Wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz poinformował, że w trakcie wtorkowej rozmowy z szefem Pentagonu Petem Hegsethem uzyskał zapewnienia o niezachwianym zaangażowaniu Stanów Zjednoczonych w bezpieczeństwo Polski.
„Zakończyłem rozmowę z Petem Hegsethem. Sekretarz obrony USA potwierdził, że nie zmienia się zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w obronę i bezpieczeństwo Polski” – napisał Kosiniak-Kamysz na platformie X.
Szef MON podkreślił, że relacje wojskowe między obydwoma krajami są silne i zostały jednoznacznie potwierdzone podczas rozmowy. „Wielokrotnie usłyszałem, że Polska jest modelowym sojusznikiem i w pełni może liczyć na Stany Zjednoczone” – dodał.
Przegrupowanie, nie redukcja
Kosiniak-Kamysz odniósł się również do doniesień dotyczących zmian w rozmieszczeniu sił amerykańskich w Europie. Przyznał, że trwa proces przegrupowania wojsk i środków armii USA na kontynencie, jednak – jak podkreślił – nie zapadła żadna decyzja o zmniejszeniu zdolności wojsk amerykańskich w Polsce.
„Decyzje, które są podejmowane, nie są w żaden sposób wymierzone w nasze strategiczne partnerstwo. Pentagon przygotowuje właśnie nowy plan rozmieszczenia swoich wojsk w całej Europie” – oświadczył minister w swoim wpisie.
Wicepremier poinformował ponadto, że wraz z Hegsethem uzgodnili dalszą współpracę przy wypracowaniu docelowego modelu obecności wojsk amerykańskich w Polsce oraz wspólnym wzmacnianiu bezpieczeństwa naszego kraju.
Waszyngton wycofuje się z uprzednich planów rozmieszczenia żołnierzy w Polsce
Rozmowa polskiego ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza z szefem Pentagonu Petem Hegsethem odbywa się w szczególnym czasie.
W kwietniu według doniesień "The Wall Street Journal", prezydent USA Donald Trump rozważał możliwość przemieszczenia amerykańskich wojsk stacjonujących w Europie.
Następnie 8 maja prezydent Stanów Zjednoczonych zapowiadał, że nie wyklucza możliwości przeniesienia amerykańskich żołnierzy z Niemiec do Polski, którą wcześniej - obok Rumunii, Litwy czy Grecji - zaliczył do grona "lojalnych" partnerów.
„Polska by tego chciała” – komentował podczas briefingu z dziennikarzami przed wylotem na swoje pole golfowe w Wirginii.
Jednak jak potwierdził w minionym tygodniu Euronews, Stany Zjednoczone zrezygnowały z planu rozmieszczenia w Polsce dodatkowych 4000 żołnierzy w ramach rotacji, jednocześnie przyspieszając wycofanie 5000 żołnierzy z Niemiec (informowała o tym także agencja Reutera).
Decyzja ta jest elementem szerszego przegrupowania sił amerykańskich w Europie, które nastąpiło po ostrym konflikcie dyplomatycznym między Waszyngtonem a Berlinem.
W tych okolicznościach stronie polskiej zależało na uzyskaniu jasnych gwarancji, że nie zostanie objęta cięciami i że zaangażowanie USA w bezpieczeństwo kraju pozostaje niezmienione.