Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Zwrot akcji. Timmy był tuż przed metą, ale dwumetrowe fale zmuszają jednak holownik do zawrócenia

Wieloryb humbak wyłowiony z płytkiej zatoki w pobliżu Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego na zalanym statku towarowym tuż przed duńską granicą w Fehmarn w Niemczech
Wieloryb humbak wyłowiony z płytkiej zatoki w pobliżu Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego na zalanym statku towarowym tuż przed duńską granicą w Fehmarn w Niemczech Prawo autorskie  Philip Dulian/dpa via AP
Prawo autorskie Philip Dulian/dpa via AP
Przez Ruth Wright z AP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Zaledwie kilka kilometrów od Morza Północnego dwumetrowe fale zatrzymują holownik. Tymczasem debata wokół ratowania wieloryba trwa: Dania sprzeciwia się kolejnej akcji ratunkowej.

Po kilku dniach transportu statek był już bliski przekroczenia granicy z Morzem Północnym. Wczesnym rankiem, według serwisu śledzącego jednostki pływające Vesselfinder, dzieliło go zaledwie około 11 mil morskich (około 20 kilometrów) od najbardziej wysuniętego na północ punktu Danii. Jednak holownik musiał zawrócić: według informacji dziennika „Bild" bezpieczną dalszą żeglugę uniemożliwiły fale sięgające około dwóch metrów.

REKLAMA
REKLAMA

Jeśli Timmy po akcji ratunkowej ponownie osiądzie na mieliźnie, jest mało prawdopodobne, by duńskie władze zdecydowały się na kolejną interwencję. Duńskie Ministerstwo Środowiska poinformowało w czwartek agencję Deutsche Presse-Agentur, że osiadłe na mieliźnie ssaki morskie co do zasady nie są ratowane.

Wyrzucanie się na brzeg to — jak stwierdziło ministerstwo — „naturalnie występujące zjawisko", a wieloryby generalnie nie powinny być „ratowane ani niepokojone" poprzez ingerencję człowieka.

Sceptyczna pozostaje również biolożka morska z Niemieckiego Muzeum Morskiego w Stralsundzie. Lisa Klemens powiedziała w NDR: „Taka akcja nie miała jeszcze miejsca. Oceniamy ją jednak bardzo krytycznie, ponieważ zwierzę zachowuje się tak pasywnie. Żaden zdrowy wieloryb nie pozwoliłby na coś takiego."

Eksperci wskazali w czwartek, że wieloryb przez wiele tygodni leżał na mieliźnie i z powodu osłabienia może nie utrzymać się na powierzchni. Krytycy akcji twierdzą, że szukał ławic piaskowych, by móc się na nich położyć.

Prywatna inicjatywa, która zorganizowała transport Timmy'ego, zaproponowała plan B na wypadek, gdyby wieloryb był zbyt osłabiony, by go uwolnić. Według prawniczki inicjatywy, Constanze von der Meden, istnieją ośrodki, w których wieloryby mogłyby dojść do sił. Pomysł ten spotyka się jednak z coraz większym sceptycyzmem.

Organizacja ochrony zwierząt Whale and Dolphin Conservation (WDC) potwierdziła wprawdzie, że w Europie istnieją ośrodki rehabilitacji dla mniejszych gatunków waleni. Zastrzegła jednak, że ani w Europie, ani nigdzie na świecie nie ma placówek dysponujących odpowiednimi możliwościami ani doświadczeniem, by przyjąć wieloryba tej wielkości, a tym bardziej zrehabilitować humbaka. Wielkie walenie co do zasady nie są obejmowane opieką człowieka.

Humbak odzyskany z płytkiej zatoki u wybrzeży Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego w zalanym statku towarowym tuż przed duńską granicą w Fehmarn w Niemczech.
Humbak odzyskany z płytkiej zatoki w pobliżu Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego na zalanym statku towarowym tuż przed duńską granicą w Fehmarn w Niemczech Philip Dulian/dpa via AP

Humbak, pieszczotliwie nazwany przez niemieckie media Timmy'm, utknął na płytkich wodach Bałtyku 3 marca.

Podczas wielokrotnych akcji ratunkowych stało się jasne, że Timmy zdrowotnie jest w złym stanie, a niektórzy aktywiści wzywają do pozostawienia go i umożliwienia spokojnej śmierci.

Wysiłki mające na celu skierowanie go z powrotem na głębsze wody były finansowane z pieniędzy publicznych. Do czasu, gdy dwóch niemieckich przedsiębiorców wsparło akcję ratunkową.

"Nie mogę nawet powiedzieć, jak bardzo się cieszę" - powiedziała gazecie "Bild" Karin Walter-Mommert, jedna z przedsiębiorczyń finansujących akcję ratunkową.

"Widać było, że wieloryb walczył i chciał żyć. Świadomość, że jest teraz na barce, jest po prostu cudowna i pokazuje, że walka o Timmy'ego była tego warta".

Teraz Timmy znajduje się na zalanej barce i podróżuje w kierunku Morza Północnego, co potrwa trzy dni. Naukowcy nie są pewni, czy wieloryb przetrwa tę podróż. Niektórzy uważają, że wieloryb szukał płytkich wód, ponieważ był słaby i potrzebował odpoczynku. Weterynarze uważają jednak, że zwierzę nadaje się do transportu.

Ratunek dla wieloryba. Jak śledzić podróż wieloryba Timmy'ego?

We wtorek wieczorem holownik o nazwie Robin Hood zaczął wciągać barkę z wielorybem na Morze Bałtyckie. W środę rano holownik Fortuna B przejął stery i obecnie okrąża wyspę Fehmarn w północnych Niemczech, w pobliżu wód duńskich.

Pozycję holownika można śledzić na żywo na stronie Vesselfinder.com.

Konwój musi pokonać około 400 kilometrów, aby dotrzeć do Morza Północnego. Podróż zajmie kilka dni.

Oczekuje się, że barka będzie płynąć wokół północnego krańca Danii, przez cieśninę Skagerrak w kierunku Morza Północnego.

Humbak wyłowiony z płytkiej zatoki u wybrzeży Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego przez dwa holowniki na zalanym statku towarowym u wybrzeży Danii, w Fehmarn,
Humbak wyłowiony z płytkiej zatoki w pobliżu Wismaru jest transportowany w kierunku Morza Północnego przez dwa holowniki na zalanym statku towarowym u wybrzeży Danii, w Fehmarn, Philip Dulian/dpa via AP

Akcja ratunkowa humbaka była transmitowana na żywo na całym świecie

Timmy wylądował na piaszczystej ławicy w pobliżu niemieckiego miasta Lubeka, z dala od swojego naturalnego środowiska na Oceanie Atlantyckim. Stan zdrowia ssaka pogorszył się, gdy wielokrotnie utknął na płytkich wodach, a nieudane wysiłki, aby nakłonić go do powrotu do głębszych mórz, były transmitowane na żywo na całym świecie.

Początkowo podjęto kilka prób uwolnienia wieloryba Timmy'ego, w tym poprzez wykopanie kanałów, którymi mógłby popłynąć, ale wszystkie zakończyły się niepowodzeniem.

Na początku kwietnia urzędnicy zrezygnowali z ratowania zwierzęcia, twierdząc, że nie da się tego zrobić. Wywołało to jednak oburzenie i władze zostały przekonane, by pozwolić przedsiębiorcom opracować plan ratunkowy.

Wieloryb Timmy. Zaciekła debata na temat tego, co jest dobre dla zwierzęcia

Till Backhaus, minister środowiska kraju związkowego Meklemburgia-Pomorze Przednie, gdzie wieloryb utknął na mieliźnie, powiedział we wtorek, że "jest bliski wskoczenia do wody, aby pomóc wielorybowi pokonać ostatnie kilka metrów".

Minister dał zielone światło dla ostatniej próby ratowania wieloryba, zaproponowanej z prywatnej inicjatywy, pomimo ostrzeżeń ze strony społeczności naukowej, że może to być zbyt wiele dla wieloryba.

Debata na temat tego, czy najlepszym sposobem pomocy zwierzęciu jest pozwolić mu umrzeć w spokoju, czy też nadal próbować pomóc mu w powrocie do Oceanu Atlantyckiego, trwa od tygodni. Aktywiści zorganizowali protesty na plaży w Wismarze, wzywając do uwolnienia zwierzęcia, podczas gdy inni poparli nowe pomysły dotyczące sposobu, w jaki wieloryb mógłby zostać przetransportowany do oceanu.

Thilo Maack, biolog morski z Greenpeace, powiedział w rozmowie z Associated Press na początku tego miesiąca, że wysiłki mające na celu uratowanie Timmy'ego spowodowały u zwierzęcia silny stres.

"Wierzę, że wieloryb wkrótce umrze. Chciałbym również zadać pytanie: Co właściwie jest w tym takiego złego?" - powiedział. "Tak, zwierzęta żyją, zwierzęta umierają. To zwierzę jest naprawdę bardzo, bardzo, bardzo chore. I postanowiło poszukać odpoczynku".

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Państwa deklarują 3,4 mld € na adaptację klimatyczną, bioróżnorodność i bezpieczeństwo wód

Unijny ośrodek ostrzega: rekordowe temperatury w maju to „nowa norma”

Santo António: upały i idealne warunki do kąpieli w morzu