Kolumbijskie uznanie izraelskiej suwerenności nad Wzgórzami Golan zbiegło się z ofertą pomocy po trzęsieniu ziemi, a Caracas i Jerozolima zacieśniają relacje po 17 latach zerwanych stosunków.
Premier Izraela, Benjamin Netanjahu, podziękował we wtorek prezydentowi Kolumbii, Abelardowi de la Esprielli, za decyzję o uznaniu suwerenności Izraela nad Wzgórzami Golan, syryjskim terytorium okupowanym przez Izrael od 1967 roku i jednostronnie zaanektowanym w 1981 roku.
„Dziś naród jest z Kolumbią, ponieważ prezydent Kolumbii, nasz przyjaciel, uznał suwerenność Izraela nad Wzgórzami Golan. Dziękuję panu, panie prezydencie” – stwierdził Netanjahu w nagraniu opublikowanym z samego tego terytorium.
Premier Izraela podkreślił też strategiczne znaczenie Golanu dla bezpieczeństwa państwa. Zwrócił uwagę na jego położenie przy Syrii i Libanie oraz bronił historycznych związków Izraela z tym regionem.
Rząd De la Esprielli, który objął władzę w miniony piątek, ogłosił w poniedziałek, że uznaje izraelską suwerenność nad Wzgórzami Golan, co uczyniło Kolumbię drugim państwem na świecie, które przyjęło takie stanowisko.
Do tej pory jedynie Stany Zjednoczone oficjalnie uznały suwerenność Izraela nad tym terytorium, decyzję podjętą w 2019 roku, podczas pierwszej kadencji prezydenta Donalda Trumpa.
Netanjahu nazwał wtedy amerykańskie uznanie „pierwszym wielkim krokiem” i uznał decyzję Kolumbii za drugi. Minister spraw zagranicznych Izraela, Gideon Sa’ar, również pochwalił tę decyzję i określił ją jako „historyczną”.
Kolumbijskie uznanie nastąpiło ponadto w trakcie stanu wyjątkowego po trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,4, które w poniedziałek nawiedziło kraj. Tego samego dnia Sa’ar skontaktował się ze swoim kolumbijskim odpowiednikiem, Omarem Bulą, by przekazać gotowość Izraela do niesienia pomocy w obliczu skutków wstrząsów.
Pomoc humanitarna: kolejna droga zbliżenia w Wenezueli
Izraelska oferta pomocy dla Kolumbii ma niedawny precedens w innym kraju Ameryki Łacińskiej, gdzie relacje były znacznie bardziej złożone: Wenezueli.
Izrael niósł pomoc humanitarną Wenezueli po podwójnym trzęsieniu ziemi, które 24 czerwca dotknęło kraj, mimo że Caracas i Jerozolima nie utrzymują stosunków dyplomatycznych od 2009 roku. Ta pomoc doprowadziła do nawiązania współpracy technicznej, którą oba rządy postanowiły teraz przedłużyć.
Wenezuela i Izrael zapowiedziały we wtorek, że utrzymają dwustronną współpracę techniczną rozpoczętą po katastrofie oraz utworzą mechanizm koordynacji świadczenia usług konsularnych dla obywateli obu państw.
Porozumienie nie oznacza jeszcze formalnego przywrócenia stosunków dyplomatycznych, ale otwiera nowy kanał kontaktu między Caracas a Izraelem po 17 latach zerwania relacji.
Działania w Kolumbii i Wenezueli mają różny charakter i skalę, ale w tle obu stoją dwie niedawne katastrofy naturalne, które skłoniły Izrael do niesienia pomocy w Ameryce Łacińskiej. W Wenezueli ta pomoc zaowocowała utrzymaniem współpracy technicznej i otwarciem kanału konsularnego. W Kolumbii oferta wsparcia zbiegła się z decyzją nowego rządu De la Esprielli o uznaniu izraelskiej suwerenności nad Wzgórzami Golan.