W poniedziałek Moskwa ogłosiła zawieszenie broni na czas obchodów rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej, przypadającej 9 maja. Kijów zapowiedział natomiast, że wstrzyma ogień wcześniej – już od 6 maja.
Co najmniej 26 osób zginęło we wtorek w wyniku rosyjskich ataków na Ukrainę - poinformowały władze w Kijowie. Prezydent Wołodymyr Zełenski ostro potępił działania Moskwy, określając je jako „skrajny cynizm”.
Zwrócił uwagę, że śmiertelne ataki są prowadzone równolegle z deklaracjami dotyczącymi rozejmu, który ma umożliwić organizację patriotycznej parady 9 maja.
Według gubernatora obwodu zaporoskiego, Iwana Fedorowa, w rosyjskim nalocie na południowe miasto Zaporoże zginęło 12 osób.
Z kolei prezydent Zełenski poinformował, że co najmniej pięciu cywilów poniosło śmierć w wyniku ataku na centrum wschodniego miasta Kramatorsk - ostatniego dużego ośrodka pozostającego pod kontrolą Kijowa w obwodzie donieckim.
Zaznaczył przy tym, że liczba ofiar może jeszcze wzrosnąć. „Uderzenie nastąpiło w samym sercu miasta i było wymierzone w ludność cywilną” - podkreślił ukraiński przywódca.
W poniedziałek Moskwa ogłosiła zawieszenie broni na czas obchodów rocznicy zwycięstwa w II wojnie światowej, przypadającej 9 maja. Kijów zapowiedział natomiast wstrzymanie ognia już od 6 maja.
Parada 9 maja to zazwyczaj rozbudowana demonstracja siły militarnej. Od 2022 roku wydarzenie to jest wykorzystywane przez Rosję do łączenia narracji o zwycięstwie Związku Radzieckiego nad nazistowskimi Niemcami z trwającą inwazją na Ukrainę.
Kreml zdecydował się jednak w tym roku na okrojoną formułę obchodów - bez udziału ciężkiego sprzętu wojskowego - obawiając się, że mógłby on stać się celem ukraińskich ataków.
„To skrajny cynizm - domagać się zawieszenia broni na potrzeby propagandowych uroczystości, a jednocześnie dzień po dniu prowadzić ataki rakietowe i dronowe” - oświadczył prezydent Wołodymyr Zełenski, odnosząc się do ostatnich uderzeń.
„Rosja może w każdej chwili przerwać ogień - to zakończyłoby wojnę i nasze działania odwetowe” - dodał.
Intensyfikacja ataków
Rosyjskie władze poinformowały z kolei, że w wyniku ukraińskiego ataku dronów na nadwołżańskie miasto Czeboksary zginęły dwie osoby. Według władz regionalnych 32 osoby zostały ranne, gdy bezzałogowiec uderzył w budynek mieszkalny, położony setki kilometrów od granicy z Ukrainą.
W ostatnich tygodniach Kijów nasilił dalekosiężne ataki odwetowe, wymierzone m.in. w rosyjską infrastrukturę naftową oraz prestiżowe obiekty w Moskwie, w tym luksusowy wieżowiec.
Strona ukraińska podkreśla, że są to działania odwetowe za regularne, nocne bombardowania jej miast przez Rosję z użyciem dronów i pocisków rakietowych.
W nocy rosyjski atak w centralnym obwodzie połtawskim pochłonął życie czterech osób - pracowników państwowego koncernu energetycznego Naftogaz oraz ratowników - wywołując falę oburzenia w Kijowie.
„Dwóch z zabitych to ratownicy, którzy zginęli w haniebnym, podwójnym ataku wymierzonym w tych, którzy przybyli nieść pomoc poszkodowanym” – powiedział szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha, potępiając - jak to ujął = „kryminalną taktykę” Moskwy.
Państwowa służba ratunkowa poinformowała, że po wstępnym uderzeniu drona Rosja wystrzeliła jeszcze cztery pociski rakietowe w to samo miejsce. Opublikowano również nagranie ukazujące potężną kulę ognia eksplodującą na terenie zaatakowanego obiektu.