Robert Lewandowski żegna się z FC Barcelona, ale wciąż nie wiadomo, gdzie będzie kontynuował karierę. Zdaniem byłego reprezentanta Polski Tomasza Frankowskiego, najbardziej prawdopodobne są przenosiny „Lewego” do Arabii Saudyjskiej, choć sam chętniej widziałby go nadal na europejskich boiskach.
Po odejściu Roberta Lewandowskiego z FC Barcelony media spekulują na temat dalszej kariery piłkarza.
38-letni napastnik, który przez cztery sezony reprezentował barwy katalońskiego klubu, stoi dziś przed jedną z najważniejszych decyzji dotyczącej końcowego etapu swojej kariery.
Wśród możliwych kierunków wymienia się przede wszystkim saudyjski Al-Hilal oraz amerykański Chicago Fire. To właśnie w Arabii Saudyjskiej Lewandowski mógłby jednak liczyć na najbardziej lukratywny kontrakt.
Tomasz Frankowski: „Chciałbym go zobaczyć przez rok czy dwa w klubie o mniejszym natężeniu meczów”
Kariera Roberta Lewandowskiego od początku rozwijała się niemal podręcznikowo. Swoją drogę rozpoczynał w polskich klubach, a po zdobyciu koron króla strzelców w drugiej i trzeciej lidze w barwach Znicza Pruszków trafił do Lecha Poznań, z którym sięgnął po mistrzostwo Polski. Później rozpoczął wielką międzynarodową karierę w Bundeslidze, reprezentując kolejno Borussię Dortmund i Bayern Monachium.
Zdaniem Tomasza Frankowskiego, byłego reprezentanta Polski i czterokrotnego króla strzelców polskiej ligi, sukces Lewandowskiego to przede wszystkim efekt ogromnej pracy, konsekwencji i profesjonalnego podejścia.
„To genialny polski piłkarz, jakiego długo nie będziemy mieć, choć oczywiście życzyłbym sobie, aby pojawili się jego następcy. To fenomenalna kariera, prowadzona niezwykle profesjonalnie – od Dortmundu, przez Bayern Monachium, aż po Barcelonę” – mówi Frankowski w rozmowie z Euronews. „Liczba zdobytych bramek, występów i goli dla reprezentacji Polski mówi sama za siebie” - dodaje.
Były napastnik uważa jednak, że naturalny upływ czasu zaczyna odgrywać coraz większą rolę.
„Chciałbym zobaczyć Roberta jeszcze przez rok lub dwa w klubie o mniejszej intensywności i mniejszym natężeniu meczów. Barcelona zdaje sobie sprawę, że nawet przy jego wzorowym przygotowaniu fizycznym pewnych granic wieku nie da się przeskoczyć” – mówi.
Według Frankowskiego najbardziej prawdopodobnym scenariuszem jest wybór klubu gwarantującego stabilizację i bardzo dobre warunki finansowe. Choć możliwy pozostaje transfer do jednej z europejskich drużyn – na przykład we Włoszech – coraz częściej mówi się o kierunku saudyjskim.
„Z dużym prawdopodobieństwem mogą to być jednak Arabowie, głównie ze względu na wysokie oczekiwania finansowe Roberta. Trzeba pamiętać, że ma już 38 lat, a kwestie czysto sportowej rywalizacji mogą nie być dziś dla niego najważniejsze” – podkreśla Frankowski.
Liga saudyjska czy Liga Mistrzów?
Podobnego zdania jest dziennikarz sportowy Adam Dąbrowski, dawniej związany z TVP Sport i o2.pl. Jego zdaniem Lewandowski stoi dziś przed wyborem między dalszą grą na najwyższym poziomie a transferem, który zapewniłby mu finansowy komfort i spokojniejsze tempo.
„Rozważane są dwa scenariusze: transfer do europejskiego klubu grającego w Lidze Mistrzów albo wyjazd poza Europę na tak zwaną piłkarską emeryturę, czyli do ligi mniej prestiżowej, ale oferującej gigantyczne pieniądze” – mówi Dąbrowski w rozmowie z Euronews.
Zwraca uwagę, że przez wiele miesięcy spekulowano o możliwych przenosinach do Chicago Fire, co ze względu na liczną Polonię mogłoby okazać się świetnym ruchem marketingowym. „Ostatnio jednak coraz częściej pojawiają się informacje o zainteresowaniu ze strony czołowych klubów Arabii Saudyjskiej, gdzie występują już takie gwiazdy jak Cristiano Ronaldo czy Karim Benzema” - przypomina.
Dąbrowski zaznacza jednak, mimo ogromnych pieniędzy, liga amerykańska i liga saudyjska pozostają daleko od europejskiego futbolu, zarówno pod kątem poziomu sportowego jak i prestiżu.
Na decyzję Lewandowskiego wpływ mają również kwestie rodzinne. Jak zaznacza Tomasz Frankowski, piłkarz nie podejmie jej samodzielnie.
„Ostatecznie to decyzja Roberta i jego żony. Z tego, co wiemy, rodzina bardzo dobrze zadomowiła się już w Barcelonie” – mówi były reprezentant Polski.
Adam Dąbrowski także zwraca uwagę, że nie wszystko sprowadza się wyłącznie do pieniędzy.
„To balans pomiędzy sportem, zarobkami i życiem rodzinnym. Scenariusz piłkarskiej emerytury wydaje się realny, ale byłbym ostrożny z przesądzaniem, że będzie to akurat Arabia Saudyjska. Poza finansami znaczenie mają również kwestie bezpieczeństwa czy różnice kulturowe” – podkreśla.
Dlaczego Lewandowski zrezygnował z gry w FC Barcelona?
Przez większość kariery Robert Lewandowski pozostawał wierny klubom na dłużej. Najwięcej czasu spędził w Bayernie Monachium, gdzie grał przez osiem sezonów i osiągnął największe sukcesy. Po czterech latach w Barcelonie zdecydował się jednak zamknąć kolejny rozdział swojej kariery.
„O możliwym rozstaniu mówiło się już od dawna, zwłaszcza że kontrakt Lewandowskiego z Barceloną wygasał w czerwcu” – tłumaczy Dąbrowski. „W ostatnim sezonie było widać, że jego rola w drużynie stopniowo maleje. Choć zdobył z klubem mistrzostwo i Superpuchar Hiszpanii, był to jednocześnie jego najsłabszy sezon od lat” - wyjaśnia.
Jak dodaje: „Jego rola w zespole stawała się marginalna. Wieku się nie oszuka - wiadomo, że Robert choć jest absolutnie klasowym napastnikiem ma już swoje lata i do końca kariery na profesjonalnym poziomie pozostało mu już niewiele czasu”.
Dziennikarz zaznacza, że w kuluarach pojawiały się również informacje o możliwej obniżce wynagrodzenia oraz częstszych występach Lewandowskiego w roli rezerwowego.
Zdaniem Tomasza Frankowskiego zmiana pokoleniowa w Barcelonie była nieunikniona.
„FC Barcelona coraz mocniej stawia na młodych zawodników. Przy tak dynamicznym stylu gry dla starszego napastnika staje się to po prostu coraz większym wyzwaniem” – podsumowuje były reprezentant Polski.