W 2019 rozpoczęto budowę kanału przez Mierzeję Wiślaną. Oficjalnie, celem było m.in. uniezależnienie się od Rosji – stworzenie drogi wodnej, która ominie znajdującą się pod kontrolą Rosji Cieśninę Pilawską i połączy Zalew Wiślany z Zatoką Gdańską. Z urobku po przekopie postanowiono stworzyć wyspę.
Co zrobić z piaskiem i mułem pozostającymi po tak dużej inwestycji? Jednym z rozwiązań jest stworzenie sztucznego lądu, który może stać się siedliskiem dla ptaków. Wyspa Estyjska osiągnęła docelowy, kolisty kształt w 2024 roku i nadal jest wypełniana materiałem. Choć inwestycja budziła kontrowersje, jej realizacja przyciąga dużą uwagę.
Wyspa z recyklingu
Podczas prac nad przebudową Mierzei Wiślanej wydobyto ogromne ilości piasku i ziemi. Pojawiło się pytanie, jak zagospodarować urobek, by nie pogłębiać problemów środowiskowych Bałtyku. Rozwiązaniem miało być utworzenie kolistej wyspy około 2,5 km od brzegu, na wysokości Przebrna, która ma pełnić funkcję ostoi dla ptaków.
Z biegiem lat konstrukcję wzmacniano – w 2020 roku rozpoczęto montaż stalowych ścianek, a w 2024 wyspa uzyskała swój kształt. W połowie lipca 2025 roku, według danych Wikipedii, była wypełniona w około 20 procentach.
Nowy ląd powiększy powierzchnię terytorialną Polski. Wyspa ma mieć obwód około 4,9 km, a jej wysokość wyniesie od dwóch do trzech metrów nad poziomem morza. W jej konstrukcji wykorzystuje się również kamień hydrotechniczny oraz wzmacniające stabilność geotuby.
Zdjęcia wyspy z lotu ptaka można zobaczyć m.in. na profilu portalu Hello Mierzeja.
Wśród internautów opinie na temat inwestycji są podzielone, a wielu nadal wskazuje na kontrowersje związane z przekopem Mierzei.
Wyspa Estyjska
Choć nazwa nie jest jeszcze oficjalna, przyjęło się określenie „Wyspa Estyjska”. Pochodzi ono z konkursu zorganizowanego w 2020 roku przez ówczesnego ministra gospodarki morskiej i żeglugi śródlądowej Marka Gróbarczyka. Nawiązuje do średniowiecznej nazwy zalewu – Estmere, łączącej nazwę plemion Estów i słowo oznaczające zalew.
Nazwa musi jeszcze zostać zatwierdzona przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji. Planowane zakończenie budowy wyspy przewidziano na 2034 rok.
Jak podaje m.in. National Geographic, na Zalewie Wiślanym istnieje już jedna sztuczna wyspa – Nasypnoj w obwodzie królewieckim, powstała w latach 30. XX wieku.
Oaza dla ptaków wśród licznych kontrowersji
Przekop Mierzei Wiślanej od początku budził sporo kontrowersji – zwracano uwagę na wysokie koszty inwestycji (ponad dwa miliardy złotych zamiast planowanych 880 milionów) oraz braku wystarczającego uzasadnienia ekonomicznego. Najwyższa Izba Kontroli skierowała zawiadomienia do prokuratury, podnoszono także kwestie ingerencji w ekosystem i wycinki lasów.
Mierzeja Wiślana od lat jest ważnym siedliskiem ptaków – odnotowano tu ponad 300 gatunków, w tym kormorany, kaczki, gęsi, mewy, a także rybitwy czy bieliki. Pojawiają się również żurawie, czajki, skowronki i bociany białe.
Nie wiadomo jeszcze, jak ptaki przystosują się do życia na sztucznie utworzonej wyspie.