Loader
Śledź nas
Reklama

"Wielki pierwszy krok". Trump o umowie obronnej z udziałem Turcji, Arabii Saudyjskiej i Pakistanu

Prezydent Donald Trump krzyczy do dziennikarzy po wyjściu z Air Force One, niedziela, 16 sierpnia 2026 r.
Prezydent USA Donald Trump krzyczy coś do dziennikarzy po wyjściu z Air Force One w niedzielę, 16 sierpnia 2026 r. Prawo autorskie  Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Prawo autorskie Copyright 2026 The Associated Press. All rights reserved.
Przez Burcu Basaran
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Trump określił Porozumienie Mekkańskie jako „wielki pierwszy krok” i ocenił, że pokazuje ono, jak Bliski Wschód się jednoczy, a państwa mogą wreszcie bronić się w bardziej znaczący sposób.

Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump oświadczył w niedzielę, że z zadowoleniem przyjmuje niedawno podpisany pakt obronny między Arabią Saudyjską, Turcją i Pakistanem.

REKLAMA
REKLAMA

Trump napisał na należącej do niego platformie Truth Social: „Cieszę się, że Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan ostatnio podpisały Mekkańskie Porozumienie o Wspólnej Obronie”.

Trump nazwał porozumienie „WIELKIM, ODWAŻNYM I WAŻNYM PIERWSZYM KROKIEM”. „To pokazuje, jak Bliski Wschód się jednoczy i jak kraje wreszcie mogą bronić się w bardziej znaczący sposób” – dodał.

Konflikt między Stanami Zjednoczonymi a Iranem oraz regionalny kryzys zaostrzony przez ataki Huti wspieranych przez Teheran wszedł w nową fazę, gdy celem stały się państwa eksportujące ropę z Zatoki. Zaniepokojone rozwojem wydarzeń Turcja, Arabia Saudyjska i Pakistan 7 sierpnia podpisały Mekkańskie Porozumienie o Wspólnej Obronie, prezentując wspólne stanowisko.

Państwa podkreśliły, że porozumienie zawiera zobowiązanie zbliżone do zasady kolektywnej obrony z artykułu 5. Traktatu Północnoatlantyckiego: zbrojny atak na jednego z członków będzie traktowany jak atak na wszystkich.

Strony zadeklarowały „wspólną determinację, by dalej wzmacniać swoje zbiorowe bezpieczeństwo oraz wspierać pokój, bezpieczeństwo i stabilność w regionie i poza nim”.

Trzy państwa zobowiązały się także wspierać wysiłki na rzecz rozwiązania konfliktu między Iranem a Stanami Zjednoczonymi.

Porozumienie Mekkańskie nie jest alternatywą dla NATO

Źródła w Ankarze, komentując przystąpienie należącej do NATO Turcji do nowego regionalnego sojuszu obronnego, podkreślają, że członkostwo w NATO i partnerstwa regionalne nie są wobec siebie alternatywą, lecz wzajemnie się uzupełniają i pozwalają dzielić ciężar zapewnienia bezpieczeństwa.

Zaznaczono, że Turcja nadal realizuje swoje zadania w ramach misji NATO i utrzymuje dialog z sojusznikami na najwyższym szczeblu.

Według tych źródeł, podpisując porozumienie Turcja „dąży do zróżnicowania możliwości współpracy w zmieniającym się i coraz bardziej złożonym środowisku bezpieczeństwa międzynarodowego”.

Radca ds. prasy i kontaktów z opinią publiczną Ministerstwa Obrony oraz rzecznik resortu, kontradmirał Zeki Aktürk, podczas wystąpienia na ubiegłotygodniowym briefingu prasowym stwierdził, że „Mekkańskie Porozumienie o Wspólnej Obronie nie jest alternatywą ani konkurencją dla NATO, lecz mechanizmem uzupełniającym międzynarodową architekturę bezpieczeństwa poprzez wkład w bezpieczeństwo i stabilność regionu. W miarę dojrzewania tego mechanizmu, po uzyskaniu niezbędnej zgody, możliwe będzie rozważenie udziału kolejnych państw”.

Czy Egipt dołączy do porozumienia z Mekki?

Ankara podkreśla, że Mekkańskie Porozumienie o Wspólnej Obronie, zawarte z nuklearnym mocarstwem Pakistanem oraz największym na świecie eksporterem ropy, Arabią Saudyjską, jest otwarte na rozszerzenie. W tym kontekście pojawiła się możliwość dołączenia Egiptu do sojuszu.

Minister spraw zagranicznych Hakan Fidan, który po podpisaniu porozumienia określił Egipt jako „naturalnego partnera”, podczas wizyty w Kairze nazwał pakt punktem zwrotnym dla współpracy regionalnej.

Fidan stwierdził: „Mekkański sojusz ze swej natury symbolizuje historyczny moment dla naszego regionu”.

Prezydent Turcji Recep Tayyip Erdoğan zwrócił uwagę na otwarty charakter sojuszu. „Porozumienie jest otwarte dla wszystkich bratnich państw, które dążą do pokoju w naszym regionie. Nasza wizja nie ogranicza się do trzech krajów, lecz obejmuje cały region” – podkreślił.

Mimo wysiłków Ankary, by włączyć Egipt do sojuszu, pojawiły się doniesienia, że Arabia Saudyjska nie zgodziła się na udział Kairu.

Źródła regionalne, cytowane przez portal Middle East Eye, twierdzą, że Arabia Saudyjska woli kontynuować proces bez udziału Egiptu, ponieważ – jak argumentują – nie otrzymała od władz w Kairze oczekiwanego wsparcia militarnego, zwłaszcza w sprawie kryzysu w Jemenie.

W cieniu tych doniesień minister spraw zagranicznych Egiptu Bedir Abdelatty podkreślił siłę relacji między Ankarą a Kairem oraz znaczenie trwałej koordynacji wobec kryzysów w regionie.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Trump twierdzi, że Secret Service i wojsko chciały, żeby opuścił Air Force One w Turcji z powodu groźby

Arabia Saudyjska, Turcja i Pakistan podpisują pakt obronny w obliczu eskalacji w regionie

"Wielki pierwszy krok". Trump o umowie obronnej z udziałem Turcji, Arabii Saudyjskiej i Pakistanu