Prezydent USA Donald Trump zasygnalizował w czwartek otwartość na negocjacje w sprawie zapowiedzianych wzajemnych ceł. Amerykańskie giełdy spadły w wyniku szoków taryfowych - Wall Street doświadczyła najgorszej sesji od czasu pandemii w 2020 roku.
Prezydent USA Donald Trump powiedział, że byłby otwarty na negocjacje z innymi krajami w sprawie "fenomenalnych" ofert. "Gdyby ktoś powiedział, że damy wam coś, co jest tak fenomenalne, o ile dadzą nam coś, co jest dobre" - powiedział dziennikarzom na pokładzie Air Force One w czwartek.
Jego komentarze pojawiły się po tym, jak kilku urzędników Białego Domu nalegało, aby nowo ogłoszone wzajemne cła nie podlegały negocjacjom, podsycając dalszą niepewność co do planów taryfowych prezydenta Stanów Zjednoczonych, które spowodowały spadki na światowych giełdach i przez które indeksie S&P 500 stracił w czwartek około 2 bilionów dolarów (1,8 biliona euro).
Ogłoszenie taryf celnych w "Dniu Wyzwolenia" wystraszyło światowe rynki. Inwestorzy obawiali się, że globalna wojna handlowa może doprowadzić światową gospodarkę do recesji, a nawet Wielkiego Kryzysu w stylu lat dwudziestych XX wieku.
Trump ogłosił dzień wcześniej wzajemne cła wymierzone w 180 krajów, o zakresie i skali niespotykanej od stulecia. Pomimo chaosu, Trump upierał się, że wpływ na gospodarkę będzie tylko tymczasowy, a rynki akcji "będą się rozwijać".
"... Niepewność polityczna raczej nie ustąpi w najbliższym czasie i prawdopodobnie będzie nadal zaciemniać perspektywy przez jakiś czas - szkodząc zarówno nastrojom biznesowym, jak i konsumenckim, jednocześnie uniemożliwiając uczestnikom rynku wycenę ryzyka" - napisał w notatce Michael Brown, starszy strateg badawczy w Pepperstone London.
W środę Trump ogłosił wprowadzenie 10-procentowej podstawowej taryfy celnej na wszystkie kraje, z dodatkowymi opłatami importowymi na niektóre kraje. Biały Dom potwierdził, że 10-procentowe taryfy bazowe wejdą w życie 5 kwietnia, a wzajemne opłaty zaczną obowiązywać 9 kwietnia, pozostawiając niewiele czasu na negocjacje.
Wall Street notuje najgorszy dzień od 2020 roku
Amerykańskie rynki akcji doświadczyły intensywnej wyprzedaży, jakiej nie było od 2020 roku, kiedy to COVID-19 spowodował blokady i zamknięcia firm na całym świecie. Dow Jones Industrial Average spadł o ponad 1600 punktów, czyli 3,98 proc., S&P 500 spadł o 4,84 proc., a zaawansowany technologicznie Nasdaq Composite spadł o 5,97 proc.
Wśród dużych spółek technologicznych, Apple poniosło straty, spadając o 9,25 proc. z powodu obaw o zakłócenia taryfowe w łańcuchach dostaw i globalnej sprzedaży, szczególnie w Chinach. Oprócz istniejących 20-procentowych ceł kraj ten będzie teraz musiał stawić czoła 54-procentowym opłatom importowym nałożonym przez administrację Trumpa. Pekin obiecał podjąć "zdecydowane środki zaradcze" w odpowiedzi na wzajemne cła. Akcje Amazon i Meta Platforms spadły o 9 proc. podczas gdy Nvidia spadła o 7,8 proc. Inne akcje spółek technologicznych z grupy Magnificent Seven spadły od 2 do 6 proc. Akcje sprzedawców detalicznych, takich jak Nike, Lululemon i Ralph Lauren, również znalazły się wśród najgorszych wyników, spadając odpowiednio o 14,4 proc., 9,6 proc. i 16,3 proc.
Dolar amerykański znacznie osłabił się w stosunku do innych walut z grupy G10, ponieważ inwestorzy i traderzy pozbywali się amerykańskich aktywów. Indeks dolara spadł poniżej 102, najniższego poziomu od października 2024 roku. Tymczasem waluty bezpieczne, w tym euro, jen japoński i frank szwajcarski, znacznie się umocniły.
Amerykańskie obligacje skarbowe wzrosły ze względu na nastroje związane z ograniczeniem ryzyka. Rentowność 10-letnich obligacji skarbowych spadła o 9 punktów bazowych do 4,04 proc., ponieważ ceny obligacji zmieniają się odwrotnie do rentowności. Oczekiwania na dalsze cięcia stóp procentowych przez bank centralny i rosnący popyt na obligacje mogą nadal pchać ceny obligacji w górę. Wraz ze wzrostem obligacji, złoto również zyskało, mimo że wycofało się z dziennego maksimum.
Europejskie akcje spółek luksusowych gwałtownie spadają
Europejskie rynki akcji również zamknęły się w czwartek na czerwono, przy czym paneuropejski Stoxx 600 spadł o 2,7 proc., DAX spadł o 3,01 proc., a CAC 40 spadł o 3,31 proc. Ogłoszenie przez Trumpa 20-procentowych ceł na towary z Unii Europejskiej wywołało zamieszanie. W odpowiedzi prezydent Francji Emmanuel Macron wezwał europejskie przedsiębiorstwa do wstrzymania inwestycji w USA.
Europejskie akcje dóbr luksusowych, w tym LVMH, Hermès, Richemont i Kering, spadły odpowiednio o 5,62 proc., 3,51 proc., 6,32 proc. i 7,51 proc. Adidas spadł o prawie 12 proc. ze względu na jego szeroką ekspozycję na rynki globalne. Stany Zjednoczone są głównym rynkiem dla tych europejskich marek luksusowych, a cła mają znacząco wpłynąć na sprzedaż.
Ponadto akcje producentów samochodów nadal cierpiały z powodu wpływu ceł, ponieważ 25-procentowe cła na samochody weszły w życie w środę. Akcje Volkswagena spadły o 4,42 proc., BMW o 3,55 proc., a Porsche o 3,06 proc.