Podatki od energii elektrycznej mogą być czterokrotnie wyższe niż podatki od paliw kopalnych.
W obliczu kolejnego kryzysu energetycznego w Europie, wiele osób zadaje sobie pytanie, w jaki sposób powstrzymać koszty wojny na rachunkach gospodarstw domowych.
Długoterminowym rozwiązaniem, które już obniża rachunki w Hiszpanii, jest inwestowanie w krajowe odnawialne źródła energii, co prowadzi do mniejszego uzależnienia od importowanych paliw kopalnych - zawyżone ceny oznaczały, że kosztowały one Unię Europejską dodatkowe 2,5 mld euro w ciągu pierwszych 10 dni wojny w Iranie.
Krótkoterminowym rozwiązaniem, które rządy mogłyby wdrożyć z dnia na dzień, jest obniżenie podatków.
Według Międzynarodowej Agencji Energetycznej (MAE), w ubiegłym roku 28 proc. rachunków za energię elektryczną przeciętnego europejskiego konsumenta stanowiły podatki i opłaty.
Wiele osób uważa to za szczególnie niesprawiedliwe, ponieważ podatki od energii elektrycznej są znacznie wyższe niż podatki od paliw kopalnych - mimo że są one główną przyczyną kryzysu klimatycznego i bioróżnorodności. W Hiszpanii podatki od energii elektrycznej były 4,2 razy wyższe niż podatki od gazu kopalnego w 2025 roku, podczas gdy w Niemczech były 3,2 razy wyższe.
Ponieważ pięć głównych koncernów naftowych zarobi ponad 88 miliardów euro w 2024 roku, wyższe opodatkowanie nadal pozostawiłoby je na plusie.
Europejskie rządy znajdują sprytne sposoby na obniżenie podatku od energii elektrycznej
Rachunek za energię elektryczną składa się z trzech części: kosztów energii, opłat sieciowych i podatków. Jak wskazuje Climate Action Network (CAN) Europe, każdy składnik rachunku "zależy od decyzji politycznych podejmowanych przez rządy".
Koszty energii są tym, co płacisz za faktycznie zużytą energię elektryczną i są określane przez wiele zmiennych czynników, takich jak hurtowe koszty energii elektrycznej, pora dnia i warunki pogodowe. Opłaty sieciowe przeznaczane są na utrzymanie słupów, przewodów i infrastruktury, które doprowadzają energię elektryczną do domu lub firmy. Natomiast podatki doliczane do rachunku są ustalane przez rządy.
Jeśli przeciętny właściciel domu lub firmy płaci niższy podatek, rządy prawdopodobnie będą musiały uzupełnić niedobór. Rozwiązaniem, jak twierdzi CAN Europe, jest "zrównoważenie opodatkowania z dala od energii elektrycznej i w kierunku paliw kopalnych".
Niektórym rządom udało się już skutecznie obniżyć ceny energii elektrycznej poprzez zmiany podatkowe. Niemcy, które mają najwyższe rachunki za energię elektryczną w Europie, zdołały obniżyć roczne rachunki o 16 proc., przenosząc opłatę za odnawialne źródła energii z rachunków za energię elektryczną na ogólne rachunki podatkowe.
Dania wpadła na sprytne rozwiązanie polegające na obniżeniu cen energii elektrycznej do ogrzewania, nagradzając w ten sposób właścicieli domów i firm, którzy zainstalowali pompy ciepła.
"Duński rząd uważa, że zwolnienie z podatku było częściowo odpowiedzialne za duży wzrost liczby instalacji pomp ciepła w latach 2019-2021 i 2023" - wynika z raportu organizacji pozarządowej Regulatory Assistance Project.
"Zacznij opodatkowywać firmy, które napędzają kryzys klimatyczny"
W odpowiedzi na obecny kryzys energetyczny, spowodowany zamknięciem cieśniny Ormuz i zmniejszonym eksportem energii z Bliskiego Wschodu, dziesiątki krajów - w tym większość Europy - zgodziły się uwolnić rekordową ilość ropy naftowej ze swoich rezerw awaryjnych.
Fanny Petitbon z organizacji ekologicznej [350.org](http://350.org %28źródło w Angielski%29/) twierdzi, że jest to jak "opatrunek na ziejącą ranę".
"Jeśli kraje G7 poważnie myślą o ustabilizowaniu rynku, muszą przestać chronić zyski i zacząć opodatkowywać firmy, które napędzają kryzys klimatyczny" - mówi.
"Ludzie pracujący nie powinni płacić tej ceny, podczas gdy koncerny naftowe traktują wojnę na Bliskim Wschodzie jak wygrany losu na loterii".
Czy giganci paliw kopalnych przerzucają podatki na konsumentów?
Logiczna jest obawa, że jeśli giganci paliw kopalnych, tacy jak Aramco i Gazprom, mieliby mniejsze zyski z powodu wyższego podatku, to obciążyliby swoich klientów wyższymi opłatami, aby zrekompensować niedobór - co skutkowałoby wyższymi rachunkami dla konsumentów.
Analiza przeprowadzona przez CAN Europe wykazała jednak, że jest to mało prawdopodobne: "Dowody ekonomiczne pokazują, że podatki od zysków, w przeciwieństwie do podatków konsumpcyjnych, generalnie nie są przenoszone na konsumentów lub inne firmy, ponieważ ceny są napędzane głównie przez koszty paliwa, strukturę rynku i ograniczenia infrastrukturalne, a nie opodatkowanie przedsiębiorstw. Nie ma też znaczącej korelacji między wyższymi podatkami od osób prawnych a wyższymi cenami energii elektrycznej w krajach Unii Europejskiej".
Odpowiedzią są stałe podatki od nadzwyczajnych zysków
Podczas ostatniego wielkiego szoku energetycznego w Europie, po wybuchu wojny w Ukrainie w 2022 roku, blok wprowadził "składkę solidarnościową" - tymczasowy podatek od zysków z paliw kopalnych, aby pomóc chronić gospodarstwa domowe i firmy przed inflacyjnymi cenami energii. Podatek ten wyniósł 28 mld euro i został w większości wykorzystany przez państwa członkowskie Unii Europejskiej do finansowego wsparcia konsumentów energii, w szczególności gospodarstw domowych znajdujących się w trudnej sytuacji.
Wiele organizacji zajmujących się ochroną klimatu wezwało do przywrócenia tego nadzwyczajnego podatku i uczynienia go stałym, tworząc fundusze napędzające transformację w kierunku czystej energii.
"W perspektywie krótkoterminowej, obniżenie podatków od energii elektrycznej i wprowadzenie ukierunkowanych środków wsparcia finansowanych poprzez opodatkowanie nadmiernych zysków osiąganych przez przemysł paliw kopalnych może dać ludziom przestrzeń do oddechu. Jednak w dłuższej perspektywie zyski z paliw kopalnych powinny być opodatkowane na stałe, co można wykorzystać do zabezpieczenia europejskiego systemu energetycznego na przyszłość poprzez inwestowanie w odnawialne źródła energii, efektywność, sieci i elektryfikację" - mówi Seda Orhan, dyrektor ds. energii w CAN Europe.