Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Cannes 2026: Złota Palma dla „Fjord”, Paweł Pawlikowski ze statuetką

Tilda Swinton (po lewej) pozuje z Renate Reinsve, Cristianem Mungiu, laureatem Złotej Palmy za „Fjord”, oraz Sebastianem Stanem podczas ceremonii wręczenia nagród.
Tilda Swinton (z lewej) pozuje z Renate Reinsve, Cristianem Mungiu, laureatem Złotej Palmy za „Fjord” oraz Sebastianem Stanem podczas ceremonii wręczenia nagród. Prawo autorskie  AP Photo
Prawo autorskie AP Photo
Przez Sertac Aktan z AFP
Opublikowano dnia Zaktualizowano
Udostępnij
Udostępnij Close Button

Cristian Mungiu ze swoim filmem „Fjord” zdobył Złotą Palmę 79. Festiwalu Filmowego w Cannes, potwierdzając triumf kina autorskiego i politycznie zaangażowanego. Wśród największych zwycięzców tegorocznej edycji znalazł się także polski reżyser Paweł Pawlikowski.

Podczas sobotniej ceremonii zamknięcia ogłoszono laureatów 79. Festiwalu Filmowego w Cannes. Najważniejsze święto światowego kina po raz kolejny zgromadziło na Lazurowym Wybrzeżu uznanych twórców, obiecujących debiutantów oraz filmy typowane do najważniejszych nagród nadchodzącego sezonu.

REKLAMA
REKLAMA

Złotą Palmę 2026 zdobył film „Fjord” w reżyserii Cristiana Mungiu, przejmując prestiżowy laur po ubiegłorocznym zwycięzcy - „A Simple Accident” Dżafara Panahiego.

Obraz, inspirowany współczesnymi wydarzeniami, opowiada o narastającym konflikcie między wartościami progresywnymi a tradycyjnym światopoglądem. Historia koncentruje się na rodzinie Gheorghiu – gorliwych rumuńskich ewangelikach, którzy przeprowadzają się do niewielkiego norweskiego miasteczka położonego nad fiordem.

Główny bohater, Mihai, grany przez Sebastiana Stana – znanego m.in. z roli Donalda Trumpa w filmie „The Apprentice” Alego Abbasiego – jest rumuńskim inżynierem lotniczym i mężem Norweżki Lisbet.

Po powrocie do ojczyzny żony odnawia kontakty z jej rodziną i podejmuje pracę jako programista w lokalnej wspólnocie ewangelickiej. Rodzina prowadzi życie podporządkowane rygorystycznym zasadom religijnym, wychowując dzieci w duchu surowej dyscypliny i głębokiej pobożności. Początkowo spotykają się z życzliwym przyjęciem ze strony mieszkańców i instytucji. Sytuacja zmienia się jednak diametralnie, gdy nauczycielka zauważa na ciele jednej z córek niewyjaśnione siniaki.

Grand Prix festiwalu przypadło filmowi „Minotaur” rosyjskiego reżysera Andrieja Zwiagincewa, który zastąpił na liście laureatów ubiegłoroczny „Sentimental Value” Joachima Triera.

Podczas odbierania nagrody Zwiagincew wygłosił mocne polityczne przemówienie, zwracając się bezpośrednio do prezydenta Rosji Władimira Putina i apelując o zakończenie wojny w Ukrainie.

„Jest jeszcze ktoś, do kogo chciałbym dziś zwrócić się osobiście. Być może nie ogląda tej ceremonii, ale jestem pewien, że stoi dziś przed znacznie ważniejszymi decyzjami” – powiedział reżyser po rosyjsku.

„Miliony ludzi po obu stronach frontu marzą tylko o jednym: by ta masakra dobiegła końca. Jedyną osobą, która może zatrzymać ten rozlew krwi, jest prezydent Federacji Rosyjskiej. Cały świat na to czeka” – dodał.

Nagrodę za reżyserię otrzymali ex aequo Javier Ambrossi i Javier Calvo za film „La Bola Negra” oraz Paweł Pawlikowski za „Fatherland”. Tym samym zastąpili ubiegłorocznego laureata Klebera Mendonçę Filho, nagrodzonego za „L’Agent secret”.

„Kino powinno reagować na rzeczywistość polityczną, ale nie może podporządkowywać się narzuconym narracjom. Potrzeba dziś odwagi, by mówić o tym, co ludzie naprawdę widzą i czują. Sztuka musi pozostać przestrzenią wolności” – mówił ze sceny Paweł Pawlikowski. „Kino powinno stawiać opór. Właśnie dlatego powstał ten film” – podkreślił.

Hołd dla Mahmuda Darwisza

Tuż przed ogłoszeniem nagrody dla najlepszego reżysera kanadyjski twórca Xavier Dolan oddał hołd palestyńskiemu poecie Mahmudowi Darwiszowi, cytując jego słynne słowa:

„Na tej ziemi jest to, co warte jest życia: wahanie kwietnia, zapach chleba o świcie, opinie kobiety o mężczyznach, pisma Ajschylosa, początek miłości, trawa wyrastająca spomiędzy kamieni, matki stojące przy dźwięku fletu i strach, jaki pamięć budzi w zdobywcach”.

Pracom jury przewodniczył południowokoreański reżyser Park Chan-wook. W konkursie głównym znalazło się 19 pełnometrażowych produkcji walczących o najważniejsze nagrody festiwalu.

Najważniejsze tendencje Cannes 2026

Tegoroczna edycja festiwalu wyraźnie podkreśliła zwrot w stronę kina autorskiego i niezależnego. W programie dominowały filmy poruszające tematykę wojny, migracji, wygnania i politycznych napięć, przy jednoczesnej mniejszej niż zwykle obecności hollywoodzkich blockbusterów.

Twórcy coraz częściej sięgali po historie osadzone w przeszłości i różnych częściach świata, wykorzystując dawne wydarzenia do komentowania współczesnych zjawisk autorytarnych i społecznych.

Krytycy zgodnie podkreślali, że tegoroczny program był bardziej intymny, odważny i artystycznie ryzykowny niż produkcje oparte na franczyzach i komercyjnych schematach. Szczególnie silnie wybrzmiewały motywy wojny, tożsamości, żałoby oraz psychologicznych skutków przemocy.

Coraz większą rolę podczas festiwalu odgrywa również jego wymiar kulturowy i medialny - obok samych filmów uwagę przyciągają dziś moda, luksusowe marki, wellness oraz nowe technologie.

W ubiegłym roku Złotą Palmę zdobył irański reżyser Dżafar Panahi za film „It Was Just an Accident”, natomiast Grand Prix otrzymał Joachim Trier za „Sentimental Value”. Jury przewodniczyła wówczas Juliette Binoche, która przejęła tę funkcję po Grecie Gerwig.

W tegorocznej sekcji „Un Certain Regard” festiwal otworzył film Jane Schoenbrun „Teenage Sex and Death at Camp Miasma”, podkreślając charakterystyczne dla Cannes połączenie uznanych nazwisk z nowymi, odważnymi głosami współczesnego kina.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij

Czytaj Więcej

Czy Canal+ we Francji może legalnie bojkotować filmowców krytykujących Vincenta Bolloré?

Jeanette w Cannes ożywia kultowy przebój filmowy „Por qué te vas”

Cannes 2026: Złota Palma dla „Fjord”, Paweł Pawlikowski ze statuetką