Uczestnicy machali tęczowymi flagami, tańczyli przy muzyce płynącej z jadących pojazdów i domagali się dalszych działań na rzecz równości i włączenia. Według władz w zabezpieczeniu wydarzenia uczestniczyło ponad 1000 policjantów i wolontariuszy. Dla wielu uczestników parada była zarazem świętem i manifestacją odporności po kilku latach naznaczonych napięciami politycznymi, wojną i obawami przed narastającą wrogością wobec osób LGBTQ+.
W Izraelu działacze podkreślali, że osoby LGBTQ+ mogą otwarcie pełnić funkcje publiczne, zasiadać w parlamencie i służyć w wojsku – co w wielu krajach regionu wciąż jest rzadkością. Jednak, jak zaznaczali, wciąż istnieją poważne wyzwania. Część uczestników opowiadała o doświadczeniach z homofobicznymi atakami słownymi i przekonywała, że pełna równość prawna i społeczna wciąż nie została osiągnięta. Partie religijne nadal sprzeciwiają się wielu inicjatywom na rzecz praw osób LGBTQ+, co odzwierciedla szersze spory toczące się w izraelskim społeczeństwie.
Na tym tle uczestnicy marszu w Tel Awiwie wykorzystali coroczne wydarzenie, by ponownie domagać się równego traktowania oraz promować widoczność, akceptację i wolności osobiste.