Loader
Śledź nas
Reklama

Putin po raz czwarty w tym roku zwiększa liczebność armii. Rosną straty na froncie

ARCHIWUM: prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z oficerami marynarki na pokładzie krążownika rakietowego Wariag Floty Oceanu Spokojnego, 12 sierpnia 2026
Archiwum: prezydent Rosji Władimir Putin podczas spotkania z oficerami marynarki na pokładzie krążownika rakietowego Wariag Floty Oceanu Spokojnego, 12 sierpnia 2026 -  Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Nadezhda Driamina
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Dekret zwiększa liczebność rosyjskiej armii o 15,5 tysięcy żołnierzy, do 1,55 miliona. To już czwarta podwyżka od marca. Wołodymyr Zełenski twierdzi, że Rosja rozpoczęła kolejną mobilizację, a Korea Północna przygotowuje się do wysłania do Rosji kolejnych 10 tysięcy żołnierzy.

Prezydent Rosji Władimir Putin podpisał dekret zwiększający liczebność armii o 15 500 żołnierzy. To już czwarty taki dokument w tym roku.

REKLAMA
REKLAMA

„Uprawniona liczebność Sił Zbrojnych Federacji Rosyjskiej ma zostać ustalona na 2 441 630 osób, w tym 1 550 500 żołnierzy” – napisano w dekrecie.

Władimir Putin wcześniej podpisywał dekrety zwiększające liczebność armii w marcu, czerwcu i lipcu. Łączny wzrost od marca wynosi 47 860 żołnierzy.

Prezydent Rosji nie podał powodu tej decyzji, jednak zapadła ona w kontekście rosnących strat w prowadzonej przez Moskwę pełnoskalowej wojnie przeciwko Ukrainie.

W tym roku rosyjskie postępy na polu bitwy wyhamowały, bo masowe użycie dronów sprawiło, że szybkie przemieszczanie dużych zgrupowań wojsk jest praktycznie niemożliwe. W ostatnich tygodniach pojawiły się też doniesienia o ukraińskich przełamaniach na niektórych odcinkach frontu.

Po raz ostatni Putin ogłosił „częściową mobilizację” rezerwistów we wrześniu 2022 roku, po serii niepowodzeń na froncie. Ten dekret wciąż obowiązuje.

Czy zbliża się nowa mobilizacja?

W sierpniu ukraińskie służby wywiadowcze informowały, że Moskwa planuje powołać w tym roku na front nawet 300 tysięcy osób, a w przyszłym roku kolejne 300 tysięcy.

Część analityków, powołując się na dane o działaniach przygotowawczych władz w terenie, przewidywała nową falę mobilizacji już tej jesieni, zaraz po wyborach do Dumy Państwowej. To wywołało wśród zwykłych Rosjan obawy przed wysłaniem na front i zwiększyło zainteresowanie emigracją.

Putin odrzucił te pogłoski jako „kompletne bzdury”. Kreml utrzymywał, że potrzeby rosyjskich sił zbrojnych zaspokajają żołnierze kontraktowi i ochotnicy, podczas gdy niezależni analitycy zwracają uwagę, że rekrutacja w tych grupach nadal maleje, pomimo obietnic wysokich wypłat.

„W istocie Rosja już rozpoczęła dodatkową mobilizację, rozszerza skalę werbunku do swoich sił, wykorzystując do tego różne metody” – powiedział we wtorek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, komentując dekret Putina w wystąpieniu wideo opublikowanym na platformie X.

„Planuje też zwiększyć liczbę cudzoziemców i ważne jest, by rządy państw, z których Rosja werbuje ludzi do swoich szeregów, temu przeciwdziałały” – dodał.

Zełenski powiedział, że ma nowe dane wskazujące, iż Korea Północna przygotowuje się do wysłania do Rosji 10 tysięcy swoich żołnierzy, oprócz 8 tysięcy, którzy już zostali tam rozmieszczeni.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Wybory w Rosji. Rosjanie za granicą zagłosowali 8:1 przeciw partii Putina

Putin podpisuje dekret: państwo może przejmować firmy po atakach dronów

Kubilius: Ukraińskie uderzenia mogą skłonić Putina do negocjacji