Grecja planuje budowę nowego zakładu odbioru LNG. Podmioty z branży podkreślają jednak wyraźnie, że potrzebne jest unijne finansowanie, aby posunąć naprzód infrastrukturę krytyczną w celu uniezależnienia się od rosyjskiej energii. Jeszcze w lutym ma się odbyć spotkanie w tej sprawie w Waszyngtonie
Tracja, położona na południowo-wschodnim krańcu Europy, przez dziesięciolecia była "zapomnianą granicą" w europejskiej narracji, z dala od centrów decyzyjnych i inwestycyjnych.
Dziś jednak obraz ten ulega radykalnej zmianie. Region ten przekształca się w kluczowy węzeł geopolityczny i energetyczny, ponieważ Europa przyspiesza w działaniach ku uniezależnianiu się od rosyjskiej energii i poszukuje nowych, bezpiecznych bram gazowych.
Tracja, a w szczególności Aleksandropolis, znajdują się obecnie w centrum tego procesu, odgrywając coraz większą rolę w dywersyfikacji energetycznej Unii Europejskiej.
Z "zapomnianej granicy" region ten przekształca się w strategiczne skrzyżowanie dróg dla europejskiego bezpieczeństwa energetycznego.
Dlaczego gaz jest nadal niezbędny?
Podczas gdy Europa przygotowuje się do pożegnania z rosyjską energią na dobre - import rosyjskiej ropy i gazu ma wynieść zero do 2028 roku - w stolicach europejskich toczy się zacięta bitwa: bitwa o kolejny dzień dostaw energii dla gospodarstw domowych i przedsiębiorstw w Unii Europejskiej.
Pomimo wieloletnich wysiłków na rzecz przyspieszenia zielonej transformacji, gaz ziemny - najczystsze z paliw kopalnych - ma pozostać kluczowym elementem europejskiego koszyka energetycznego przez wiele lat, działając jako paliwo pomostowe dla zielonej transformacji.
Według analiz Komisji Europejskiej i międzynarodowych organizacji energetycznych, gaz ziemny nadal odgrywa kluczową rolę w stabilności sieci elektroenergetycznych, bilansowaniu produkcji energii odnawialnej i bezpieczeństwie energetycznym przemysłu.
Przerwanie rosyjskich przepływów, w połączeniu ze stopniowym odbudowywaniem popytu, tworzy znaczącą lukę na europejskim rynku. Szacuje się, że do 2030 roku Europa Środkowo-Wschodnia będzie potrzebować dodatkowych 35 miliardów metrów sześciennych (mld m3) gazu rocznie, które będą musiały zostać zaspokojone poprzez nową infrastrukturę, zdywersyfikowane dostawy i alternatywne trasy.
Oczekuje się, że kraje, którym uda się wypełnić tę lukę, zyskają podwójnie: z jednej strony przychody z tranzytu i handlu gazem, a z drugiej strony zwiększoną siłę geopolityczną jako kluczowe filary europejskiej strategii dywersyfikacji energetycznej.
Bitwa o Grecję i decydująca rola Tracji
Ponieważ rosyjska blokada energetyczna sprawia, że wiele rurociągów biegnących przez Europę jest nieaktywnych, skroplony gaz ziemny (LNG) staje się kluczową alternatywą dla zaspokojenia europejskich potrzeb.
Grecja stara się zapewnić sobie znaczący udział w tym rynku, wykorzystując swoje położenie geograficzne oraz istniejącą i rozwijającą się infrastrukturę.
Centralnym elementem tej strategii jest tak zwany Korytarz Pionowy, czyli sieć gazociągów łącząca dwa krajowe terminale LNG - FSRU (Floating Storage and Regasification Unit) w Alexandroupolis i terminal LNG w Revithoussa - z połączonymi systemami gazowymi Bułgarii i Rumunii, umożliwiając transport wolumenów aż do Ukrainy.
Ten sam korytarz może zaopatrywać rynki Węgier, Słowacji i Mołdawii, zwiększając bezpieczeństwo energetyczne Europy Środkowo-Wschodniej.
Jednocześnie trwają dyskusje na temat dalszej rozbudowy sieci gazociągów, tak aby LNG - głównie pochodzenia amerykańskiego - mogło wpływać do Grecji i być kierowane na jeszcze więcej rynków europejskich (na przykład do Włoch przez TAP, ale także do Austrii), przekształcając ten kraj w kluczową bramę do Unii Europejskiej.
Aby wesprzeć te ambicje, Grecja planuje budowę drugiegopływającego terminalu FSRU (Floating Storage and Regasification Unit), tj. pływającej jednostki magazynowania i regazyfikacji LNG.
Jedną z firm zmierzających w tym kierunku jest Gastrade, która obsługuje FSRU Alexandroupolis. Firma otrzymała już zgodę środowiskową od państwa greckiego na instalację drugiej jednostki, bardzo blisko już działającej. Jednostka ta będzie nosiła nazwę FSRU Thrace i będzie zlokalizowana na tym samym obszarze morskim, co FSRU Alexandroupolis.
Projektowi towarzyszą jednak poważne wyzwania finansowe. Koszty budowy szacowane są na blisko 600 milionów euro, co według kierownictwa projektu nie może zostać zabezpieczone bez wsparcia z europejskich instrumentów finansowych lub funduszy państwowych.
Poker w Brukseli
Obecnie w Brukseli toczy się zacięta polityczna i ekonomiczna gra w pokera dotycząca przyszłości infrastruktury gazowej w Europie.
W ostatnich latach Komisja Europejska przyjęła jasną linię: stopniowe wycofywanie finansowania projektów gazowych, uznając je za niezgodne z celami zielonej transformacji i neutralności klimatycznej.
Stanowisku temu sprzeciwiają się europejskie podmioty branżowe i rządy krajowe, które podkreślają, że gaz pozostanie niezbędny jeszcze przez wiele lat.
Negocjacje trwają, a Bruksela znajduje się pod silną presją, aby wycofać się i zezwolić na finansowanie infrastruktury gazowej.
"Nie tylko Grecja o to prosi. Na przykład Rumunia rozwija nowe pole gazowe Neptune Deep i chce mieć możliwość sprzedaży wolumenów na rynku europejskim" - wyjaśniają Euronews greccy przedstawiciele branży energetycznej.
Rola Amerykanów
W czasie, gdy Komisja Europejska znajduje się pod rosnącą presją, aby ponownie rozważyć swoje stanowisko w sprawie gazu, Stany Zjednoczone działają szybciej.
Główne amerykańskie instytucje finansowe, takie jak EXIM i U.S. International Development Finance Corporation, wyraziły zainteresowanie udziałem w finansowaniu budowy drugiego pływającego terminalu FSRU w Alexandroupolis, postrzegając projekt jako szansę na zwiększenie eksportu amerykańskiego LNG do Europy poprzez Korytarz Pionowy.
Kwestia ta będzie głównym tematem specjalnego spotkania zaplanowanego przez Departament Energii USA w Waszyngtonie pod koniec lutego w celu wzmocnienia Korytarza Pionowego. W spotkaniu wezmą udział ministrowie energetyki i przedstawiciele branży energetycznej z krajów Europy Środkowo-Wschodniej.
"W spotkaniu w Waszyngtonie weźmie udział delegacja Europejskiej Komisji Energii pod przewodnictwem unijnej dyrektor generalnej ds. energii Ditte Juul Jørgensen. Sposoby finansowania projektów Korytarza Pionowego będą jednym z głównych punktów programu spotkania. Dyskusje na temat europejskiego finansowania projektów gazowych nasiliły się w ostatnim czasie, szczególnie w kontekście decyzji o uniezależnieniu się od rosyjskiego gazu. Kraje takie jak Ukraina, Węgry i Słowacja będą potrzebowały europejskiego wsparcia dla projektów infrastrukturalnych, aby zastąpić rosyjski gaz. Oczekujemy, że ta dyskusja zakończy się w 2026 roku i przyniesie pozytywny wynik" - wyjaśnił Kostis Sifneos, wiceprezes Gastrade podczas prezentacji projektu Alexandroupolis FSRU.
W czasach, gdy bezpieczeństwo energetyczne znajduje się w centrum europejskiej polityki, projekty takie jak Alexandroupolis FSRU będą poligonem doświadczalnym dla bardziej realistycznego europejskiego planowania energetycznego. Wszystkie oczy zwrócone są teraz na Brukselę, która w 2026 roku ma zdecydować, na jakich warunkach i z jaką strategią geograficzną gaz będzie nadal napływał na rynek europejski.