Loader
Śledź nas
Reklama

Rumunia. Kolejny dron spadł na tern kraju. Nie został zauważony

Dron widoczny na niebie sekundy przed atakiem na budynki w Kijowie, na Ukrainie, 17 października 2022 r.
Dron widać na niebie na kilka sekund przed atakiem na budynki w Kijowie na Ukrainie, 17 października 2022 r. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Nathan Rennolds
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Rumuńskie ministerstwo obrony poinformowało, że dron spadł w zalesionym terenie i jak dotąd nie ma ofiar ani zniszczeń mienia czy infrastruktury.

W piątek w Rumunii rozbił się dron, który wcześniej niepostrzeżenie przeleciał przez przestrzeń powietrzną kraju – poinformowały lokalne władze. Do zdarzenia doszło w czasie, gdy na wschodniej flance NATO trwa fala incydentów z udziałem bezzałogowych statków powietrznych.

REKLAMA
REKLAMA

Ministerstwo Obrony Rumunii przekazało w oświadczeniu, że na numer alarmowy zadzwoniła osoba zgłaszająca upadek drona w pobliżu miejscowości Luncavița na wschodzie kraju, około 5 km od granicy z Ukrainą.

„Na podstawie obecnie dostępnych danych cel powietrzny nie został wykryty przez systemy radiolokacyjnej obserwacji resortu, ponieważ leciał na bardzo niskiej wysokości” – poinformowało ministerstwo, dodając, że dron spadł w zalesionym terenie i że dotychczas nie odnotowano ofiar ani zniszczeń mienia czy infrastruktury.

Do rozbicia doszło krótko po tym, jak włoski myśliwiec Eurofighter, pełniący dyżur w ramach natowskiej misji Air Policing nad państwami bałtyckimi, zestrzelił w piątek „obcego drona” w przestrzeni powietrznej Łotwy.

Jak poinformowało Dowództwo Sił Powietrznych NATO, z bazy lotniczej Šiauliai na Litwie wystartowały dwa włoskie Eurofightery, a z estońskiej bazy Ämari – dwa tureckie F-16. Ich zadaniem było zidentyfikowanie i przechwycenie drona.

Łotewskie siły zbrojne podały, że dron wleciał na terytorium kraju „w wyniku rosyjskich działań w zakresie wojny elektromagnetycznej” i został przechwycony nad regionem Balvi.

Rumunia na froncie wojny dronów

Rumunia ma wspólną granicę z Ukrainą i leży nad Morzem Czarnym. Taka pozycja stawia kraj w pierwszej linii wyzwań bezpieczeństwa wynikających z pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę, rozpoczętej w lutym 2022 roku.

W ostatnich miesiącach Rumunia stała się miejscem licznych incydentów i naruszeń przestrzeni powietrznej z udziałem dronów.

Na początku tygodnia rumuńscy nurkowie wojskowi przeprowadzili kontrolowany wybuch dwóch dronów typu Gerbera w Morzu Czarnym, w pobliżu projektu gazowego Neptun Deep.

W lipcu rumuńskie myśliwce F-16 zestrzeliły w ciągu zaledwie trzech dni trzy drony, a w czerwcu ukraiński dron morski eksplodował w porcie Konstanca.

Rosyjski bezzałogowiec z ładunkami wybuchowymi w maju rozbił się w mieście Galați, wywołując pożar w bloku mieszkalnym i raniąc dwie osoby.

Przedstawiciele NATO i europejscy urzędnicy potępili takie zdarzenia i zadeklarowali solidarność z Rumunią oraz innymi państwami na wschodniej flance Sojuszu, które również są nimi dotknięte.

Rada Północnoatlantycka zebrała się także w środę, aby omówić serię ostatnich incydentów w Europie Wschodniej.

W oświadczeniu po posiedzeniu NATO poinformowało: „Sojusznicy podkreślili, że Rosja ponosi pełną odpowiedzialność za naruszenia przestrzeni powietrznej, które są niebezpieczne i nie do przyjęcia oraz pokazują rosnącą tolerancję Rosji na ryzyko”.

„NATO jest gotowe odstraszać i bronić się przed wszelką agresją” – dodało.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Niezidentyfikowany dron eksploduje w bułgarskiej przestrzeni powietrznej przy granicy z Rumunią

Trzy drony w trzy dni. Rumunia odpowiada na kolejne naruszenia przestrzeni powietrznej

Głośna sprawa rolnika i zaoranego asfaltu w Gliwicach. Prokuratura zmienia zdanie