Uzbrojeni bojownicy uprowadzili pasażerów dwóch autobusów w zachodniej Kolumbii. Wśród co najmniej 39 porwanych jest jedno dziecko.
Co najmniej 39 osób, w tym jedno dziecko zostało uprowadzonych przez bojowników Armii Wyzwolenia Narodowego (ELN) w departamencie Chocó na zachodzie Kolumbii.
Informację przekazały lokalne media, powołując się na źródła oficjalne.
Do porwania doszło około godz. 10.00 czasu lokalnego w rejonie Toldas, położonym około 150 km na zachód od Medellín.
Jak podał dziennik "El Tiempo" napastnicy zatrzymali dwa autobusy międzymiastowe i uprowadzili ich pasażerów.
Armia Wyzwolenia Narodowego (ELN) pozostaje największym aktywnym ugrupowaniem partyzanckim w Kolumbii.
Według fundacji InSight Crime organizacja liczy ponad 6 tys. członków i jest uznawana za jedną z najpotężniejszych grup przestępczych w Ameryce Łacińskiej.
"Nasze oddziały, we współpracy z Policją Kolumbijską i właściwymi władzami, prowadzą operacje wojskowe, aby zlokalizować sprawców i doprowadzić do szybkiego uwolnienia ofiar. Wzywamy ELN do poszanowania życia i nietykalności porwanych oraz do ich natychmiastowego i bezwarunkowego uwolnienia" - przekazała Siódma Dywizja Armii Kolumbijskiej w komunikacie opublikowanym na platformie X.
Do uprowadzenia doszło w okresie politycznych napięć po wyborach prezydenckich w Kolumbii.
Zwyciężył w nich skrajnie prawicowy Abelardo de la Espriella, który niewielką przewagą głosów pokonał Ivana Cepedę, następcę Gustavo Petra na czele koalicji Alianza por la Vida.