Na platformie X wybuchła kolejna wymiana ognia między Elonem Muskiem a Radosławem Sikorskim. Niespodziewanie w obronie szefa MSZ stanął Janusz Cieszyński poseł opozycji. "Od krytyki Sikorskiego to jest Polska, a na pewno nie pan Dimitrijew, który jest podnóżkiem Putina" - komentował dla Euronews.
Na platformie X rozegrała się kolejna międzynarodowa, dyplomatyczna telenowela z udziałem Elona Muska i szefa polskiego MSZ Radosława Sikorskiego. Tym razem jednak scenariusz zaskoczył nawet stałych bywalców platformy – w obronie ministra spraw zagranicznych stanął Janusz Cieszyński z Prawa i Sprawiedliwości. Poseł opozycji i człowiek, który na co dzień nie szczędzi Sikorskiemu krytyki.
Wszystko zaczęło się od wpisu Sikorskiego skierowanego bezpośrednio do Muska:
„Hej, wielki człowieku (@elonmusk), dlaczego nie powstrzymasz Rosjan przed wykorzystywaniem Starlinków do celowania w ukraińskie miasta? Zarabianie na zbrodniach wojennych może zaszkodzić twojej marce”.
Musk nie pozostawił tego bez dosadnej odpowiedzi:
„Ten śliniący się imbecyl nawet nie zdaje sobie sprawy, że Starlink jest podstawą ukraińskiej łączności wojskowej” („This drooling imbecile doesn’t even realize that Starlink is the backbone of Ukraine military communications”).
Do wymiany zdań dołączył także Kiriłł Dmitrijew, specjalny wysłannik Władimira Putina i dyrektor Rosyjskiego Funduszu Inwestycji Bezpośrednich, który napisał po angielsku:
„Warmonger Sikorski confuses many facts because hatred blinds him to reality” („Podżegacz wojenny Sikorski myli wiele faktów, gdyż nienawiść przesłania mu rzeczywistość”).
Do dyskusji dołączyło wielu internautów z różnych części świata. Wśród nich Janusz Cieszyński, poseł PiS, który regularnie punktuje rząd Tuska i Sikorskiego. Ale nie tym razem. Napisał – również po angielsku – w dość charakterystycznym stylu:
„Hey, dickhead! Only we in Poland have the right to berate @sikorskiradek. Putin’s footrests don’t. So GTFO. xoxo from Warsaw”.
Tłumacząc na bardziej parlamentarny język: „Hej, palancie! Tylko my w Polsce mamy prawo besztać Radosława Sikorskiego. Podnóżki Putina nie mają. Wynocha stąd. Ściskam z Warszawy”.
Cieszyński dla Euronews: "od krytyki Radosława Sikorskiego to jest Polska"
W komentarzu dla Euronews poseł PiS Cieszyński, bardziej szczegółowo wyjaśnił swoje stanowisko:
„Myślę, że komentarze pana Dmitrijewa na temat polskiego MSZ, jaki on by nie był, są niedopuszczalne. Uznałem, że warto o tym napisać. I to, jak widać się spodobało”.
Co nie oznacza, że Cieszyński przyznaje szefowi MSZ rację. Jego zdaniem prowokowanie Muska Polsce nie służy:
„Sikorski zaczepiał zupełnie bez sensu Muska. Jesteśmy w przededniu odnawiania subskrypcji na Starlinka. I Radosław Sikorski, znany z tego, że ma gigantyczne ego, wykorzystuje polską politykę międzynarodową, żeby siebie promować i pompować. Natomiast od krytyki Radosława Sikorskiego to jest Polska, a na pewno nie pan Dmitrijew, który, jak napisałem, jest podnóżkiem Putina”.
Starlink w rękach Rosji i Ukrainy
Wpis Radosława Sikorskiego jest reakcją na doniesienia, że rosyjskie drony uderzeniowe (m.in. BM-35) coraz częściej wykorzystują terminale Starlink do sterowania i transmisji obrazu na odległość nawet 500 km. Potwierdzają to ukraiński wywiad wojskowy (HUR), niemiecki „Der Spiegel”, a także najnowsze analizy Instytutu Studiów nad Wojną (ISW). Dzięki Starlinkowi Rosjanie uzyskują odporność na zakłócanie sygnału GPS i Galileo – systemy te są łatwiejsze do zagłuszania.
Sikorski domaga się więc od Muska zablokowania terminali Starlink wykrytych po stronie rosyjskiej.
Musk w swojej ripoście podkreślał, że Starlink pozostaje kluczową infrastrukturą komunikacyjną dla Sił Zbrojnych Ukrainy. Nazywa ją wręcz „kręgosłupem” i twierdzi, że bez niego ukraińska armia miałaby ogromne problemy.
Nie pierwsza wymiana wirtualnych ciosów
Konflikt Sikorski–Musk ma już swoją „tradycję”. W marcu 2025 roku Musk nazwał Sikorskiego „small man” i kazał mu „być cicho”. Dyskusja także dotyczyła wówczas Starlinków, jednak tym razem chodziło o ich finansowanie dla ukraińskiej armii.
Sikorski odgryzł się później, pisząc po odejściu Muska z administracji Trumpa: „See, big man, politics is harder than you thought”. Frazy „big man” użył zresztą w ostatnim swoim wpisie.
W styczniu 2025 roku wicepremier i minister cyfryzacji Krzysztof Gawkowski zareagował na platformie X na krótki, jednowyrazowy wpis Elona Muska dotyczący Polski. Nie zgodził się z pochwałą, jaką twórca SpaceX skierował pod adresem Karola Nawrockiego za zawetowanie nowelizacji ustawy, która miała wprowadzić w Polsce unijne rozporządzenie Digital Services Act (DSA).