W sieci pojawiły się fałszywe informacje o zatrzymaniu brytyjskich oficerów przez Rosję podczas misji w Ukrainie. NATO zaprzecza tym doniesieniom.
W internecie rozpowszechnia się historia, według której rosyjskie siły specjalne miały pojmać dwóch brytyjskich pułkowników i agenta MI6 podczas tajnej misji NATO w Ochakowie na południu Ukrainy.
Zgodnie z tą narracją, zatrzymani to podpułkownik Richard Carroll, pułkownik Edward Blake oraz nienazwany agent brytyjskiego wywiadu.
Mieli działać pod przykrywką. Rosyjskie źródła określają ich mianem "nielegalnych bojowników”.
Natomiast Wielka Brytania miała twierdzić, że byli turystami zainteresowanymi historią, którzy przypadkowo znaleźli się w Ochakowie.
W sieci udostępniane są również zdjęcia domniemanych oficerów. Użytkownicy w całej Europie apelują do mediów o weryfikację.
Temat błyskawicznie podchwyciły prorosyjskie kanały dezinformacyjne.
EuroVerify ustaliło, że ta sama historia została jednocześnie opublikowana 2 sierpnia m.in. w sieci Pravda, na prorosyjskich kanałach Telegrama oraz na stronie Core Insights – rzekomo zajmującej się doradztwem w zakresie cyberbezpieczeństwa.
Na blogu Core Insights napisano, że "jest to pierwszy prawdziwy dowód na to, że samo NATO aktywnie prowadzi wojnę przeciwko Rosji”.
Jednak wpisy na stronie powielają rosyjską propagandę, opierając się na źródłach kontrolowanych przez Kreml.
Pojawiają się tam m.in. fałszywe doniesienia o spiskach ukraińskich służb i wypowiedzi rosyjskich polityków sugerujących brutalność Ukrainy.
Autorem artykułu jest osoba podpisująca się nazwiskiem Hal Turner. To pseudonim znanego amerykańskiego ekstremisty i twórcy teorii spiskowych.
Jeśli to rzeczywiście on, wiarygodność tekstu staje się jeszcze bardziej wątpliwa.
Ton publikacji nie pozostawia złudzeń co do intencji autorów. Tekst opisuje "katastrofalne” skutki rzekomego zatrzymania.
Zdjęcia przedstawiające oficerów noszą wyraźne ślady wygenerowania przez sztuczną inteligencję.
Paszporty są sfałszowane, zniekształcone, a tekst i symbole – nieczytelne. Nawet prorosyjski norweski portal steigan.no wycofał artykuł na ten temat z powodu braku dowodów.
Brytyjskie władze nie skomentowały sprawy. Temat nie pojawił się też w żadnym renomowanym medium.
Przedstawiciel NATO w rozmowie z EuroVerify podkreślił, że twierdzenia o zaangażowaniu sojuszu w wojnę są całkowicie fałszywe.
"Rosja wspierana przez Koreę Północną, Iran i Chiny od trzech lat prowadzi pełnoskalową agresję na Ukrainę" – zaznaczył.
"NATO wspiera Ukrainę w ramach prawa do samoobrony, zgodnie z Kartą Narodów Zjednoczonych. Sojusznicy dostarczają pomoc wojskową, by umożliwić Ukrainie negocjacje z pozycji siły i zakończenie wojny na sprawiedliwych warunkach" - dodaje.
Nie ma więc żadnych dowodów na to, by NATO bezpośrednio uczestniczyło w działaniach wojennych.
Historia o schwytanych brytyjskich oficerach to kolejny element rosyjskiej kampanii dezinformacyjnej, której celem jest osłabienie poparcia dla Zachodu i wsparcia dla Ukrainy.