Newsletter Biuletyny informacyjne Events Wydarzenia Podcasty Filmy Africanews
Loader
Śledź nas
Reklama

Szczyt NATO w Turcji: dialog, kwestia Cypru i rola Ankary w regionie

Ministerstwo Spraw Zagranicznych
Ministerstwo Spraw Zagranicznych Prawo autorskie  Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved
Prawo autorskie Copyright 2021 The Associated Press. All rights reserved
Przez Foteini Doulgkeri
Opublikowano dnia
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google
Udostępnij Close Button
Skopiuj/wklej poniższy link do osadzenia wideo z artykułu: Copy to clipboard Skopiowane

Pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa we wschodniej części Morza Śródziemnego i na Bliskim Wschodzie sprawia, że jeszcze ważniejsze jest utrzymanie otwartych kanałów komunikacji między Atenami i Ankarą.

Szczyt NATO odbywa się w momencie, gdy Sojusz musi jednocześnie zmagać się z wojną w Ukrainie, niestabilnością na Bliskim Wschodzie oraz wdrażaniem swojej nowej strategii odstraszania. W tej sytuacji relacje Grecji z Turcją nabierają szczególnej wagi, bo stabilność na południowo‑wschodnim skrzydle jest uznawana za kluczową dla spójności NATO.

REKLAMA
REKLAMA

Profesor polityki międzynarodowej na Uniwersytecie Panteion Dimitris Triantafyllou ocenia, że mimo ograniczonych oczekiwań szczyt może stać się punktem wyjścia do kontynuacji dialogu grecko‑tureckiego.

„Naturalne jest, że szczyt mógłby pomóc i stać się początkiem powrotu do etapu dialogu z Turcją” – zauważa. Ekspert podkreśla jednak, że zasadniczym wyzwaniem jest „jak przywódcy Grecji i Turcji mogą to przedstawić, tak aby nie sprawiało to wrażenia, że ulegli presji ze strony Amerykanów”.

Jego zdaniem pogarszająca się sytuacja bezpieczeństwa we wschodnim Morzu Śródziemnym i na Bliskim Wschodzie sprawia, że utrzymanie otwartych kanałów komunikacji między Atenami i Ankarą staje się jeszcze pilniejsze. Jak wskazuje, „niestabilność na Bliskim Wschodzie oraz kwestie energetyczne jasno pokazują, że oba państwa muszą zintensyfikować wysiłki na rzecz środków budowy zaufania i ram do rozwiązywania sporów prawnych”.

Kwestia cypryjska w nowej geopolitycznej rzeczywistości

Równolegle kwestia cypryjska pozostaje jednym z głównych nierozstrzygniętych problemów w rejonie wschodniego Morza Śródziemnego. Choć nie znajduje się w oficjalnej agendzie Sojuszu, wydarzenia związane z tym tematem wpływają na całe środowisko bezpieczeństwa w regionie.

Choć specjalista nie spodziewa się szybkich zmian w sprawie Cypru, Dimitris Triantafyllou uważa, że międzynarodowe otoczenie stopniowo się zmienia. Jak podkreśla, z ostatnich wypowiedzi tureckich urzędników wynika pewna modyfikacja retoryki, ponieważ „nie mówią już tak otwarcie o rozwiązaniu w postaci dwóch państw”, a jednocześnie powracają scenariusze konfederacji, co jednak nie musi oznaczać zmiany strategii.

Jednocześnie zaznacza, że „zwiększył się geopolityczny prestiż Republiki Cypryjskiej i jest to czynnik, który Turcja będzie musiała uwzględnić”. Oceniłc, że wzmocnienie międzynarodowej pozycji Nikozji staje się jednym z elementów wpływających na kalkulacje Ankary.

Starania Ankary o wzmocnienie swojej roli

W tym samym czasie Turcja próbuje wzmocnić swoją pozycję jako kluczowy gracz regionalny, wykorzystując położenie geograficzne oraz układ sił kształtujący się zarówno w NATO, jak i na Bliskim Wschodzie.

Według profesora, Turcja stara się wykorzystać obecną sytuację, by wzmocnić swoją pozycję wewnątrz Sojuszu, eksponując rolę geostrategiczną od Morza Czarnego po Bliski Wschód.

Jak mówi, „Turcja próbuje wykorzystać swoje położenie geograficzne i odpowiednio je prezentować zarówno wewnątrz kraju, jak i wobec sojuszników”, a nadchodzący szczyt określa jako szczególnie ważny dla Recepa Tayyipa Erdoğana, ponieważ „jest dla niego idealny – próbuje wykorzystać wszystkie wydarzenia, by podnieść znaczenie Turcji”.

Nowa architektura NATO a równowaga między Atenami i Ankarą

W centrum rozmów przed szczytem znajduje się również przebudowa struktury dowodzenia NATO. Szczególne zainteresowanie budzą doniesienia o dwóch nowych dowództwach w Turcji. Chodzi o krajowe sztaby w Stambule, których zadania będą powiązane z Morzem Czarnym, oraz w Adanie, z operacyjnym odniesieniem do wschodniego Morza Śródziemnego. Źródła dyplomatyczne i wojskowe podkreślają jednak, że nie są to nowe dowództwa NATO, lecz tureckie dowództwa narodowe, które mogą zostać certyfikowane i przejmować zadania w ramach Sojuszu. Ta różnica jest istotna, ponieważ ich utworzenie nie oznacza zmiany kompetencji NATO na Morzu Egejskim ani redystrybucji odpowiedzialności operacyjnych między Grecją i Turcją. Ankara stara się jednak wykorzystać te struktury, by podkreślić swoją rolę jako głównego filaru bezpieczeństwa na południowo‑wschodnim skrzydle Sojuszu, w czasie gdy NATO ponownie ocenia swoją strategię wobec wyzwań płynących z Morza Czarnego, wschodniego Morza Śródziemnego i Bliskiego Wschodu.

Dyskusja o nowych dowództwach wpisuje się w szerszą przebudowę struktury sił NATO, która postępuje po rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Za pomocą nowego modelu sił NATO (NATO Force Model) i regionalnych planów obronnych Sojusz dąży do zwiększenia gotowości oraz przyspieszenia rozlokowania wojsk, mocniej opierając się na narodowych strukturach wojskowych państw członkowskich. W tym kontekście wiele krajów stara się wzmocnić swoje krajowe sztaby, tak aby mogły one przejmować zadania operacyjne w ramach NATO i zyskać większe znaczenie strategiczne w nowej architekturze bezpieczeństwa Sojuszu.

Grecja, przynajmniej na razie, nie wydaje się dążyć do tworzenia nowych, podobnych struktur, ponieważ dysponuje już ważnymi NATO-wskimi instalacjami i certyfikowanymi dowództwami, takimi jak NRDC‑GR w Salonikach czy CAOC w Larisie. Turcja natomiast próbuje wykorzystać obecną sytuację, by wzmocnić swoją rolę geopolityczną i operacyjną, przedstawiając się jako podstawowy filar południowo‑wschodniego skrzydła NATO. Dla Aten kluczową kwestią nie jest samo powołanie tureckich dowództw narodowych, lecz zakres kompetencji, które mogą im zostać powierzone, oraz to, na ile mogłyby one wpłynąć na równowagę we wschodnim Morzu Śródziemnym lub prowadzić do nakładania się odpowiedzialności na obszarach istotnych dla Grecji.

Mało prawdopodobne, by szczyt przyniósł spektakularne rozstrzygnięcia. Może jednak pokazać, w którą stronę przesuwa się równowaga w regionie: czy wzmocni się logika współpracy i dialogu, czy też geopolityczne ambicje znów wywołają dobrze znane ogniska napięć we wschodnim Morzu Śródziemnym.

Równocześnie w tle pozostaje dyskusja o inicjatywie legislacyjnej związanej z doktryną „Niebieskiej Ojczyzny”. Choć prace nad tą inicjatywą nie posuwają się obecnie naprzód, szacuje się, że może ona wrócić, gdy tureckie władze uznają, że warunki są sprzyjające. Taki scenariusz przypomina, że poza trwającymi próbami dialogu strategiczne cele Ankary we wschodnim basenie Morza Śródziemnego pozostają niezmienne, co sprawia, że utrzymanie otwartych kanałów komunikacji jest konieczne, ale niewystarczające, by doprowadzić do trwałej deeskalacji.

Przejdź do skrótów dostępności
Udostępnij Obserwuj Euronews w Google

Czytaj Więcej

Porozumienie ws. komercyjnego wykorzystania złóż gazu Cypru

Co udało się osiągnąć Cyprowi podczas prezydencji w Radzie UE?

Europejska misja drona nad cypryjskimi wodami: patrol i wykrywanie sprawców zanieczyszczeń