Śledź nas
Reklama

Wojna dronów: rosyjski dron uderzył w Rumunię, wywołując ostrą reakcję w całej Europie

Ładowanie wideo
Rosyjski żołnierz wypuszcza drona podczas operacji prowadzonej w utajnionym miejscu na Ukrainie.
Rosyjski żołnierz wypuszcza drona podczas operacji prowadzonej w tajnej lokalizacji na Ukrainie. -  Prawo autorskie  Ministère russe de la Défense via AP Photo
Prawo autorskie Ministère russe de la Défense via AP Photo
Przez Olivier Tolachides
Opublikowano dnia •Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Dron, który według władz wcześniej brał udział w atakach na infrastrukturę na Ukrainie, rozbił się w Gałaczu w Rumunii, powodując nowe napięcia na wschodniej flance Europy. Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen oceniła, że Rosja „przekroczyła kolejną granicę”.

W piątek władze Rumunii poinformowały o groźnym incydencie w mieście Gałacz na wschodzie kraju.

REKLAMA
REKLAMA

Rosyjski dron wojskowy, który według informacji miał przenosić materiały wybuchowe, rozbił się na terenie miasta, uderzając w dach budynku mieszkalnego i wywołując pożar.

Minister spraw zagranicznych Rumunii Oana Țoiu przekazała, że w wyniku zdarzenia budynek został natychmiast ewakuowany, a dwie osoby odniosły lekkie obrażenia.

Jak podkreśliła w oświadczeniu opublikowanym w mediach społecznościowych, gdy radary wykryły obecność rosyjskich dronów, poderwano dwa samoloty oraz śmigłowiec rumuńskich sił powietrznych. Maszyny miały zgodę na użycie uzbrojenia. Według Țoiu był to „poważny i nieodpowiedzialny akt eskalacji” ze strony Moskwy.

Minister obrony Rumunii Radu Miruță poinformował, że zidentyfikowany obiekt był dronem typu Geran-2, czyli rosyjską wersją irańskiego Shahed-136.

Urządzenie zostało wykryte przez systemy radarowe i przebywało w przestrzeni powietrznej Rumunii około czterech minut. Według ministra ładunek wybuchowy eksplodował w momencie uderzenia w budynek. Służby prowadzą obecnie działania mające na celu zabezpieczenie i analizę szczątków.

Na miejscu trwa śledztwo, a teren został odgrodzony. Mieszkańcy wciąż nie mogą wrócić do swoich domów.

W związku z incydentem Rumunia wezwała ambasadora Federacji Rosyjskiej do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.

Reakcje NATO i Unii Europejskiej

Zdarzenie wywołało ostrą reakcję europejskich przywódców.

Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen stwierdziła, że Rosja „przekroczyła kolejną granicę” i zapowiedziała kontynuację presji na Moskwę.

Zapewniła również o pełnej solidarności Unii Europejskiej z Rumunią i jej obywatelami. Dodała, że trwają przygotowania do kolejnego, 21. pakietu sankcji wobec Rosji.

NATO w oficjalnym komunikacie potępiło „lekkomyślność” Rosji i zapowiedziało wzmocnienie obrony przed „wszelkimi zagrożeniami, w tym dronami”.

Sojusz zwrócił uwagę, że w ostatnich tygodniach wschodnia flanka NATO zmaga się z serią incydentów związanych z naruszeniami przestrzeni powietrznej przez bezzałogowce.

W ostatnim czasie podobne zdarzenia odnotowano również w Estonii, Łotwie i Litwie.

Rosja i państwa bałtyckie w coraz ostrzejszym sporze

Moskwa oskarża państwa bałtyckie o umożliwianie Ukrainie wykorzystywania ich przestrzeni powietrznej do ataków na terytorium Rosji i grozi „odpowiedzią”. Rządy Litwy, Łotwy oraz Estonii wraz z krajami nordyckimi odrzuciły te zarzuty, określając je jako „jawne dezinformacje”.

Wspólne oświadczenie podkreślało, że żadne z tych państw nigdy nie udostępniało swojej przestrzeni powietrznej ani terytorium do ataków na Rosję.

Jak zaznaczył litewski minister obrony Robertas Kaunas w rozmowie z Euronews, państwa bałtyckie muszą przygotować się na kolejne incydenty z udziałem dronów.

„To nowa rzeczywistość, z którą mierzą się kraje bałtyckie. Musimy się dostosować, ponieważ prawdopodobieństwo powtórzenia podobnych sytuacji jest bardzo wysokie” – powiedział.

Narastające napięcie na wschodniej flance NATO

Incydent w Rumunii wpisuje się w szerszy obraz rosnącego napięcia między Rosją a państwami NATO. Wraz z kolejnymi naruszeniami przestrzeni powietrznej przez drony, Sojusz zapowiada zwiększenie gotowości obronnej i wzmocnienie systemów przeciwdronowych.

Sytuacja pokazuje, że wojna dronowa staje się jednym z kluczowych elementów współczesnych konfliktów hybrydowych, a państwa Europy Wschodniej znajdują się dziś w szczególnie newralgicznym punkcie tej eskalacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Nowe możliwości obrony powietrznej: Beretta prezentuje system Livet do zwalczania dronów

Ursula von der Leyen: wtargnięcia dronów do przestrzeni powietrznej UE nie są incydentami

Rumunia bada możliwy atak drona na tankowiec na swoich wodach terytorialnych na Morzu Czarnym