Loader
Śledź nas
Reklama

Sánchez obiecuje we wtorek przyjąć dekret mieszkaniowy po eksmisji Maricarmen

Manifestacja wypełniła plac Puerta del Sol w Madrycie
Manifestacja wypełniła plac Puerta del Sol w Madrycie -  Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Cristian Caraballo
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Sánchez zapowiada na wtorek dekret mieszkaniowy po głośnej eksmisji 87-letniej Maricarmen. Protest na placu Sol domaga się ambitnych ograniczeń eksmisji.

Premier Hiszpanii, Pedro Sánchez, odpowiedział w niedzielę Maricarmen, ale zrobił to nie z Puerta del Sol, lecz podczas wiecu PSOE w Getafe, gdy tymczasem obozowisko na madryckim placu spędzało pierwszą noc pod gołym niebem. „Maricarmen, mam dla ciebie wiadomość” – powiedział szef rządu, zapowiadając, że jego gabinet pracuje w wyścigu z czasem, by we wtorek przedstawić Radzie Ministrów dekret mieszkaniowy. O miasteczku namiotowym nie wspomniał ani słowem.

REKLAMA
REKLAMA

Jego słowa padły dzień po tym, jak sama Maricarmen, 87-letnia kobieta wyrzucona w tym tygodniu z mieszkania, w którym spędziła siedem dekad, nagrała wideo z osobistym apelem o przyjęcie przez rząd przepisów, które nie dopuściłyby, by „to, co mnie spotkało”, powtórzyło się w przyszłości. Sánchez nazwał kryzys mieszkaniowy „kwestią humanitaryzmu”, a nie ideologii, i zaapelował do klubów parlamentarnych o „ostatni wysiłek”, by zatwierdzić dekret w Kongresie.

Sprawa Maricarmen, jej eksmisji z mieszkania w dzielnicy Retiro po 70 latach, wywiezienia z domu na noszach i wciąż trwającego pobytu kobiety w szpitalu, stała się zapalnikiem kryzysu, który narastał od miesięcy. Urbagestión, fundusz będący właścicielem budynku, to dziś nazwa skandowana przez znaczną część madryckiego ruchu lokatorskiego, a władze miasta odrzuciły już jego propozycję w sprawie mieszkania i uruchomiły własną mediację.

Na stole pozostaje wniosek Sumar o bezpośrednie wywłaszczenie lokalu i zapewnienie starszej kobiecie nowego mieszkania, rozwiązanie, które minister Félix Bolaños odrzucił kilka dni temu, uznając, że nie ma ono „jasnego umocowania” w konstytucji. Jego koalicjant, Pablo Bustinduy, odpowiedział, że Sumar będzie nadal forsować to rozwiązanie mimo sprzeciwu socjalistów.

Od demonstracji do miasteczka namiotowego

W sobotę protest zwołany przez Związek Lokatorów Madrytu wypełnił ulice centrum marszem pod gmach Kongresu Deputowanych. Po zakończeniu część uczestników postanowiła nie wracać do domu: rozbili namioty na Sol pod hasłem „ni una Maricarmen más” – „ani jednej Maricarmen więcej”. Rzeczniczka związku, Alicia del Río, określiła eksmisję jako „punkt, z którego nie ma odwrotu” i ostrzegła, że jeśli dekret nie przejdzie we wtorek, rząd, który nazywa się progresywnym, „przestaje mieć sens”.

Obraz namiotów na placu, który 15 lat temu był epicentrum ruchu 15-M, przywołał dawne porównania. W miasteczku namiotowym równolegle odbywają się warsztaty robienia transparentów, zajęcia jogi i wspólne posiłki, a w powietrzu wisi pytanie, jak długo to potrwa: organizatorzy podkreślają, że obozowisko powstało spontanicznie, ale zapowiedzieli już wiece poparcia w miastach takich jak Burgos, León, Kordoba czy Almería.

Partia Podemos wykorzystała tydzień, by zdystansować się wobec rządu. Europosłanka Irene Montero oskarżyła gabinet o negocjowanie dekretu z Junts i zapowiedziała, że nie zgodzą się na żaden „dyktat” wobec tych, którzy wychodzą na ulice w obronie prawa do mieszkania; sekretarz generalna ugrupowania, Ione Belarra, zapowiedziała, że partia będzie nadal naciskać, by wypracować „najlepszy możliwy królewski dekret z mocą ustawy”.

Z prawej strony sceny politycznej Alberto Núñez Feijóo postawił na inny zarzut. Lider Partii Ludowej oskarżył rząd o „wykorzystywanie Maricarmen do uprawiania polityki” i zaapelował o danie jego partii szansy, przypominając, że w ubiegłym roku w Hiszpanii odnotowano ok. 25 tys. eksmisji, o 11% więcej niż rok wcześniej, a ceny kupna i wynajmu mieszkań poszybowały po ośmiu latach rządów Sáncheza.

Co rozstrzygnie się we wtorek

W siedzibie rządu w Moncloa panuje optymizm przed posiedzeniem Rady Ministrów. Źródła rządowe wskazują je jako najbardziej prawdopodobny moment na ostateczne przyjęcie dekretu, po całym weekendzie negocjacji w sprawie zapewnienia większości w Kongresie. Wśród rozwiązań negocjowanych z Junts są m.in. zakaz eksmisji najemców lokali należących do funduszy-sępów oraz ograniczenia, które miałyby utrudnić tym funduszom dalsze wykupywanie mieszkań.

Nikt jednak nie gwarantuje, że miasteczko namiotowe na Sol zniknie natychmiast po podpisaniu dekretu. Związek Lokatorów zapowiedział już, że zaakceptuje tylko ambitne prawo, a nie wersję rozwodnioną w toku negocjacji z Junts.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Hiszpania. Manifestacja przeciw kryzysowi mieszkaniowemu kończy się miasteczkiem namiotowym

Madryt znów protestuje w obronie Maricarmen, eksmitowanej w wieku 87 lat

Sánchez obiecuje we wtorek przyjąć dekret mieszkaniowy po eksmisji Maricarmen