Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Nie żyje młody działacz prawicowy pobity w Lyonie. Macron wzywa do „spokoju”

Prezydent Francji wypowiedział się na temat tragedii w Lyonie.
Prezydent Francji wypowiedział się na temat tragedii w Lyonie. Prawo autorskie  Miguel Medina, Pool Photo via AP
Prawo autorskie Miguel Medina, Pool Photo via AP
Przez Alexander Kazakevich z AFP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

23-letni Quentin D. zmarł w wyniku obrażeń odniesionych podczas ataku, do którego doszło w czwartek po wykładzie europosłanki Rimy Hassan w Instytucie Nauk Politycznych (Sciences Po) w Lyonie.

Prokuratura w Lyonie poinformowała w sobotę wieczorem, że Quentin D., lat 23, zmarł w wyniku wstrząsu mózgu po brutalnej napaści w Lyonie w czwartek, w czasie konferencji posłanki LFI Rimy Hassan w tamtejszym Instytucie nauk politycznych.

REKLAMA
REKLAMA

Śledztwo jest kontynuowane. Prokuratura przeklasyfikowała wydarzenia jako "ciężkie pobicie ze skutkiem śmiertelnym", oprócz "przemocy spotęgowanej trzema okolicznościami".

Quentin D., członek zespołu ochronnego odpowiedzialnego za zapewnienie bezpieczeństwa działaczom Némésis, skrajnie prawicowej grupy, która sprzeciwiała się wizycie francusko-palestyńskiego polityka. Mężczyzna został przyjęty do szpitala Édouard Herriot w czwartek wieczorem. Wprowadzono go w stan śpiączki farmokologiczną, rokowania były bardzo poważne, a jego prawnik określił jego stan jako "rozpaczliwy".

Macron apeluje o "spokój, powściągliwość i szacunek"

Głowa państwa zareagowała na śmierć studenta, którego określił jako ofiarę "bezprecedensowej fali przemocy", składając kondolencje jego rodzinie.

"W Republice żadna przyczyna, żadna ideologia nigdy nie usprawiedliwi zabijania" - oświadczył Emmanuel Macron, dodając, że "ściganie, postawienie przed sądem i potępienie sprawców tego nikczemnego czynu jest niezbędne".

"Nienawiść, która zabija, nie ma miejsca wśród nas" - podsumował, wzywając do "spokoju, powściągliwości i szacunku".

Sciences Po pisze do studentów

W e-mailu wysłanym do studentów w sobotę w południe, do którego dotarł Euronews, dyrektor Sciences Po Lyon, Hélène Surrel, powróciła do ustaleń dotyczących bezpieczeństwa wprowadzonych na konferencję Rimy Hassan, zorganizowaną przez stowarzyszenie EUROKA.

Według szefowej uczelni, "wbrew temu, co podawały niektóre przekazy na portalach społecznościowych i w prasie", podjęto niezbędne środki, takie jak sprawdzanie legitymacji studenckich, toreb i rejestracja na wydarzenie.

"Przed konferencją poinformowaliśmy służby rządowe (prefekturę i policję) i zorganizowaliśmy obecność dwóch ochroniarzy z prywatnej firmy" - czytamy w komunikacie.

"Na terenie obiektu nie doszło do żadnych incydentów" - podkreśla profesor prawa publicznego, dodając, że "gdy na drodze publicznej" w pobliżu budynku dydaktycznego w 7. dzielnicy rozpoczęły się sprzeczki, "natychmiast" wezwano policję.

Hélène Surrel oświadczyła, że została poinformowana o napaści na młodą kobietę i młodego mężczyznę, bez podawania ich nazwisk, dodając, że "zdecydowanie potępia te niedopuszczalne akty przemocy". W sobotę wieczorem, kiedy potwierdzono śmierć Quentina D., nie wysłano żadnego komunikatu do studentów ani pracowników.

Politycy wszystkich opcji potępili incydent, a kilka prawicowych i skrajnie prawicowych postaci wskazało palcem na skrajną lewicę, działaczy antyfaszystowskich, a nawet bezpośrednio na France Insoumise.

"Pobicie na śmierć Quentina przez ultralewicowych bojówkarzy jest przerażającym dowodem skrajnej przemocy, która panuje w satelitach skupionych wokół LFI" - powiedział szef Republikanów, Bruno Retailleau.

"Biorąc pod uwagę powagę gróźb i wyraźnie zademonstrowane przestępcze zamiary, rząd musi uznać te bojówki za grupy terrorystyczne" - powiedziała Marine Le Pen.

"Proszę, przestańcie próbować wplątywać Rimę Hassan i France Insoumise w tę tragedię" - napisał w sobotę na X koordynator LFI Manuel Bompard. Poseł potępił atak i powiedział, że pracownicy ochrony jego partii nie byli zaangażowani w sprzeczkę.

Biura LFI zdewastowane

Biura LFI zostały zdewastowane w kilku regionach Francji po tym, jak nieżyjący już działacz został pobity.

"Zeszłej nocy nasze siedziby i biura w całym kraju zostały zaatakowane po tym, jak Retailleau i Le Pen wykonali telefony, ukrywając i powtarzając bezpodstawne oskarżenia przeciwko rebeliantom, wykorzystali tragedię w Lyonie" - podał Jean-Luc Mélenchon na swoim koncie na platformie X

Kandydaci na burmistrza Lyonu, w tym Jean-Michel Aulas, kandydat prawicy i centrum, oraz Alexandre Dupalais (RN), ogłosili, że na niedzielę zawieszają swoje kampanie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Ambasador USA we Francji pozbawiony dostępu do rządu po tym, jak nie stawił się na wezwanie

Macron wzywa Meloni do powstrzymania się od komentarzy ws. zabójstwa Deranque'a

"FOSHURE": przemówienie Emmanuela Macrona w Davos wywołuje poruszenie w mediach społecznościowych