Bahrajn, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie ostrzegły ludzi, że pracują nad przechwyceniem nadlatujących pocisków, dzień po tym, jak Iran wezwał do ewakuacji portów, po raz pierwszy zagrażając aktywom sąsiedniego kraju spoza USA.
Państwa Zatoki Perskiej poinformowały w niedzielę o nowych atakach rakietowych i dronowych, po tym jak Teheran zagroził rozszerzeniem swojej kampanii i wezwał do ewakuacji trzech głównych portów w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.
Bahrajn, Arabia Saudyjska i Zjednoczone Emiraty Arabskie ostrzegły obywateli, że pracują nad przechwyceniem nadlatujących pocisków, dzień po tym, jak Iran wezwał do ewakuacji portów, grożąc po raz pierwszy aktywom sąsiedniego kraju nie będących pod zarządem USA.
Ministerstwo Obrony Arabii Saudyjskiej poinformowało, że jego systemy przechwyciły i zniszczyły 10 dronów nad Rijadem i wschodnim regionem królestwa.
Bahrajn poinformował, że przechwycił 125 pocisków rakietowych i 203 drony od początku ataków Iranu, w których zginęły dwie osoby w królestwie i 24 inne w sąsiednich krajach Zatoki Perskiej.
Organ zarządzający sportami motorowymi ogłosił, że zaplanowane na kwiecień wyścigi Formuły 1 w Bahrajnie i Arabii Saudyjskiej zostały odwołane z powodu konfliktu.
Wojna na Bliskim Wschodzie. Iran oskarża USA
W sobotę widziano dym unoszący się z kierunku głównej instalacji energetycznej ZEA kilka godzin po tym, jak USA uderzyły w wyspę Chark. Lokalne władze w oświadczeniu stwierdziły, że szczątki, które spadły po udanym przechwyceniu drona, spowodowały pożar, bez określania lokalizacji.
Iran oskarżył Stany Zjednoczone o wykorzystanie "portów, doków i kryjówek" w Zjednoczonych Emiratach Arabskich do przeprowadzenia ataków na wyspę Chark, na której znajduje się główny terminal obsługujący eksport irańskiej ropy naftowej.
Zjednoczone Emiraty Arabskie i inne kraje Zatoki Perskiej, w których znajdują się amerykańskie bazy, zaprzeczyły, jakoby zezwalały na wykorzystywanie swojej ziemi lub przestrzeni powietrznej do operacji wojskowych przeciwko Iranowi.
"Odzwierciedla to zagmatwaną politykę, która nie trafiła w sedno, straciła kierunek i zabrakło jej mądrości" - napisał w sobotę w mediach społecznościowych Anwar Gargash, doradca prezydenta Zjednoczonych Emiratów Arabskich.
Trump wzywa sojuszników USA do wysłania okrętów wojennych do cieśniny Ormuz
W obliczu globalnego niepokoju związanego z cenami i dostawami ropy naftowej, prezydent USA Donald Trump powiedział w sobotę, że ma nadzieję, iż Chiny, Francja, Japonia, Korea Południowa, Wielka Brytania i inne kraje wyślą okręty wojenne, aby utrzymać cieśninę Ormuz "otwartą i bezpieczną". W odpowiedzi Wielka Brytania stwierdziła, że omawia z sojusznikami "szereg opcji" w celu zabezpieczenia żeglugi.
Minister spraw zagranicznych Iranu Abbas Araghchi w poście w mediach społecznościowych wezwał sąsiadów do "wypędzenia zagranicznych agresorów" i określił wezwanie Trumpa jako "błaganie".
W sobotę irańskie wspólne dowództwo wojskowe powtórzyło groźbę ataku na powiązaną z USA "infrastrukturę naftową, gospodarczą i energetyczną" w regionie, jeśli infrastruktura naftowa Republiki Islamskiej zostanie uderzona.
W międzyczasie w nocy nad Izraelem i Iranem doszło do nalotów, ponieważ oba kraje kontynuują wymianę ataków, podczas gdy w Libanie odnotowano bezpośrednie starcia między Izraelem a Hezbollahem.
Wojna z Iranem. Miliony ludzi ewakuowanych
Pomimo ciężkich bombardowań od czasu, gdy siły amerykańsko-izraelskie rozpoczęły wojnę przeciwko Iranowi 28 lutego, Teheran zaprzeczył zapewnieniom Trumpa, że jego potencjał wojskowy został "w 100%" zniszczony.
Irańskie ataki i groźby niemal wstrzymały żeglugę w cieśninie Ormuz, powodując wzrost cen ropy naftowej o 40 procent i wstrząsając światową gospodarką.
Według danych irańskiego ministerstwa zdrowia, których nie udało się zweryfikować, w wyniku amerykańskich i izraelskich ataków zginęło ponad 1200 osób.
Wojsko amerykańskie straciło 13 żołnierzy. Sześciu z nich znajdowało się na pokładzie samolotu uzupełniającego paliwo, który rozbił się w Iraku, co według amerykańskich urzędników nie było wynikiem wrogiego lub przyjacielskiego ostrzału.
Agencja ONZ ds. uchodźców twierdzi, że w Iranie przesiedlono do 3,2 miliona osób, z których większość uciekła ze stolicy i innych miast w poszukiwaniu bezpieczeństwa.
Pentagon twierdzi, że ponad 15 000 celów w Iranie zostało trafionych przez siły amerykańskie i izraelskie.
Amerykańskie media poinformowały, że Pentagon wysłał w ten region okręt desantowy USS Tripoli i około 2500 żołnierzy piechoty morskiej.