Protestujący domagali się bardziej stanowczych działań ze strony rządu, które mogłyby doprowadzić do uwolnienia tysięcy jeńców wojennych przetrzymywanych w Rosji. Zdaniem wielu osób, ukraińskie władze nie przekazują rodzinom żołnierzy wystarczających informacji na temat losu zaginionych wojskowych.
Co weekend w Kijowie i innych miastach Ukrainy odbywają się masowe demonstracje, w których protestujący domagają się uwolnienia ukraińskich jeńców wojennych przetrzymywanych przez Rosjan.
Demonstrujący w szczególności wzywają do uwolnienia ukraińskich bojowników, którzy zostali wzięci do niewoli podczas obrony huty Azowstal w Mariupolu. Ci żołnierze są w rosyjskiej niewoli od wiosny 2022 roku.
Podczas spotkania w Białym Domu Wołodymyr Zełenski pokazał prezydentowi Trumpowi zdjęcia ukraińskich żołnierzy przed i po rosyjskiej niewoli.
Rosja i Ukraina prowadzą wymiany jeńców wojennych od początku wojny, a ostatnia miała miejsce w lutym.
Chociaż Ukraina nie ujawnia dokładnej liczby jeńców wojennych przetrzymywanych przez Rosję, szacuje się, że jest ich ponad 8 tysięcy.
Kijów podał również, że łączna liczba zaginionych Ukraińców, w tym bojowników i cywilów, wynosi około 37 tysięcy. Urzędnicy wskazują jednak, że obliczenie dokładnej liczby jest trudne i może być znacznie wyższa.
Sasha Vakulina z Euronews w Kijowie podaje, że wielu ludzi uważa, iż światowi przywódcy dostrzegają ten dramat, ale nie podejmują wystarczających działań.