Departament Sprawiedliwości USA udostępnił około 3 miliony stron akt związanych z Jeffreyem Epsteinem, skazanym za handel ludźmi i wykorzystywanie nieletnich. Wśród ogromu treści pojawiają się również polskie wątki.
W udostępnionych dokumentach, znalazły się nazwiska dwóch polskich modelek, Mariany Idźkowskiej i Sandry Kubickiej, Wojciech Fibak, uznawany za jednego z najlepszych polskich tenisistów w historii, oraz dwoje współpracowników Epsteina: Janusz Banasiak i Adrianna Ross Mucińska.
Akta Epsteina. Wojciech Fibak w dokumentach amerykańskiego wymiaru sprawiedliwości
W opublikowanych pod koniec stycznia 2026 r. przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumentach związanych z aferą Jeffreya Epsteina znalazł się polski wątek związany z byłym tenisistą Wojciechem Fibakiem.
Wśród milionów stron akt pojawiają się dwie wzmianki o korespondencji i planowanym spotkaniu Epsteina z Fibakiem z października 2013 roku. W jednym z e-maili Epstein składa gratulacje byłemu sportowcowi i pyta, czy będzie w Paryżu pod koniec września i początku października — na co Fibak odpowiada: „Tak, merci. Zadzwoń kiedy chcesz! wojtek”. W kalendarzu Epsteina widnieje także wpis o planowanym spotkaniu 5 października w stolicy Francji z dopiskiem „Fine Art Investments” — co wskazywało na kontekst związany z inwestycjami w dzieła sztuki. Obok nazwiska Polaka widnieje wykreślone nazwisko innej osoby, co może być wynikiem tajnych lub chronionych danych w aktach.
W latach 90. prasa pisała o jego życiu prywatnym, imprezach w Paryżu i otaczaniu się młodymi kobietami.
W 1998 r. jego nazwisko pojawiło się w śledztwie dotyczącym ekskluzywnej grupy „call-girl” we Francji, choć nie postawiono mu formalnych zarzutów.
W 2013 roku Fibak znalazł się w centrum uwagi z powodu materiału tygodnika „Wprost”, który łączył go z aferami obyczajowymi.
Korespondencja Epsteina z polską modelką: "Byłem nagi?"
Mariana Idźkowska to polska modelka, z którą Epstein miał korespondować w latach 2014–2015. Z opublikowanych dokumentów wynika, że Idźkowska wymieniała z Epsteinem dziesiątki e-maili oraz prowadziła rozmowy przez Skype’a.
Rozmowy miały charakter osobisty, poruszano w nich różne tematy — od planów podróży po kwestie edukacyjne (np. wyniki z testów z angielskiego TOEFL).
Epstein zapraszał modelkę do Nowego Jorku na swój koszt, a dokumenty sugerują, że odwiedziła również jego prywatną wyspę na Karaibach — miejsce, które w mediach bywa określane jako centrum jego działalności towarzyskiej.
W korespondencji pojawiają się również anegdotyczne fragmenty, np. pytanie Epsteina: „Czy byłem nagi?”, na które modelka odpowiedziała, że był ubrany, choć wyglądał inaczej.
Kluczowym elementem jest to, że nazwisko Idźkowskiej nie zostało ocenzurowane w aktach, co – zgodnie z komentarzami dziennikarzy – sugeruje, że amerykańskie władze nie uznały jej za ofiarę w klasycznym tego słowa znaczeniu, a dokumenty nie wskazują na jej niewłaściwe działanie.
Kontrowersyjnym wątkiem jest pojawienie się w korespondencji Idźkowskiej nazwiska Aleksandra Dugina. W mediach często określa się go mianem „mózgu Putina” Idzikowska poleca Epsteinowi zapoznanie się z jego poglądami, które "mogą być interesujące i być może użyteczne".
Sandra Kubicka: "To przerażające, że miał mnie na oku"
W najnowszej partii ujawnionych dokumentów dotyczących sprawy Jeffreya Epsteina pojawiło się nazwisko polskiej modelki Sandry Kubickiej. W mailu z 2015 r. Epstein pisał do właścicielki agencji modelek, pytając, czy Kubicka należy do jej podopiecznych i komentując, że widział ją w Miami i uznał za „bardzo ładną”. Nazwisko modelki nie pojawia się w żadnych innych częściach akt, nie ma też dowodów na jakąkolwiek korespondencję między nimi. Kubicka w rozmowie z WP stanowczo zaprzeczyła jakimkolwiek kontaktom z Epsteinem, podkreślając, że nigdy go nie spotkała, a świadomość, że mógł ją zauważyć, jest dla niej „przerażająca i obrzydliwa”.
Janusz Banasiak: logistyk Epsteina
Jednym z mniej znanych, lecz kluczowych nazwisk pojawiających się w aktach dotyczących Jeffrey’a Epsteina jest Janusz Banasiak. Zdaniem niektórych dziennikarzy Banasiak był jednym z najważniejszych współpracowników kontrowersyjnego miliardera.
Przez ponad 20 lat pełnił funkcję zarządcy nieruchomości Epsteina na Florydzie i w Nowym Jorku. Zarządzał kalendarzem spotkań, miał dostęp do haseł sejfów oraz kodów alarmowych, co dawało mu wgląd w prywatne sprawy miliardera.
Informacje zawarte w aktach wskazują również na jego udział w mechanizmach wykorzystywania kobiet. Banasiak miał wypłacać pieniądze kobietom, które były wciągane w sieć Epsteina pod pretekstem pracy przy masażach. W rzeczywistości wiele z nich stawało się ofiarami przestępstw seksualnych – część zeznań ofiar jasno wskazuje na przemoc i gwałty, jakich doświadczyły.
Z korespondencji e-mailowej wynika, że Epstein polecał Banasiakowi zajmowanie się transportem i logistyką dla „gości” przybywających z Polski oraz Europy Wschodniej. Banasiak miał pełnić rolę „pierwszego kontaktu” dla nowych dziewcząt, organizując im przejazdy na lotniska i miejsca zakwaterowania.
Adrianna (Ross) Mucińska: Asystentka Epsteina
Z dokumentów dotyczących Epsteina wynika, że Adrianna Ross (Mucińska), polska modelka, pracowała jako asystentka w jego rezydencji. Występuje w logach lotów i zeznaniach jako osoba posiadająca wiedzę o prowadzonych operacjach. Choć uważana jest za współuczestniczkę, nie została oskarżona.
19-letnia modelka, przyjechała do USA z Warszawy w 2002 roku. Stała się główną asystentką Ghislaine Maxwell, współpracowniczki Epsteina, która w 2021 roku została uznana za winną handlu dziećmi w celach seksualnych i innych przestępstw.
Zeznania ofiar, potwierdzają, że Mucińska werbowała nastolatki z Europy Wschodniej, obiecując im karierę w modelingu, a następnie kierowała je do Epsteina. Jej wysoka pozycja wynikała z zaufania miliardera – w zeznaniach Epstein określił ją jako osobę „organizującą mu życie”.
Co oznacza publikacja akt Epsteina i jak je interpretować?
Ujawnienie akt Jeffreya Epsteina to jedna z największych medialnych i sądowych historii ostatnich miesięcy.
Epstein konsekwentnie kreował swój wizerunek, jako osoby o niemal nieograniczonych wpływach, sugerując, że obraca się wśród najważniejszych figur świata polityki i biznesu.
Eksperci prawni i dziennikarze przypominają, że opublikowane akta zawierają ogrom materiałów — od notatek śledczych po prywatną korespondencję — i często są źródłem spekulacji.
To, że nazwisko pojawia się w dokumentach, nie oznacza automatycznie winy, udziału w przestępstwie czy współudziału w przestępczych działaniach. Wiele nazwisk w aktach pojawia się w kontekście kontaktów towarzyskich, przypadkowych połączeń lub relacji zawodowych.
Sprawa Epsteina, w pełni ujawniona po jego śmierci w 2019 roku oraz w świetle ostatnich publikacji akt sądowych z 2025 roku, uwypukla rozmiar międzynarodowej sieci, w którą byli zamieszani obywatele różnych państw, w tym także Polacy.