Pożar na pokładzie USS Gerald R. Ford zmusił jednostkę do przerwania misji i skierowania się na Kretę. Kilkuset marynarzy ucierpiało wskutek wdychania dymu.
Amerykański lotniskowiec USS Gerald R. Ford, uczestniczący w operacjach wojskowych wymierzonych w Iran, ma tymczasowo zawinąć do bazy w Souda na Krecie. Decyzja zapadła po pożarze, do którego doszło na pokładzie jednostki - poinformowała agencja Reuters, powołując się na anonimowych przedstawicieli administracji USA.
Do zdarzenia doszło 18. dnia konfliktu z Teheranem. Okręt operował wówczas na Morzu Czerwonym.
Pożar na amerykańskim lotniskowcu. Pentagon nabrał wody w usta
Według urzędników pożar wybuchł w części pralniczej i szybko się rozprzestrzenił, a jego opanowanie zajęło kilka godzin. W wyniku zdarzenia około 200 marynarzy doznało podtrucia dymem i wymagało pomocy medycznej. Jeden członek załogi został ewakuowany śmigłowcem do dalszego leczenia.
Ogień uszkodził również około 100 koi przeznaczonych dla załogi.
O skali incydentu jako pierwszy poinformował dziennik The New York Times. Pentagon początkowo nie odniósł się do sprawy.
Wcześniejsze komunikaty wojskowe podkreślały jednak, że system napędowy nie został naruszony, a jednostka zachowała zdolność operacyjną.
USS Gerald R. Ford. Największy lotniskowiec świata
USS Gerald R. Ford to największy i najnowocześniejszy lotniskowiec na świecie.
Na jego pokładzie służy ponad 5 tysięcy osób, a wyposażenie obejmuje ponad 75 statków powietrznych, w tym myśliwce F/A-18 Super Hornet.
Jednostka dysponuje także zaawansowanymi systemami radarowymi wspierającymi operacje bojowe i kontrolę ruchu lotniczego.
Lotniskowiec działa w ramach większego zespołu uderzeniowego. Towarzyszą mu m.in. krążownik USS Normandy oraz niszczyciele USS Thomas Hudner, USS Ramage, USS Carney i USS Roosevelt.
Jednostki te zapewniają osłonę przeciwlotniczą, nawodną i przeciwpodwodną, zwiększając skuteczność całej grupy operacyjnej.