"Chcę odwiedzić Parlament Europejski, chcę podziękować tym ludziom, którzy przyczynili się do tej decyzji" – zapowiadał w rozmowie z Euronews były więzień polityczny na Białorusi Andrzej Poczobut. Szefowa unijnej dyplomacji Roberta Metsola zapowiedziała, że wystąpi on na czerwcowej sesji PE.
Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola poinformowała w Strasburgu, że działacz społeczny, dziennikarz i były więzień polityczny na Białorusi - Andrzej Poczobut wystąpi podczas czerwcowej sesji plenarnej Europarlamentu.
Posiedzenie zaplanowano w dniach 15–18 czerwca, a jego obecność w izbie ma nastąpić najprawdopodobniej 17 czerwca.
Szefowa PE podkreśliła symboliczne znaczenie uwolnienia dziennikarza oraz jego obecności w instytucjach unijnych.
"Chociaż świętujemy tę chwilę, przypomina nam ona również o wielu więźniach politycznych na całym świecie, którzy nadal są niesprawiedliwie przetrzymywani w więzieniach" - zaznaczyła.
"Parlament Europejski będzie nadal zabierał głos w ich imieniu oraz w imieniu wszystkich tych, którzy w obliczu ucisku stają w obronie wolności" - dodała.
Metsola złożyła również gratulacje rodzinie Poczobuta, a także osobom i służbom zaangażowanym w jego uwolnienie z białoruskiego więzienia.
Dla przypomnienia pod koniec kwietnia Euronews informowało, że w wyniku starań rządu Donalda Tuska, prezydenta Karola Nawrockiego, administracji Donalda Trumpa oraz przedstawicieli PE Andrzej Poczobut odzyskał wolność po ponad pięciu latach spędzonych w kolonii karnej.
Do aresztu trafił w marcu 2021 roku, w związku z działaniami białoruskich służb wobec krytyków reżimu Alaksandra Łukaszenki.
W 2023 roku sąd skazał go na osiem lat kolonii karnej o zaostrzonym rygorze, zarzucając mu m.in. "podżeganie do nienawiści", "propagowanie nazizmu" oraz "działania wymierzone w bezpieczeństwo państwa".
Po ogłoszeniu wyroku Poczobut został osadzony w kolonii karnej w Nowopołocku.
Przebywał tam w trudnych warunkach, wielokrotnie trafiał do izolatki i miał ograniczony kontakt z rodziną. Donoszono również o problemach z dostępem do opieki medycznej.
Władze Białorusi konsekwentnie utrzymywały wobec niego zarzuty, natomiast organizacje międzynarodowe i Polska uznawały go za więźnia politycznego.
Andrzej Poczobut. Symbol wolności słowa i wsparcie Europy
Sprawa Poczobuta od lat była obecna w rezolucjach Parlamentu Europejskiego oraz apelach organizacji broniących praw człowieka, takich jak Reporterzy bez Granic i Amnesty International.
Dziennikarz został również uhonorowany Nagrodą Sacharowa - najważniejszym wyróżnieniem PE w dziedzinie wolności i praw człowieka oraz Orderem Orła Białego - najwyższym odznaczeniem państwowym Polski, które odebrał z rąk prezydenta Karola Nawrockiego.
Sam Poczobut w ostatniej rozmowie z Euronewspodkreślał wdzięczność wobec instytucji europejskich za wsparcie.
"Ludzie z Europy Zachodniej tego nie znają i przez to nie przechodzili. To, że oni jednak uznali, że ta kwestia jest na tyle ważna, jestem im niezmiernie wdzięczny" - mówił w wywiadzie dla Euronews na początku tego miesiąca.
Zapowiadał także wizytę w Strasburgu, by osobiście podziękować za pomoc w jego uwolnieniu:
"Chcę odwiedzić Parlament Europejski, chcę podziękować tym ludziom, którzy przyczynili się do tej decyzji” - mówił.
Jego wystąpienie w Strasburgu będzie więc symbolicznym zwieńczeniem wieloletnich starań o jego uwolnienie.
Poczobut odniósł się również do najświeższej informacji przekazanej przez szefową unijnej dyplomacji.
W mediach społecznościowych napisał: "Będę miał okazję podziękować tym kto przez wiele lat nagłaśniał moją historię na forum europejskim".
Kim jest Andrzej Poczobut?
Andrzej Poczobut to znany dziennikarz i aktywista polskiej mniejszości na Białorusi. Od lat angażował się w działalność społeczną oraz współpracował z mediami, publikując m.in. w "Gazecie Wyborczej" i na portalu "Biełorusskij Partizan".
Jego działalność wielokrotnie spotykała się z represjami ze strony białoruskich władz.
Po raz pierwszy trafił do aresztu już w 2011 roku, gdy oskarżono go o zniesławienie Aleksandra Łukaszenki. Wówczas spędził w więzieniu dwa lata.
Obrońcy Andrzeja Poczobuta wraz z organizacjami międzynarodowymi podkreślają jednak, że represje miały związek z jego działalnością dziennikarską i społeczną, w tym zaangażowaniem w Związek Polaków na Białorusi.
Przez lata sprawa Poczobuta była jednym z najważniejszych punktów napięć w relacjach między Polską, Unia Europejska a władzami w Mińsku.
Warszawa konsekwentnie domagała się jego uwolnienia, podnosząc ten temat na arenie międzynarodowej.