Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Największa fregata na świecie: kiedy pojawi się niemiecki super okręt wojenny?

Fregata SACHSEN wystrzeliwuje pocisk rakietowy typu SM 2 (Standard Missile 2), 13 sierpnia 2004 r.
Fregata SACHSEN wystrzeliwuje pocisk rakietowy typu SM 2 (Standard Missile 2), 13 sierpnia 2004 r. Prawo autorskie  ©Bundeswehr/Plankenhorn
Prawo autorskie ©Bundeswehr/Plankenhorn
Przez Johanna Urbancik
Opublikowano dnia
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Niemcy nie posiadają lotniskowca, ale planują budowę największej fregaty na świecie - F126. Ma ona zostać zwodowana w 2029 r. i będzie nadawać się do polowań na okręty podwodne lub operacji z użyciem dronów. Z fregatą są jednak pewne problemy. Kiedy pojawi się super okręt?

Największa klasa fregat na świecie ma zostać zbudowana w Niemczech, a pierwsza fregata klasy F126, "Niedersachsen", jest już w budowie. Projekt ten był pierwotnie uważany za największy projekt zaopatrzeniowy marynarki wojennej, ale jest już znacznie opóźniony w stosunku do harmonogramu, z czteroletnim opóźnieniem. Oczekuje się, że zostanie on rozmieszczony na Północnym Atlantyku od 2029 roku.

REKLAMA
REKLAMA

Główna różnica między F126 a klasycznymi fregatami polega na ich koncepcji, ponieważ są one zaprojektowane mniej do indywidualnych ról bojowych, a bardziej jako elastyczna platforma wielozadaniowa.

System modułowy może być konwertowany do różnych zadań

Centralnym elementem jest system modułowy, który umożliwia przekształcenie okrętu w zależności od misji - na przykład do polowania na okręty podwodne, misje sił specjalnych lub operacje dronów. Jednocześnie został zaprojektowany z myślą o długich misjach i może pozostać w obszarze operacyjnym przez okres do dwóch lat ze zmieniającymi się załogami.

Przy wadze około 10 000 ton jest to również jedna z największych fregat na świecie i oferuje mnóstwo miejsca na dodatkowe systemy, śmigłowce i technologie bezzałogowe. Jest to zatem mniej klasyczny okręt wojenny do walki o wysokiej intensywności i jest przeznaczony przede wszystkim do stałej obecności, nadzoru i dowodzenia operacjami.

Jednocześnie niemiecki rząd forsuje alternatywne rozwiązanie: wielozadaniową fregatę Meko A-200 (F128) firmy TKMS, na którą uruchomiono już pierwsze środki ze specjalnego funduszu, jak donosi Frankfurter Allgemeine Zeitung (FAZ). Zamówione mają zostać co najmniej cztery okręty, z opcją na więcej.

USA budują tak zwaną "klasę Trump"

Duże okręty wojenne budowane są nie tylko w Niemczech. Pod koniec ubiegłego roku prezydent USA Donald Trump ogłosił budowę pancerników nowej generacji, które według niego będą "większe i silniej uzbrojone niż cokolwiek, co kiedykolwiek zbudowała US Navy".

Tak zwana "klasa Trump", której pierwszy okręt, "USS Defiant", ma być budowany od początku lat 2030. Według prezydenta okręty będą wyposażone w działa i pociski rakietowe oraz będą mogły przenosić systemy uzbrojenia, które nie zostały jeszcze opracowane, takie jak systemy laserowe i broń hipersoniczna. Mogą być również wyposażone w morskie pociski manewrujące uzbrojone w broń jądrową.

Rozwiązanie przejściowe zamiast placu budowy

Meko jest postrzegany jako szybko dostępne "rozwiązanie pomostowe", ale projekt F126 nie może zostać zatrzymany politycznie, ponieważ wysokie kwoty już zainwestowane byłyby trudne do uzasadnienia. Według doniesień istnieją jednak plany kontynuowania obu projektów równolegle.

Problemy z projektem F126 leżą przede wszystkim w technicznych i organizacyjnych aspektach budowy - przede wszystkim w IT. Pierwotnie kontrakt otrzymała holenderska stocznia Damen. W 2020 r. wygrała ona z najkorzystniejszą ofertą i obiecała przenieść dużą część produkcji do Niemiec.

Jednak projekt szybko utknął w martwym punkcie. Jednym z kluczowych problemów był brak możliwości przeniesienia danych projektowych do systemów uczestniczących stoczni i dostawców. Planowanie i budowa nie szły w parze - opóźnienia były nieuniknione.

Jesienią 2025 r. Damen został ostatecznie odsunięty od zarządzania projektem. Teraz skupiono się na niemieckiej grupie stoczni NVL (Naval Vessels Lürssen).

Według FAZ, wsparcie może pochodzić od niemieckiego giganta obronnego Rheinmetall. Według raportu, problemy z transmisją danych zostały już rozwiązane wewnętrznie - co jest kluczowym krokiem, aby projekt mógł być w ogóle kontynuowany. Rheinmetall chce teraz przyspieszyć budowę.

W sprzyjających warunkach pierwszy statek mógłby zostać zwodowany w 2031 roku, ale istnieje obawa, że koszty mogą wzrosnąć.

Podobieństwa do myśliwców odrzutowych FCAS?

Niemcy, Francja i Hiszpania współpracują od prawie dekady nad europejskim myśliwcem odrzutowym, Future Combat Air System (FCAS). Ma on zastąpić Eurofightera i francuskiego Rafale od 2040 roku. Jednak od pewnego czasu postępy w realizacji tego prestiżowego projektu są powolne.

Mówi się, że powodem tego są trwające różnice między Airbusem a Dassault. Francuski producent nalega na wyraźną rolę lidera, uważa się za zdolnego do samodzielnego opracowania myśliwca w przypadku wątpliwości i naciska, aby duża część wartości dodanej została połączona we Francji.

W lutym Merz po raz pierwszy poruszył również kwestię ewentualnego wycofania się Niemiec. Jako potęga nuklearna, Francja ma "inne wymagania" niż Niemcy i Hiszpania, powiedział kanclerz, odnosząc się do różnych interesów polityki bezpieczeństwa w ramach projektu. Z drugiej strony Macron bronił projektu. Europa potrzebuje wspólnego samolotu bojowego, podkreślił.

Decyzja w sprawie przyszłości FCAS nie została jeszcze podjęta.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Wojna na Bliskim Wschodzie. Pożar na pokładzie USS Gerald R. Ford. Lotniskowiec kieruje się na Kretę

Wojna na Bliskim Wschodzie. Trump twierdzi, że "wiele krajów" wyśle okręty do Cieśniny Ormuz

Lotniskowce w NATO. Dlaczego Niemcy ich nie mają