Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Greenpeace: głęboka niespójność UE w obliczu szoku energetycznego Ormuzu

Archiwum: Szybka łódź Strażników Rewolucji Iranu otacza tankowiec Stena Impero pod brytyjską banderą w cieśninie Ormuz, lipiec 2019 r.
ARCHIWUM: Szybka łódź Strażników Rewolucji Iranu otacza tankowiec Stena Impero pod brytyjską banderą w cieśninie Ormuz, lipiec 2019 r. Prawo autorskie  AP
Prawo autorskie AP
Przez Rafael Salido
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button

Organizacja pozarządowa ubolewa, że kraje europejskie nie wykorzystały okazji, by postawić na odnawialne źródła energii i ograniczyć zależność od paliw kopalnych, co wyraźnie pokazało zamknięcie cieśniny Ormuz. Docenia jednak część działań Hiszpanii: „jedna z najlepszych strategii”.

Organizacja Greenpeace ubolewa nad „głęboką niespójnością strukturalną” w różnych działaniach podejmowanych przez państwa Unii Europejskiej wobec wzrostu kosztów energii wywołanego wojną w Iranie, która na początku roku doprowadziła do gwałtownego skoku cen ropy i gazu.

REKLAMA
REKLAMA

Ofensywa rozpoczęta przez Stany Zjednoczone i Izrael przeciwko Iranowi ponad sto dni temu wywołała bezprecedensowy szok energetyczny na całym świecie po decyzji Teheranu o zamknięciu cieśniny Ormuz. Od tego czasu nieustanne przeciąganie liny między Waszyngtonem a Teheranem tylko zwiększa niepewność w sektorze energetycznym.

Wzrost cen paliw w Europie jest wciąż wyraźnie odczuwalny i w przypadku Hiszpanii przekroczył już 34%. W tej sytuacji państwa Unii Europejskiej w pośpiechu przyjęły różne środki, by ograniczyć gospodarczy wpływ kryzysu na domowe budżety obywateli.

„Metodologiczna analiza przygotowana przez Greenpeace ujawnia głęboką niespójność strukturalną w odpowiedzi na kryzys energetyczny wywołany wojną w Iranie wśród badanych państw UE” – stwierdza organizacja ekologiczna, która przeanalizowała działania siedmiu krajów bloku europejskiego – Hiszpanii, Niemiec, Niderlandów, Grecji, Irlandii, Portugalii i Szwecji – na potrzeby raportu „Rescate fósil o transición energética: España ante la crisis de Ormuz”, opublikowanego w czwartek.

Greenpeace ubolewa też, że nie wykorzystano tej „niepowtarzalnej okazji”, by wzmocnić europejski kurs na czystą energię. „Żadne z analizowanych państw nie przedstawia planów w pełni zgodnych z celami transformacji, a przeciwnie – przeznacza większe środki na »ratowanie paliw kopalnych«”.

Hiszpania na czele europejskiej odpowiedzi

Z danych (źródło w Hiszpański) think tanku Bruegel wynika, że europejskie rządy zatwierdziły pakiety pomocy warte łącznie ok. 11,8 mld euro, aby ograniczyć wpływ wojny na rachunki za energię.

W przypadku Hiszpanii Rada Ministrów przyjęła (źródło w Hiszpański) dekret z mocą ustawy, który przewiduje plan o wartości ponad 5 mld euro na złagodzenie wzrostu cen; jego zapisy będą obowiązywać do 30 czerwca 2026 r. Dla porównania Niemcy przeznaczyły 1,6 mld euro na złagodzenie kryzysu; Niderlandy – 970 mln; Grecja – 800 mln; Irlandia – 760 mln; Portugalia – 470 mln; a Szwecja – 430 mln euro.

Osią hiszpańskiego planu są rozwiązania podatkowe. Rząd Pedro Sáncheza obniżył VAT na wszystkie rodzaje energii z 21 do 10 proc., w tym na paliwa, energię elektryczną, gaz ziemny i butan, przy czym maksymalna cena butanu została zamrożona.

Chociaż Greenpeace przyznaje w raporcie, że „bez wątpienia” pakiet środków przyjęty przez rząd Hiszpanii jest „najbardziej kompleksowy i najlepiej finansowany” spośród wszystkich przedstawionych przez państwa UE, organizacja krytykuje ich nieselektywny charakter w porównaniu z bezpośrednimi transferami dochodów dla rodzin czy pomocą dla konkretnych sektorów.

„Choć zdecydowane postawienie na odnawialne źródła energii w ostatnich latach uchroniło kraj przed większym wzrostem rachunków za energię i jesteśmy lepiej przygotowani niż inne państwa naszego otoczenia, to przy 75 proc. udziału paliw kopalnych w zużyciu energii oraz rocznym imporcie wartym ok. 22 mld euro Hiszpania nadal tkwi w uzależnieniu od niestabilnych i zanieczyszczających źródeł energii, które szkodzą gospodarce, domowym budżetom i klimatowi” – mówi Euronews Carlos García Paret, rzecznik Greenpeace.

Raport przyznaje, że Hiszpania szybciej niż inne kraje rozwija odnawialne źródła energii, szczególnie słoneczną i wiatrową. Greenpeace ostrzega jednak, że w wielu przypadkach rozwój ten przebiegał bez odpowiedniego planowania społecznego i przestrzennego, co wywoływało lokalne konflikty, a korzyści koncentrowało w rękach wielkich podmiotów przemysłowych.

Badanie podkreśla, że transformacja energetyczna nie może się ograniczać do zastąpienia jednych źródeł energii innymi, lecz musi jej towarzyszyć głęboka reforma struktury rynku, rozwój autokonsumpcji, promocja lokalnych społeczności energetycznych oraz trwałe ograniczanie popytu.

Jednocześnie organizacja uważa, że „skłonność do wspierania zanieczyszczających źródeł energii jest zjawiskiem niemal powszechnym w całej Europie”. „Praktycznie wszystkie kraje sięgają po trzy najbardziej regresywne narzędzia: powszechne obniżki podatków na energię oraz bezpośrednie subsydia do paliw i nawozów”.

Kto płaci rachunek?

Kolejnym z filarów raportu jest ubóstwo energetyczne – zjawisko, które po raz kolejny nasiliło się w Hiszpanii w analizowanym okresie. NGO podkreśla, że setki tysięcy gospodarstw domowych zostało zmuszonych do ograniczenia podstawowego zużycia energii – na ogrzewanie, chłodzenie czy oświetlenie – z powodu niemożności udźwignięcia coraz wyższych rachunków.

„Jak wskazują instytucje takie jak Funcas, Bank Hiszpanii czy sama Komisja Europejska, ogólne ulgi podatkowe na gaz i paliwa mają bardzo wysoki koszt fiskalny – w przypadku Hiszpanii ok. 2,3 mld euro – oraz wątpliwą skuteczność” – argumentuje García Paret. „Te instytucje zalecają zamiast tego priorytetowe, celowane kierowanie wsparcia na konkretne rozwiązania dla najbardziej wrażliwych grup i sektorów”.

Ogólne ulgi podatkowe na gaz i paliwa mają bardzo wysoki koszt dla budżetu i wątpliwą skuteczność
Carlos García Paret
Rzecznik Greenpeace

Choć bon socjalny na energię elektryczną i inne formy pomocy częściowo złagodziły skutki kryzysu, jak wynika z raportu, Greenpeace uważa, że narzędzia te są niewystarczające, zbiurokratyzowane i źle ukierunkowane, przez co pomijają szerokie grupy osób w trudnej sytuacji, takie jak pracownicy z niestabilnymi dochodami czy rodziny mieszkające w wynajmowanych lokalach.

„Potrzebne są radykalne rozwiązania, które ochronią społeczeństwo i gospodarkę przed chciwością sektora paliw kopalnych, stawiając na długoterminowe narzędzia, takie jak ochrona dochodów – zwłaszcza na obszarach wiejskich – wzmocnienie transportu publicznego, przyspieszona i inkluzywna modernizacja energetyczna budynków oraz wsparcie sektora rolnego, aby wyrwać go z pułapki nawozów” – czytamy w dokumencie. „Niezbędne jest również promowanie inteligentnej, inkluzywnej elektryfikacji w rękach obywateli oraz podniesienie podatków dla firm, które najbardziej zanieczyszczają i które w ostatnich miesiącach najwięcej skorzystały na spekulacji”.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Drożejące paliwo lotnicze tnie zyski linii o połowę

Szok energetyczny wojny w Iranie napędza plany atomowe w Azji i Afryce

IEA wzywa do zmniejszenia popytu na ropę, zachęca do pracy zdalnej i ograniczenia podróży lotniczych