna uchodzą za bliskich sojuszników, a po wspólnych amerykańsko‑izraelskich atakach na irańskie instalacje nuklearne w 2025 r. wydawali się bardziej zgodni niż kiedykolwiek. Jednak w trakcie trwającej niemal osiem miesięcy wojny z Iranem w tym roku wielokrotnie dochodziło między nimi do sporów.

Trump skrytykował decyzję Izraela o zaatakowaniu kluczowego irańskiego złoża gazu w pierwszych tygodniach wojny. W czerwcu nazwał Netanjahu „szalonym” i przyznał, że jest „nieco poirytowany”, ponieważ walki Izraela z bojownikami Hezbollahu w Libanie opóźniają rozmowy pokojowe z Iranem.

Jeśli chodzi o Strefę Gazy, Netanjahu w sierpniu odrzucił ostatni plan Trumpa dotyczący wznowienia zablokowanych rozmów o zawieszeniu broni. Plan zakładał, że Izrael wycofa się z kontrolowanych przez siebie terytoriów w Gazie, zanim Hamas zostanie rozbrojony, czemu Netanjahu się sprzeciwił.

Zwłaszcza w czasie swojej drugiej kadencji Trump usiłował odcisnąć swoje piętno na wyborach zagranicznych, przypisując sobie zasługi, gdy popierani przez niego kandydaci wygrywali.

Udzielił poparcia m.in. premierowi Węgier Viktorowi Orbánowi w jego nieudanej próbie zdobycia piątej kadencji, a także premier Japonii Sanae Takaichi, prezydentowi Polski Karolowi Nawrockiemu oraz kilku przywódcom z Ameryki Łacińskiej.

Dodatkowe źródła • AP

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Benjamin Netanjahu nakazuje ściganie rozmówców z filmu „NAZA”

Tajne spotkanie Netanjahu z Muhammadem ibn Zajidem. Abu Zabi i Izrael potwierdzają po 24 godzinach

Netanjahu ostro o Erdoğanıe. Padły mocne słowa na forum ONZ