Loader
Śledź nas
Reklama

Kalmary opanowują Morze Północne: co stoi za boomem głowonogów

Kałamarnice wystawione na sprzedaż we wtorek 23 grudnia 2025 roku w porcie Boulogne-sur-Mer na północy Francji.
Ośmiornice wystawione na sprzedaż we wtorek 23 grudnia 2025 roku w porcie Boulogne-sur-Mer na północy Francji. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Nela Heidner
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Na Morzu Północnym coraz częściej pojawiają się głowonogi. Rybacy wyciągają z wody więcej kalmarów i ośmiornic, co może być skutkiem ocieplenia oceanów.

Morze Północne zwykle kojarzy się z krabami, gładzicą czy dorszem. Jednak ten obraz się zmienia: w tych wodach pojawia się coraz więcej głowonogów. Naukowcy obserwują, że kilka gatunków żyje dziś w Morzu Północnym na stałe. Dawniej trafiały tam tylko sporadycznie.

REKLAMA
REKLAMA

Morze Północne staje się siedliskiem głowonogów

Kluczową rolę odgrywa rosnąca temperatura wody. Głowonogi żyją stosunkowo krótko, dzięki czemu szybko dostosowują się do zmieniających się warunków środowiskowych. Z danych Instytutu Thünena wynika, że w ostatnich dekadach różne gatunki rozszerzyły swój zasięg. Instytut Thünena to niemiecki federalny ośrodek badawczy, który zajmuje się m.in. rolnictwem, leśnictwem, rybołówstwem i morzami oraz doradza rządowi federalnemu.

Według tej instytucji część kałamarnic rozmnaża się już w Morzu Północnym i tworzy tam własne populacje.

Gatunki takie jak kałamarnica krótkopłetwa Illex coindetii jeszcze sto lat temu były rzadkimi zabłąkanymi gośćmi. Dziś żyją w Morzu Północnym na stałe i rozmnażają się na miejscu.

Kałamarnica czerwona (Illex coindetii) wyróżnia się płaszczem o wyraźnie bardziej ostrym zakończeniu.
Kałamarnica czerwona (Illex coindetii) wyróżnia się płaszczem o wyraźnie bardziej ostrym zakończeniu. Isabelle Cheret (IFREMER, Laboratoire Halieutique Méditerranée, Station de Sète, Frankreich) Cc-by-4.0 license

To wpisuje się w głęboką zmianę w tym akwenie: rok 2025 był najcieplejszym rokiem od początku pomiarów BSH, czyli Federalnego Urzędu ds. Żeglugi Morskiej i Hydrografii, prowadzonych od 1969 roku. Średnia temperatura powierzchni morza wyniosła 11,6 stopnia, a więc o ok. 0,9 stopnia więcej niż wieloletnia średnia.

Wyjątkowo ciepłe było też lato 2025 roku. Średnia temperatura 15,7 stopnia sprawiła, że był to najcieplejszy od początku pomiarów letni sezon na Morzu Północnym. W części zachodniego i południowo-zachodniego Morza Północnego temperatura chwilami przekraczała wieloletnią średnią o ponad 2 stopnie. Oficjalne dane dla tegorocznego lata nie są jeszcze kompletne, ale wszystko wskazuje na utrzymanie się wysokich wartości temperatury.

Więcej głowonogów, mniej typowych gatunków Morza Północnego?

Zmiany nie dotyczą wyłącznie głowonogów. Gdy woda się ociepla, gatunki chłodnolubne, takie jak dorsz, znajdują się pod presją i przesuwają swoje obszary występowania. Jednocześnie kałamarnice zmieniają sieć pokarmową. Te żarłoczne drapieżniki polują na śledzie, szproty, witlinki i także na dorsza.

Naukowcy sprawdzają więc, jak rosnące populacje kałamarnic wpływają na gospodarczo ważne gatunki ryb.

Na cieplejszym Morzu Północnym korzystają jednak nie tylko kałamarnice. Coraz częściej obserwuje się i odławia także ośmiornice. Najnowsze doniesienia z 2026 roku mówią o wyraźnym wzroście liczby ośmiornic w południowej części Morza Północnego, zwłaszcza u wybrzeży Belgii. Tamtejsi rybacy mówią miejscami o bardzo obfitych połowach.

Jeszcze w 2017 roku żywy osobnik gatunku zirrenkrake (Eledone cirrhosa) był w niemieckiej części Morza Wattowego prawdziwą rzadkością.

Zirrenkrake (Eledone cirrhosa), Moyle, Irlandia Północna, Zjednoczone Królestwo
Zirrenkrake (Eledone cirrhosa), Moyle, Irlandia Północna, Zjednoczone Królestwo libbykeatley at https://www.inaturalist.org, Cc-by-4.0 license

Dziś zirrenkrake nadal rzadko pojawia się w niemieckiej części Morza Wattowego, ale nie jest już zupełnie nieznany. BeachExplorer – internetowa baza danych prowadzona pod nadzorem naukowym, w której dokumentuje się znaleziska zwierząt, roślin i innych organizmów na wybrzeżach Morza Północnego i Bałtyku – opisuje ten gatunek jako „szeroko rozpowszechniony w Morzu Północnym”, z pojedynczymi stwierdzeniami na wybrzeżu Morza Wattowego.

Najważniejsza różnica jest prosta: kałamarnice mają dziesięć ramion, a ośmiornice – osiem. Kałamarnice mają też wydłużone ciało z płetwami i wewnętrzny szulp, natomiast ośmiornice mają bardziej okrągłe ciało, bez płetw i bez takiej struktury.

Szulp to twarda, wapnista lub rogowa struktura podporowa wewnątrz ciała głowonoga. Nadaje zwierzęciu sztywność i pomaga utrzymać kształt ciała.

Rybacy odkrywają nowe źródło dochodów

Połów kałamarnic stał się już jednym z ważniejszych rodzajów połowów głowonogów w północno-wschodnim Atlantyku. Ponieważ tradycyjne zasoby ryb się zmieniają, a możliwości połowu innych gatunków zostały ograniczone, rybacy szukają nowych źródeł utrzymania.

Według Instytutu Thünena wyładunki głowonogów w portach Morza Północnego w ciągu ok. 40 lat mniej więcej się potroiły. Obecnie sięgają nawet 3 tys. ton rocznie.

Konkretnych kwot połowowych dla kałamarnic z Morza Północnego na razie nie ma. Wciąż trwają prace nad naukowymi podstawami takiej regulacji.

Jest jednak problem: połowy głowonogów nie są dotąd regulowane tak ściśle jak w przypadku wielu tradycyjnie poławianych ryb. Dlatego naukowcy szukają sposobów na ich zrównoważone zarządzanie.

Rozważane są limity połowowe regularnie dostosowywane do stanu populacji, uzupełnione o okresy ochronne lub obszary zamknięte w najważniejszych rejonach rozrodu. Warunkiem jest jednak lepsza wiedza o liczebności stad i wpływie połowów na cały ekosystem.

Nadal słabo poznane są nawet same tarliska. Podczas jednego z rejsów badawczych znaleziono na przykład złoża jaj kałamarnic. Wciąż jednak nie wiadomo dokładnie, gdzie w Morzu Północnym regularnie składają jaja i które rejony są dla ich rozrodu kluczowe.

To nie klasyczna „inwazja”

Mówienie o „inwazji” nie do końca więc oddaje sytuację. Głowonogów w Morzu Północnym jest co prawda wyraźnie więcej, ale ten proces jest częścią szerszej zmiany ekologicznej.

W pewnym sensie głowonogi okazują się więc wygranymi ocieplającego się Morza Północnego. To, co dziś wydaje się jeszcze czymś niezwykłym, w przyszłości może stać się zwyczajnym elementem krajobrazu niemieckich wód przybrzeżnych.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Marmolada: ubywa lodu, słabnie permafrost. „Dolomity cierpią”

Upały we Francji: 2026 rekordowym rokiem osuwisk w Alpach

Winobranie w Szampanii: dlaczego zbiory ruszają już w połowie sierpnia?