Zaćmienie, pierwsze w kontynentalnej Europie od 2006 roku, rzuciło również swój cień na część Grenlandii, po czym pomknęło na południe, pogrążając w ciemności fragment Islandii, zanim zatoczyło łuk nad Oceanem Atlantyckim w kierunku północnej Hiszpanii.
W środę w Hiszpanii dzień na chwilę zamienił się w noc – kraj był świadkiem swojego pierwszego całkowitego zaćmienia Słońca od ponad stulecia, pogrążając się w niesamowitej ciemności podczas jednego z najbardziej spektakularnych zjawisk natury.
Widmowa poświata zewnętrznej korony słonecznej, migocząca na krawędziach zaciemnionego Księżyca, wywołała westchnienia i owacje wśród tłumów obserwatorów – zaledwie 90 minut po tym, jak zjawisko po raz pierwszy pojawiło się nad odległym regionem arktycznym północnej Rosji.
"To jest szalone!" – stwierdziła jedna z kobiet w Tarragonie, na śródziemnomorskim wybrzeżu Hiszpanii, podczas gdy stojący obok niej tłum entuzjastycznie bił brawo.
To pierwsze takie zaćmienie w kontynentalnej Europie od 2006 roku. Jego cień przesunął się także przez część Grenlandii, pomknął na południe, obejmując Keflavík – miejscowość położoną około 50 kilometrów od islandzkiej stolicy, Reykjaviku – po czym łukiem przeciął Ocean Atlantycki, zmierzając ku północnej Hiszpanii.
W Hiszpanii cień Księżyca przesuwał się po przekątnej, wąskim pasem – od północnego wybrzeża aż po Baleary, gdzie turyści i mieszkańcy zgromadzili się na plażach, by obserwować zjawisko. Wielu z nich miało na sobie stroje kąpielowe, uzupełnione o specjalne okulary ochronne.
"Spektakularne, bardzo piękne, naprawdę wyjątkowa chwila" – oceniła 72-letnia Rosa Maria Zamora, która przyjechała obejrzeć zaćmienie do Colmenar Viejo, około 30 kilometrów na północ od Madrytu.
Popyt na specjalne okulary ochronne był ogromny – tłumy ludzi w całej Europie wyległy na ulice, by obserwować częściowe zaćmienie, widoczne również w Kanadzie, na północy Stanów Zjednoczonych oraz w północno-zachodniej Afryce.
Częściowe zaćmienie rozpoczęło się w niektórych regionach północnej Hiszpanii tuż po godzinie 19:30 czasu środkowoeuropejskiego, wywołując okrzyki zachwytu wśród czekających tłumów oraz brawa południowokoreańskich turystów zgromadzonych na polu w Lodoso, niedaleko Burgos na północy kraju.
"Ale piękne!" – powiedziała jedna z kobiet w tłumie w Colmenar Viejo.
Na szczycie Pic du Midi, we francuskich Pirenejach, gęste chmury rozstąpiły się na kilka minut przed zaćmieniem, umożliwiając zgromadzonym obserwację zjawiska. Widowisko przyciągnęło tłumy widzów także w Londynie, Paryżu i wielu innych miejscach na kontynencie.
Rozczarowujący widok w Islandii
Wcześniej w środę całkowite zaćmienie pogrążyło zachodnią Islandię w kompletnej ciemności, choć gęste zachmurzenie i deszcz zasłoniły widok Słońca znikającego za Księżycem.
Całkowita ciemność ogarnęła Keflavík, położony około 50 kilometrów na południowy zachód od stolicy, Reykjaviku, o godzinie 17:47 czasu lokalnego – jak relacjonowali dziennikarze obecni na miejscu.
To pierwszy raz, gdy to rzadkie zjawisko było widoczne w islandzkiej stolicy Reykjaviku od 1433 roku, co przyciągnęło tysiące turystów oraz mieszkańców z całego kraju.
Wśród najbardziej entuzjastycznych obserwatorów znalazł się astronom i popularyzator nauki Saevar Helgi Bragason.
Bragason przyznał, że "czekał na ten dzień ponad 10 lat" – od czasu częściowego zaćmienia Słońca nad Islandią 20 marca 2015 roku.
W rozmowie z agencją AFP, tuż przed samym wydarzeniem, przyznał, że towarzyszą mu "ekscytacja i żal", ze względu na niekorzystną prognozę pogody, przewidującą, że chmury zasłonią widok Księżyca zakrywającego Słońce.
"To trochę tak, jakbym kogoś stracił" – powiedział.
Całkowite zaćmienie trwało najdłużej nad klifami Látrabjarg, w najbardziej wysuniętej na zachód części Islandii – około 2 minut i 13 sekund. Dalej na południu, w centrum Reykjaviku, trwało zaledwie nieco ponad minutę.
Hotele w Reykjaviku i w pozostałej części Islandii były w pełni zarezerwowane – jeden z hoteli w zachodniej wiosce Breiðavík przyjął pierwszą rezerwację na to wydarzenie już 14 lat temu, jak podała krajowa telewizja publiczna RÚV.
Ulotne zjawisko
W ciągu całej historii ludzkości zaćmienia budziły zdumienie, strach i cześć – wydają się bowiem na chwilę wstrzymywać normalny bieg natury.
Cień, czyli "umbra", rzucany przez ustawienie Słońca i Księżyca w jednej linii, tworzy osobliwy zmierzch, podczas którego spada temperatura, cienie padają pod dziwnymi kątami, a niektóre zwierzęta zasypiają.
Zjawisko to jest jednak zazwyczaj ulotne – w niektórych częściach Rosji i Grenlandii całkowite zaćmienie trwało niecałe dwie i pół minuty.
Częściowe zaćmienie, które zachodzi w momencie, gdy Księżyc zaczyna i kończy przecinać drogę Słońca, przyćmiewając jego światło, miało trwać około godziny i 45 minut.
Wydarzenie, transmitowane na żywo zarówno przez NASA, jak i Europejską Agencję Kosmiczną, dało naukowcom rzadką okazję do badania atmosfery Słońca oraz jej najbardziej zewnętrznej warstwy – w poszukiwaniu odpowiedzi na pytania dotyczące wiatru słonecznego oraz pola magnetycznego naszej gwiazdy.