Bill White, ambasador USA w Belgii, powiedział Euronews, że belgijscy podróżni mogą wkrótce szybciej przechodzić odprawę na dużych lotniskach w USA dzięki Global Entry.
Belgijscy podróżni lecący do Stanów Zjednoczonych mogą już wkrótce liczyć na sprawniejszą, bezproblemową odprawę na lotniskach.
Podczas wystąpienia na Euronews Travel & Tourism Summit 2026 w Brukseli ambasador Stanów Zjednoczonych w Belgii, Bill White, zapowiedział, że dla podróżnych z Belgii długie kolejki na amerykańskich lotniskach wkrótce odejdą w przeszłość.
W rozmowie w cztery oczy z prowadzącą szczyt Jane Witherspoon ambasador White powiedział, że otrzymał zgodę prezydenta USA Donalda Trumpa na kontynuowanie prac nad przyznaniem Belgom dostępu do programu Global Entry. Podkreślił, że jest z tego „bardzo zadowolony”.
Global Entry, program prowadzony przez amerykańską służbę celną i ochrony granic (US Customs and Border Protection), umożliwia wcześniej sprawdzonym, niskiego ryzyka podróżnym szybszą odprawę po przylocie do USA.
Za opłatą w wysokości 120 dol. uprawnieni podróżni, korzystający z największych lotnisk w USA, mają krótszy czas oczekiwania, wydzielone szybkie linie oraz dostęp do programu TSA PreCheck, ważnego przez pięć lat bez konieczności odnowienia. Obecnie Global Entry jest dostępny wyłącznie dla obywateli USA i stałych rezydentów kraju.
„Współpracujemy z rządem Belgii, żeby dopiąć wszystkie formalności. Minister spraw zagranicznych, Maxime Prévot, osobiście kieruje tym przedsięwzięciem” – powiedział ambasador White, dodając, że jest przekonany, iż porozumienie może zostać sfinalizowane już pod koniec 2026 r.
Szczyt rozpoczął się wystąpieniem przewodniczącego Euronews, Pedro Vargasa Davida, który podkreślił, że w ubiegłym roku po Europie podróżowało aż 25 mln Amerykanów, co stanowi nowy rekord. Z kolei ambasador White poinformował, że Stany Zjednoczone przyjęły 80 mln zagranicznych turystów.
Amerykański dyplomata przyznał też, że w podróżowaniu najbardziej ceni możliwość spotykania ludzi, bo „właśnie wtedy dzieje się magia”. Jako zwolennik mniej oczywistych kierunków podkreślił, że Belgia to znacznie więcej niż gofry i czekolada, i dodał, że lubi, gdy turyści wyjeżdżają poza tradycyjne miejsca, takie jak Nowy Jork, Waszyngton czy Los Angeles.
„Wybierz się na pieszą wędrówkę po Utah – będziesz szczęśliwszy niż po wizycie w Nowym Jorku” – zachęcał, dodając, że to jedno z najpiękniejszych miejsc, jakie można odwiedzić.
Patrząc w przyszłość, Stany Zjednoczone przygotowują się do organizacji igrzysk olimpijskich i paraolimpijskich w Los Angeles w 2028 r. Ambasador przyznał, że cieszy się z powrotu tej imprezy do kraju, choć znacznie mniej entuzjastycznie wypowiadał się o korkach w Los Angeles.
Wspomniał również niedawne piłkarskie mistrzostwa świata FIFA 2026, których współgospodarzami były Stany Zjednoczone, Meksyk i Kanada. Jego zdaniem turniej dał przyjezdnym okazję, by bezpośrednio doświadczyć amerykańskiej kultury; przypomniał sobie m.in. viralne nagranie turysty, który podczas pobytu z apetytem zajadał się klasycznym amerykańskim hot dogiem.