Raport wzywa do stworzenia europejskiego rejestru wszystkich chronionych utworów użytych do trenowania modeli AI oraz informacji, czy ich twórcy zrezygnowali z udziału.
Parlament Europejski przyjął (źródło w Angielski) we wtorek szereg zaleceń, wzywając ustawodawców do wypracowania „trwałego” rozwiązania chroniącego prawa autorskie przed wykorzystywaniem ich przez sztuczną inteligencję (AI). To krok, który – jak oceniają organizacje z branży kreatywnej – oznacza silne polityczne poparcie dla artystów i posiadaczy praw.
Przygotowany przez komisję prawną Parlamentu raport postuluje, by unijne prawo autorskie obejmowało wszystkie systemy AI udostępniane użytkownikom w UE.
Wśród kluczowych propozycji znalazło się utworzenie europejskiego rejestru przy Urzędzie Unii Europejskiej ds. Własności Intelektualnej (EUIPO), który zawierałby (źródło w Angielski) wszystkie utwory chronione prawem autorskim wykorzystane do trenowania modeli AI oraz twórców, którzy zastrzegli, że ich dzieł nie wolno używać. Raport sugeruje też, by firmy ujawniały, z jakich stron internetowych pobierały dane szkoleniowe.
Europosłowie ostrzegają, że nieprzestrzeganie tych wymogów przejrzystości „mogłoby być równoznaczne z naruszeniem praw autorskich”, co narażałoby firmy rozwijające AI na konsekwencje prawne.
Posłowie do PE podkreślili, że twórcy utworów chronionych prawem autorskim muszą być „uczciwie wynagradzani”, aby chronić sektor kreatywny, który generuje prawie siedem procent unijnego produktu krajowego brutto.
„Generatywna sztuczna inteligencja nie może działać poza porządkiem prawnym” – mówił w styczniu o raporcie eurodeputowany Axel Voss [.](https://www. %28źródło w Angielski%29europarl.europa.eu/news/en/press-room/20260126IPR32636/protect-copyrighted-work-used-by-generative-ai-say-legal-affairs-meps) „Jeśli utwory chronione prawem autorskim są wykorzystywane do trenowania systemów AI, twórcom przysługuje prawo do przejrzystej informacji, pewności prawnej i godziwego wynagrodzenia”.
Zgodnie z obowiązującymi dziś w UE przepisami firmy mogą wykorzystywać materiały objęte prawem autorskim do eksploracji tekstów i danych, w tym do trenowania AI, chyba że twórca „zastrzegł swoje prawa” – przypominał Marc du Moulin, sekretarz generalny Europejskiego Stowarzyszenia Kompozytorów i Autorów Tekstów Piosenek (ECSA), w wcześniejszym wywiadzie dla Euronews Next.
Mieszane reakcje organizacji branżowych
Organizacje z sektora kreatywnego różnie oceniły głosowanie w Parlamencie Europejskim.
Zdaniem Europejskiej Wspólnoty Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów (GESAC) przyjęcie raportu pokazuje, że Parlament „zajmuje zdecydowane stanowisko” na rzecz praw twórców.
„To głosowanie wpisuje się w rosnącą na poziomie UE świadomość, jak wysoką stawkę mamy w tej grze. Innowacje, sprawiedliwość i suwerenność kulturowa muszą iść w parze” – stwierdziła w oświadczeniu dla Euronews Next dyrektor generalna GESAC, Adriana Moscoso del Prado.
Moscoso del Prado poparła też apel raportu o stworzenie rynku licencji, który zagwarantuje twórcom wynagrodzenie za wykorzystanie ich utworów do trenowania systemów AI.
Ann Becker, przewodnicząca Creativity Works!, koalicji reprezentującej branże kreatywne, przekonywała, że problem nieuprawnionego wykorzystywania dzieł artystycznych przez firmy AI powinien być rozwiązywany przede wszystkim poprzez egzekwowanie istniejącego prawa.
„Priorytetem powinno być teraz pełne wdrożenie i egzekwowanie obecnych regulacji, a nie zmiany prawa, które mogłyby osłabić istniejące zabezpieczenia i zagrozić inwestycjom w kulturę i kreatywność” – powiedziała.
Podobne stanowisko zajęło stowarzyszenie Computer & Communications Industry Association (CCIA), które oceniło, że wymóg uzyskania uprzedniej zgody artystów na wykorzystanie ich dzieł do trenowania AI mógłby stać się „podatkiem od zgodności z przepisami” dla europejskich firm z wielu sektorów.
Zdaniem organizacji wiele przedsiębiorstw miałoby poważne trudności z negocjowaniem złożonych umów licencyjnych z dużymi wydawcami. Zamiast tego – przekonuje CCIA – należałoby skupić się na lepszym wdrażaniu już obowiązujących unijnych regulacji, w tym aktu o sztucznej inteligencji UE oraz dyrektywy autorskiej.
„Dzisiejszy niewiążący raport wysyła błędny sygnał do innowatorów i grozi zahamowaniem cyfrowej konkurencyjności Europy na światowej arenie” – ocenił Boniface de Champris, szef polityki ds. AI w Computer & Communications Industry Association.
Przedstawiciele środowisk twórczych mówili już wcześniej Euronews Next, że obecne przepisy nie zapewniają artystom jasnej ścieżki rezygnacji z wykorzystywania ich utworów do trenowania systemów AI.