Loader
Śledź nas
Reklama

Kolumbia po potężnym trzęsieniu ziemi. Nie żyje co najmniej 169 osób

Ładowanie wideo
Ratownik prosi o ciszę podczas poszukiwania ocalałych po trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek 10 sierpnia 2026 roku nawiedziło Cali w Kolumbii
Ratownik prosi o ciszę podczas poszukiwania ocalałych po trzęsieniu ziemi, które w poniedziałek 10 sierpnia 2026 nawiedziło Cali w Kolumbii. -  Prawo autorskie  Santiago Saldarriaga / AP
Prawo autorskie Santiago Saldarriaga / AP
Przez Gavin Blackburn & Javier Iniguez De Onzono
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Kolumbia zmaga się ze skutkami potężnego trzęsienia ziemi o magnitudzie 7,4. Zginęło co najmniej 169 osób, a ponad 600 zostało rannych.

Kolumbijscy ochotnicy i ratownicy we wtorek gołymi rękami oraz przy użyciu wiader przeszukiwali gruzowiska w poszukiwaniu ocalałych po potężnym trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,4. W wyniku kataklizmu zginęło co najmniej 169 osób, a ponad 600 zostało rannych.

REKLAMA
REKLAMA

Wstrząsy nawiedziły kilka miast w malowniczym regionie kawowym Kolumbii oraz na wybrzeżu Pacyfiku. Doszło do nich w poniedziałek krótko po godzinie 7:30 rano. Przerażeni mieszkańcy wybiegli na ulice, a uszkodzeniu uległo co najmniej 1500 budynków.

„Ludzie wybiegali z domów nago, niektórzy skakali z drugiego piętra” – powiedział agencji AFP Wilmer Cuesta, student prawa z Quibdó, wspominając gwałtowne wstrząsy.

Kolumbijski prezydent Abelardo de la Espriella, który zaledwie trzy dni wcześniej został zaprzysiężony na stanowisku, ogłosił stan wyjątkowy i zapowiedział skoordynowaną akcję ratunkową.

W Cali ochotnicy niemal natychmiast przystąpili do działania. Z kilofami, podstawowymi narzędziami, a często także wykorzystując własne ręce, próbowali dotrzeć do osób uwięzionych pod gruzami. Wśród nich był Andres Felipe Mejia, który dołączył do spontanicznie zorganizowanej grupy ratunkowej.

„Próbujemy wydostać wszystkich żywych” – powiedział AFP. „Jeden z ratowników poprosił uwięzionych pod gruzami, żeby zagwizdali. Po chwili ktoś odpowiedział gwizdem”.

„Udało się wyciągnąć mężczyznę i dziecko, ale jego żona wciąż tam jest” – relacjonował, stojąc w pobliżu zawalonego wielopiętrowego budynku.

Ratownicy tworzyli ludzkie łańcuchy, aby usuwać cegły i fragmenty murów. Co kilka minut przerywali pracę i nasłuchiwali, próbując wychwycić jakikolwiek sygnał życia dochodzący spod gruzów.

„Przyszło bardzo wielu ludzi. Przynoszą zapasy i jedzenie, pomagają strażakom i poszkodowanym” – powiedział Mejia.

W wielu miastach można było zobaczyć ogromne zniszczenia. Meble i tkaniny zostały przygniecione betonem, ściany i stropy zawaliły się pod różnymi kątami, a przewody i kable zalegały na ulicach.

Katastrofa wydarzyła się niespełna dwa miesiące po tym, jak potężne, podwójne trzęsienie ziemi nawiedziło sąsiednią Wenezuelę. Zginęło wówczas ponad 6300 osób, a dziesiątki tysięcy mieszkańców straciły dach nad głową.

W poniedziałek szpitale w pięciu kolumbijskich miastach ogłosiły najwyższy poziom alarmowy. W Cali wprowadzono również nocną godzinę policyjną – poinformowały lokalne władze.

Według krajowej agencji lotnictwa cywilnego działalność zawiesiło co najmniej sześć lokalnych lotnisk.

Władze ostrzegają, że liczba ofiar może wzrosnąć, ponieważ ratownicy wciąż przeszukują zawalone budynki w kilku miastach.

W Manizales dziennikarz AFP widział wiele uszkodzonych budynków, w tym poważnie zniszczoną wieżę słynnej neogotyckiej katedry, będącej jednym z symboli miasta.

Dentysta Julian Pena był w swoim domu w Quibdó, kiedy poczuł „bardzo, bardzo silne” wstrząsy.

„Ludzie modlili się na ulicach. To było przytłaczające” – powiedział AFP. „Wybiegłem na zewnątrz, nie zabierając ze sobą niczego, i zobaczyłem setki ludzi”.

„Wiele budynków ma wyrwy i pęknięcia. Inne całkowicie się zawaliły” – dodał.

Trzęsienie ziemi było odczuwalne w całej Kolumbii, w tym w stolicy kraju, Bogocie, gdzie tłumy mieszkańców w piżamach wybiegły na ulice.

Wstrząsy miały miejsce na głębokości około 110 kilometrów i były odczuwalne również w sąsiednim Ekwadorze oraz Panamie. Eksperci z amerykańskiej służby geologicznej USGS ocenili, że trzęsienie prawdopodobnie zostało wywołane ruchem wzdłuż głębokiego uskoku znajdującego się w obrębie płyty tektonicznej Nazca.

W związku z katastrofą przełożono wszystkie zaplanowane mecze profesjonalnej piłki nożnej.

Z całego regionu i świata napłynęły wyrazy solidarności z Kolumbią.

Sekretarz stanu USA Marco Rubio przekazał, że Stany Zjednoczone „uważnie monitorują” sytuację i „są gotowe wesprzeć mieszkańców Kolumbii”.

Później Stany Zjednoczone ogłosiły przekazanie 15,5 mln dolarów (13,4 mln euro) na pomoc humanitarną.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen poinformowała natomiast, że Unia Europejska uruchomiła system satelitarny Copernicus, aby wesprzeć działania ratunkowe.

Pomoc zaoferowały również Francja, Meksyk, Ekwador i Izrael.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Kolumbia: ratownicy szukają ocalałych po trzęsieniu ziemi. Nie żyje 216 osób

164 Hiszpanów poszukiwanych w Kolumbii po trzęsieniu ziemi

Tak wygląda Kolumbia po niszczycielskim trzęsieniu ziemi o magnitudzie 7,4: zdjęcia tragedii